Aktualności
Teraz czytasz
Walutowe podsumowanie tygodnia. Czy Azja zdominuje rynki w najbliższych dniach?
0

Walutowe podsumowanie tygodnia. Czy Azja zdominuje rynki w najbliższych dniach?

utworzył Natalia Bojko2 grudnia 2019

Walutowe podsumowanie tygodnia. Czy Azja zdominuje rynki w najbliższych dniach?

Przez ostatni tydzień na rynkach działo się naprawdę wiele. Od impulsywnego Black Friday po święto w USA. Na giełdach azjatyckich natomiast szczególnie w końcówce miesiąca pojawiło się wiele ożywienia. Wyjątek od pozostałych gospodarek wschodnich stanowi Japonia, której rząd uparcie rzuca kłody pod nogi w postaci zwiększonego podatku od sprzedaży. Przyjrzyjmy się zatem co czeka nas w najbliższych, już grudniowych dniach.

Jen przyparty do muru

Japońska gospodarka wyróżnia się znacząco od pozostałych wschodnich gospodarek. Do historii może przejść jej rynkowy sukces, a bogactwo mieszkańców może wynikać z wręcz powiązanych niejako z tradycją, skłonności do oszczędzania. Praktycznie od 2012 roku po wybraniu nowych władz w kraju Kwitnącej Wiśni miał nastąpić przełom gospodarczy. Zakładał on szereg zmian związanych z polityką monetarną i fiskalną. Najprostszym krokiem w tą stronę jest luzowanie przez Bank Centralny polityki pieniężnej poprzez stopy procentowe. Jak pokazuje japońska historia, nawet przy utrzymaniu zerowych stóp procentowych, odbija się to marnym skutkiem na gospodarce i rynkową hossą.

Kiepsko wygląda sytuacja Japonii (szczególnie nieciekawie na tle innych wschodnich gospodarek) pod względem długu. Obecnie stanowi ono praktycznie dwukrotność PKB. W dużej mierze jest on finansowany z rąk samych mieszkańców, natomiast sama tendencja do nadmiernego zaciągania zobowiązań jest niepokojąca. Stąd wprowadzenie tak długo przedkładanej przez rządzących podwyżki podatku od sprzedaży. Efekty, jak nietrudno się domyślić nie będą zadowalające i najmocniej odbiją się na i tak słabej produkcji przemysłowej i sprzedaży.

jen 02.12

Wykres USD/JPY, interwał H4. Źródło: xStation 5 XTB

Aprecjacja dolara w stosunku do jena trwa w najlepsze, z niewielką korektą w ostatnim czasie. Z typowo technicznego punktu widzenia nic nie wskazuje na to, by miało się coś w najbliższych dniach zmienić. Mocne sygnały płynące ze wstęgi średnich, dodatkowo popierane są przez impulsywne przekroczenie ostatniego maksimum ze świecy z 27 listopada. Dwa niewielkie inside bary dodatkowo podkreśliły niepewność wobec dalszych spadków.


Przeczytaj koniecznie: Inside Bar – handel wysokiej szansy na wygraną


Chile interweniują

Obecnie walutowe podsumowanie tygodnia jest dość “egzotyczne” w związku z tym przyjrzymy się ciekawej sytuacji w Chile. Praktycznie od dawna nie widzieliśmy większej walki tamtejszej waluty – peso z dolarem. Chilijska waluta skutecznie ulega coraz większej deprecjacji wobec waluty bazowej. Sytuacja ta może być wynikiem niestabilnej sytuacji na globalnych rynkach, gdzie USD zyskuje na sile. Tak niskiego poziomu CLP nie widzieliśmy od dawna. W związku z tym Bank Centralny Chile zapowiedział wstępnie działania, które mają go wspomóc na rynku walutowym. W planach jest między innymi sprzedaż 10 miliardów dolarów. Drugie tyle bank postanowił przeznaczyć na zabezpieczenia związane z ryzykiem kursowym, które może znacząco wzrosnąć (i wpłynąć na kurs sprzedaży) przy tak dużej transakcji. Tego typu interwencji rynek nie widział praktycznie od 2011 roku. Należy mieć jednak na uwadze, że działania Banku Centralnego Chile, mogą mieć wyłącznie charakter krótkoterminowy.

usdclp

Wykres USD/CLP, interwał D1. Źródło: xStation 5 XTB

Pierwsze potwierdzenia “wstępnej” deprecjacji dolara widzimy na dwóch ostatnich świecach dziennych. Wzrosty zostały wyssane przez dużą podaż na rynku. Zatrzymały się natomiast w okolicy silnego wsparcia, ulokowanego na poziomie 799,45. W tym momencie spodziewam się raczej ruchu korekcyjnego w tych okolicach. Jeżeli Chile zdecydują się na ostateczne wykonanie takiej transakcji na rynku walutowym, powinniśmy liczyć na spadki, przynajmniej w krótkim terminie.

Chiny przeciw ustawie

Atmosferę we wciąż trwającym konflikcie handlowym podgrzał nieco w ostatnim czasie Donald Trump. Zrobił w to bardziej subtelny i mniej bezpośredni sposób niż robi to zwykle, nie mniej jednak z podobnym efektem. Tym razem cała akcja rozgrywała się na tle wydarzeń w Hongkongu. Prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał ustawę, która wspiera tamtejsze protesty. Działanie to spotkało się ze sporą krytyką ze strony Chin. Władze ze względu na swoją jurysdykcję w tamtejszym, wschodnim obszarze sprzeciwiają się ingerencji władz USA w politykę. Pierwsze reakcje Chin miały skupić się na działaniach uderzających w Amerykę w odwecie za podpisanie ustawy, natomiast do dziś nie wiemy, co miałoby się w nich zawierać. Sprawa nieco przycichła podczas, gdy na rynek trafiły informacje o chęcią walki podjętą przez chińskie władze, z kradzieżą intelektualną, co stanowi duży plus w kontekście podpisania porozumienia.

sp500 02.12

Wykres US500 (CFD na S&P 500), interwał H1. Źródło: xStation 5 XTB

Rynki (głównie akcyjne) zareagowały negatywnie. Nie tylko w Azji, ale też w Stanach Zjednoczonych obserwowaliśmy spadki na giełdach.

Sam juan już od jakiegoś czasu mocno szoruje po dnie jako waluta bazowa do dolara. Ciężko powiedzieć, czy sytuacja ta w najbliższym czasie ulegnie zmianie. Na razie ze względu na przeświadczenia o stabilności gospodarki USA, w sytuacjach rynkowych niepewności (w szczególności do walut egzotycznych), dolar ma się bardzo dobrze. 

Indeks S&P500 w ubiegłym tygodniu łapał chwilę oddechu, testując nowy opór. W tym tygodniu dużo wskazuje na to, że utrzyma się na dłużej powyżej poziomu 3150 punktów.

Co o tym sądzisz?
Lubię
20%
Interesujące
80%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Natalia Bojko
Natalia Bojko
Aktywnie spekuluje na rynku Forex od 2016 roku wychodząc z założenia, że najprostsze analizy przynoszą najlepsze efekty. Pierwsze doświadczenie zdobywała na GPW i rynku surowców. Obecnie jest studentką Wydziału Ekonomii i Zarządzania w Białymstoku, gdzie aktywnie rozwija i współtworzy Podlaską Akademię Giełdową. Prywatnie zwolenniczka aktywnego spędzania czasu.