Aktualności
Teraz czytasz
Rajd na GameStop – było blisko bankructw domów maklerskich
0

Rajd na GameStop – było blisko bankructw domów maklerskich

utworzył Michał Sielski18 lutego 2021

Trwają przesłuchania w sprawie akcji drobnych inwestorów, którzy doprowadzili do szaleńczego wzrostu ceny akcji spółki GameStop, wbrew temu, czego oczekiwały instytucje finansowe, które obstawiały spadki na walorach #GME. Thomas Peterffy, założyciel i prezes Interactive Brokers Group przyznał właśnie, że jego firma – i kilka innych – było blisko bankructwa. 

Przypomnijmy: gdy na jaw wyszła informacja, że duże fundusze obstawiają spadki kursu akcji GameStop, która z powodu pandemii zaczęła mieć problemy z płynnością, na internetowym forum Reddit podniosła się wrzawa. Nie skończyło się jednak jedynie narzekaniem i pogodzeniem z losem oraz informacją, że to duży kapitał rządzi światem. Drobni inwestorzy postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i poprzez zakupy akcji podnieść kurs sprzedającej gry video firmy, a przy okazji utrzeć nosa dużym graczom. I wszystko wskazywało na to, że im się udało. 

We wrześniu 2020 roku akcje GameStop można było kupić po 11 USD. Po akcji internautów kurs wystrzelił w górę i przełamał nawet barierę 480 USD za sztukę. Pół świata zaciskało kciuki i kibicowało indywidualnym inwestorom, którym udało się wygrać z grubymi rybami. Ale czy na pewno się udało? W ciągu 6 sesji kurs od ustanowionego szczytu spadł o… -89,51%. A potem pojawiły się informacje, że jest coraz więcej dowodów na to, że to jednak grube ryby z Wall Street pociągały za wszystkie sznurki. Śledztwo w tej sprawie rozpoczął już amerykański nadzór finansowy i dzięki niemu na jaw wychodzą kolejne ciekawe fakty.

Mogło być krwawe domino w branży

Dochodzenie SEC zaczęło się od przesłuchania przedstawicieli domów maklerskich i funduszy inwestycyjnych oraz hedgingowych przez Komisję Usług Finansowych w USA. I już pierwszego dnia zdetonowana została prawdziwa bomba informacyjna. Okazuje się bowiem, że byliśmy o krok od wielkiego chaosu i następującego niehybnie po nim kryzysu finansowego.

“Znaleźliśmy się niebezpiecznie blisko upadku całego systemu. I nie mam na myśli tylko mojej spółki, ale wręcz całą branżę” – powiedział przed komisją Thomas Peterffy, prezes Interactive Brokers Group. “- Wiele domów maklerskich mogło zbankrutować, bo musiały momentalnie podnosić wymagania dotyczące depozytów zabezpieczających. To przełożyło się na ograniczenie handlu niektórymi instrumentami, a w efekcie chaos na całym rynku. Gdyby potrwało to dłużej, bankruci zaczęliby krwawe domino branży”opowiadał Thomas Peterffy.

W trzy dni do bankructwa

Podobnego zdania jest prezes Robinhood, Vlad Tenev: 

“To, czego doświadczyliśmy w zeszłym miesiącu, było nadzwyczajne, a limity handlowe, które wprowadziliśmy na GameStop i innych akcjach, były konieczne, aby umożliwić nam dalsze spełnianie wymagań depozytowych do Izb Rozliczeniowych, które płacimy, aby wspierać handel klientów na naszej platformie“przyznał Vlad Tenev.

Okazuje się bowiem, że dobowy współczynnik ryzyka zwiększył się w firmie Robinhood aż sześciokrotnie. Podczas gdy 25 stycznia tego roku wynosił on 202 mln USD, to już trzy dni później szacowano go na… 1,4 mld USD! Vlad Tenev zapytany o to, co stałoby się za kolejne trzy dni, gdyby wzrost się utrzymywał, jedynie pokręcił głową.

Były fundusze, które zarabiały

Nie wszystkie grube ryby Wall Street straciły jednak na GameStop. Byli też tacy, którzy zarobili. Jak choćby fundusz Senvest Management, który w styczniu na akcjach GameStop zarobił… 700 mln USD. Akcje GameStop skupował cztery miesiące wcześniej, płacąc średnio 12 USD za sztukę. Przypomnijmy: w styczniu można je było sprzedać po 400, a nawet 480 USD. Teraz zarządzający funduszem mówią, że była to po prostu jedna z wielu udanych decyzji inwestycyjnych. Obecnie akcje wyceniane są na około 45 USD.

gamestop wykres luty 2021

Wykres akcji spółki GameStop, interwał W1. Źródło: xStation 5, XTB.

Co o tym sądzisz?
Lubię
25%
Interesujące
75%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.