Ten tydzień należy do banków centralnych

Ten tydzień należy do banków centralnych
Fot: Europejski Bank Centralny; Depositphoto

Nowy tydzień na rynkach finansowych rozpoczął się od kolejnej odsłony kryzysu energetycznego w Europie i ten sam temat będzie wybrzmiewał na jego końcu, ale przede wszystkim będzie to tydzień pod znakiem decyzji banków centralnych ws. stóp procentowych.

Eurodolar przebił poziom 0,9900

Zakręcenie przez rosyjski Gazprom kurka z gazem na gazociągu Nord Stream 1 wywołało nową falę obaw o konsekwencje trawiącego Europę kryzysu energetycznego. Reakcja rynków była natychmiastowa. Kurs EUR/USD spadł poniżej 0,99 i znalazł się na poziomach nieoglądanych od dwóch dekad. Nastroje pogorszyły się również na giełdach. Szczególnie na parkiecie we Frankfurcie, co jest akurat zrozumiałe, bo bezterminowe wstrzymanie dostaw gazu dotyka właśnie Niemcy.

Strach nie przerodził się jednak w panikę. Wręcz przeciwnie. Udało się go nieco oswoić. W efekcie notowania EUR/USD i DE40 nieco wzrosły, minimalizując poranne straty. 

EURUSD Daily_fxclub_05092022
Wykres dzienny EUR/PLN. Źródło: Tickmill
DE40 Daily_fxclub_05092022
Wykres dzienny DE40 (CFD na indeks DAX 40). Źródło: Tickmill

Kryzys energetyczny w Europie

Temat kryzysu energetyczny pozostanie aktualny przez cały czas. Aż do końca tygodnia. Szczególnie, że to właśnie w piątek 9 września odbędzie się nadzwyczajny szczyt ministrów energii Unii Europejskiej podczas którego mają zapaść decyzje zmierzające do złagodzenia sytuacji na rynku energii.

Jakkolwiek kryzys energetyczny absorbuje obecnie uwagę rynków, ten właśnie rozpoczęty tydzień będzie przede wszystkim tygodniem banków centralnych. 

We wtorek (6 września) decyzję ws. stóp procentowych podejmie Bank Rezerw Australii. Rynek nie ma wątpliwości, że w odpowiedzi na utrzymujące się ryzyko inflacyjne bank podwyższy stopy procentowe o 50 punktów bazowych (pb). Decyzja ta będzie oznaczać, że główna stopa w Australii wzrośnie do 2,35 proc.

W środę zapadną decyzje ws. polityki monetarnej w Polsce i Kanadzie. Wszystko wskazuje na to, że jakkolwiek Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie miała twardy orzech do zgryzienia, to finalnie podwyższy stopy procentowe jedynie o 25 pb do 6,75 proc.

Znacznie wyższa podwyżka będzie miała miejsce natomiast w Kandzie, gdzie bank centralny prawdopodobniej zdecyduje się na ruch stopami w górę aż o 75 pb. To oznaczałoby wzrost głównej stopy do 3,25 proc.

W czwartek decyzję podejmie Europejski Bank Centralny. Rynek uznaje, że bank poniesie stopy o minimum 50 punktów, ale dopuszcza możliwość ich wzrostu o 75 punktów. Na taki scenariusz wskazuje niemal połowa ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera. Gdyby on się zmaterializował, to stopa depozytowa w strefie euro wzrosłaby do 0,75 proc., a stopa refinansowa do 1,25 proc.