Aktualności
Teraz czytasz
Za akcją GameStop jednak stały grube ryby z Wall Street? SEC wszczyna śledztwo
0

Za akcją GameStop jednak stały grube ryby z Wall Street? SEC wszczyna śledztwo

utworzył Michał Sielski5 lutego 2021

Ogromny zwrot w akcji dotyczącej spółki GameStop. Gdy pół świata kibicowało społeczności Reddita, która miała utrzeć nosa wielkim funduszom i wywindować kurs spółki, podczas gdy duzi gracze mieli obstawiać spadki, okazuje się, że jest coraz więcej dowodów na to, że to właśnie grube ryby z Wall Street pociągały za wszystkie sznurki. Śledztwo w tej sprawie rozpoczął już amerykański nadzór finansowy – United States Securities and Exchange Commission (SEC).

Przypomnijmy: gdy na jaw wyszła informacja, że duże fundusze obstawiają spadki kursu akcji GameStop, która z powodu pandemii zaczęła mieć problemy z płynnością, na internetowym forum Reddit podniosła się wrzawa. Nie skończyło się jednak jak zwykle: narzekaniem i pogodzeniem z losem oraz informacją, że to duży kapitał rządzi światem. Drobni inwestorzy postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i poprzez zakupy akcji podnieść kurs sprzedającej gry video firmy, a przy okazji utrzeć nosa dużym graczom. I wszystko wskazywało na to, że im się udało. 

We wrześniu 2020 roku akcje GameStop można było kupić po 11 USD. Jednak po akcji internautów kurs wystrzelił w górę i przed tygodniem przełamał nawet barierę 480 USD za sztukę. Pół świata zaciskało kciuki i kibicowało indywidualnym inwestorom, którym udało się wygrać z grubymi rybami. Ale czy na pewno się udało? W ciągu 6 sesji kurs od ustanowionego szczytu spadł (póki co) o… -89,51%.

gamestop chart after

Wykres akcji spółki GameStop (#GME), interwał D1. Źródło: xStation 5, XTB.

Duży może więcej

Gdy pierwsze emocje opadły, głos zabrała amerykańska Komisja Nadzoru Finansowego (SEC). Urzędnicy twierdzą, że użytkownicy redditowej grupy WallStreet Bets, którzy namawiali innych do inwestowania w akcje spółki GameStop, mogli być pod wpływem dużych inwestorów z Wall Street.

– Komisja przygląda się sprawie GameStop w kontekście zgodności z obowiązkami regulacyjnymi, odpowiedniemu ujawnieniu ryzyka oraz ustaleniu, czy doszło do oszustwa bądź manipulacji przyznaje Allison Herran Lee, przewodnicząca SEC.

Bez ogródek mówi za to Carson Black, amerykański inwestor, który już nie raz ujawniał manipulacje giełdowe. W programie Bloomberga przyznał, że według niego to właśnie duże fundusze koordynowały akcję. 

Tak samo uważa Michael Burry, jeden z bohaterów filmu “The Big Short”, który zbił fortunę na kryzysie finansowym w 2008 roku. 

“Znajdź uśpione akcje, napełnij nimi kieszenie, a potem wywołaj szał zakupów. Jeśli myślicie, że hossę na GameStop wywołali inwestorzy indywidualni, to się mylicie. W tym wszystkim maczały palce wielkie pieniądzewprost napisał Michael Burry na Twitterze.

700 mln USD dla funduszu hedgingowego

Powiedzieć czy zasugerować można wszystko, ale gdzie dowody? Proszę bardzo. Wystarczy sprawdzić kto rzeczywiście zarobił na wzroście kursu akcji. Użytkownicy Reddita, którzy kupowali po kilka, kilkanaście akcji? Być może też, ale nie tyle, ile fundusz Senvest Management. Dzięki sprawozdaniom wiemy już, że w styczniu na akcjach GameStop zarobił… 700 mln USD.

Akcje GameStop skupował już od czterech miesięcy, płacąc średnio 12 USD za sztukę. Przypomnijmy: w styczniu można je było sprzedać po 400 USD. Dziś zarządzający funduszem mówią, że była to po prostu jedna z wielu udanych decyzji inwestycyjnych.

– Podjęliśmy ryzykowną decyzję o zagraniu przeciwko rynkowi. Naszym zdaniem odkryliśmy niewykorzystany potencjał GameStop w sektorze e-commerce. Kiedy rozpoczął się rajd wzrostowy wiedzieliśmy, że coś jest na rzeczy, ale nie spodziewaliśmy się jak szalony będzie finał tej całej sytuacji mówi na łamach “Wall Street Journal” Richard Mashaal, zarządzający funduszem Senvest Management.

Oczywiście będą i tacy, którzy w to uwierzą. Czy będzie jednak wśród nich amerykański nadzór finansowy?

Co o tym sądzisz?
Lubię
25%
Interesujące
75%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.