Aktualności
Teraz czytasz
Ukraina emituje tokeny NFT. Zbiera na obronę przed Rosją
0

Ukraina emituje tokeny NFT. Zbiera na obronę przed Rosją

utworzył Michał Sielski10 marca 2022

Technologia blockchain może pomóc Ukrainie w walce z rosyjskimi najeźdźcami. Wicepremier Mychaiło Fedorow poinformował, że jego kraj emituje NFT, by sfinansować obronę przed agresją wojsk Władimira Putina. To nie jedyny projekt w tej technologii, który ma pomóc w gromadzeniu funduszy na  odparcie nieprzyjacielskich wojsk.

Od lat mówi się, że dla niektórych wojna to świetny biznes, ale dla napadniętych państw przede wszystkim bardzo kosztowny. I nie chodzi nawet o odbudowę zbombardowanej infrastruktury, ale o zakup wyposażenia, broni i amunicji dla wciąż opierających się okupantowi żołnierzy. 

Pozyskiwanie środków zaczęto więc w tradycyjny sposób. W piątek 4 marca 2022 roku media obiegła wieść, że rząd Ukrainy szybko sprzedał wojenne obligacje o wartości aż 8,1 mld hrywien. W przeliczeniu kursu na tamten dzień, było to ok. 270 mln USD. Każda z obligacji ma wartość 1 tys. hrywien i jest oprocentowana w wysokości 11% rocznie, co w obecnych warunkach rynkowych stanowi bardzo dobrą ofertę – zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę zapowiedzi Unii Europejskiej, a także Wielkiej Brytanii, które zgodnie podkreślają, że jak tylko działania wojenne ustaną, wezmą się za odbudowywanie wolnej Ukrainy.

Pieniądze na wojnę z NFT

270 mln USD to z pewnością nie jest kropla w morzu potrzeb, ale na długie starcie z Rosjanami na pewno nie wystarczy, więc zaczęto szukać też mniej konwencjonalnych sposobów na pozyskanie kapitału. I szybko je znaleziono. 

Wicepremier Ukrainy Mychaiło Fedorow poinformował już, że jego kraj wyemituje NFT, z którego dochód zostanie przeznaczony w całości na odparcie rosyjskiej inwazji. Podkreślił także, że to pierwszy, ale na pewno nie ostatni taki projekt. 

NFT Ukrainy w narodowych barwach

NFT będzie oczywiście nawiązywać do flagi Ukrainy, czyli barwy niebieskiej i żółtej. Grafika ma się przełożyć na realne pieniądze, bo nasi wschodni sąsiedzi już przekonali się, że w ten sposób można zebrać spore środki praktycznie z całego świata. 

Już po uruchomieniu pierwszej zbiórki, zebrano 11 mln USD w Bitcoinie (BTC) oraz Ethereum (ETH). Znalazł się nawet jeden sponsor, który w pojedynkę przeznaczył na to 5 mln USD. 

Akcja koordynowana jest przez UkraineDAO, które zajmuje się zarządzaniem wszystkimi projektami blockchain, które mają przynieść korzyść ukraińskiej armii. Wiadomo już, że UkraineDAO będzie nagradzał donatorów, ale nie wiadomo jeszcze w jaki sposób. Pomoże też bezpiecznie przekazać środki armii ukraińskiej poprzez Come Back Alive, czyli największą fundację, która zajmuję się przekazywaniem donacji siłom zbrojnym Ukrainy. 

Świat kryptowalut pomaga Ukrainie

Wiele znanych postaci ze świata kryptowalut już pomogło Ukrainie w walce z rosyjską napaścią. Choćby Gavin Wood, który jest jednym z twórców Ethereum i jednocześnie założycielem sieci Polkadot. Z jego portfela do Ukrainy trafiła już równowartość 5 mln USD przekazanych w Polkadot (DOT).

W ramach inicjatywy „Crypto for Ukraine” na rzecz naszych wschodnich sąsiadów wpłacono już po pierwszym tygodniu wojny równowartość 50 mln USD. W zdecydowanej większości pieniądze pochodzą od anonimowych darczyńców.

Kryptowaluty zebrała też najbardziej znana na świecie grupa hakerska Anonymous. Jej przedstawiciele zaproponowali rosyjskim żołnierzom, że wypłacą im wynagrodzenie w Bitcoinach za każdy przekazany ukraińskiej stronie czołg. 

„Rosyjscy żołnierze – jeśli chcecie żyć ze swoimi rodzinami i dziećmi, a nie umierać – globalna społeczność Anonymous zebrała dla was Bitcoiny, aby wam pomóc”.

Według nieoficjalnych doniesień, grupa płaci ok. 50 tys. USD za każdy czołg, którego załoga go porzuci lub się podda. Ilu rosyjskich żołnierzy z tej oferty skorzystało? Nie wiadomo.

Co o tym sądzisz?
Lubię
33%
Interesujące
67%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.