Bank Japonii coraz bliżej podwyżki stóp procentowych – gubernator Ueda sygnalizuje dalsze zacieśnianie polityki

Bank Japonii coraz bliżej podwyżki stóp procentowych – gubernator Ueda sygnalizuje dalsze zacieśnianie polityki

Gubernator Banku Japonii Kazuo Ueda w wystąpieniu z 3 czerwca 2026 roku jednoznacznie zasygnalizował gotowość do dalszego podnoszenia stóp procentowych, jeśli scenariusz bazowy banku centralnego się potwierdzi. Wypowiedź wpisuje się w rosnące oczekiwania rynkowe na podwyżkę stopy referencyjnej na posiedzeniu zaplanowanym na 16 czerwca.

Ueda podkreślił, że Bank Japonii będzie kontynuował podnoszenie stopy procentowej „we właściwym tempie”, o ile oceni, że prawdopodobieństwo realizacji scenariusza bazowego rośnie. Jednocześnie zaznaczył, że ryzyka inflacyjne w górę przeważają i mogą się zmaterializować szybciej niż dotychczas zakładano. W swoich uwagach gubernator wyraźnie wskazał, że opóźnienie koniecznej reakcji może zmusić bank centralny do gwałtownych podwyżek w przyszłości, co byłoby bardziej szkodliwe dla gospodarki.

Choć Ueda zachował pewną dozę ostrożności – wspominając o konieczności uwzględniania ryzyk dla wzrostu gospodarczego – ogólny wydźwięk jego słów był jednoznacznie jastrzębi. Jak sam podkreślił: „Musimy podtrzymywać zaufanie rynku, że inflacja zostanie odpowiednio opanowana.”

Sytuacja na Bliskim Wschodzie i ceny energii

Kluczowym czynnikiem komplikującym obraz sytuacji jest trwający konflikt amerykańsko-irański, który od miesięcy podbija ceny ropy naftowej. Według danych z połowy maja, cena baryłki Brent utrzymywała się w okolicach 107-110 dolarów, co stanowi wzrost o ponad 50% w porównaniu z okresem sprzed eskalacji. Ueda przyznał, że sytuacja na Bliskim Wschodzie „nie uspokoiła się tak szybko, jak początkowo oczekiwano” i że scenariusz makroekonomiczny może się istotnie zmienić w zależności od dalszego rozwoju wydarzeń w regionie.

Wyższe ceny energii przekładają się nie tylko na bezpośrednie koszty paliw w Japonii, ale także – w ocenie BOJ – na wzrost cen w szerszej gospodarce, wzmacniając presję inflacyjną i osłabiając jena.

Płace rosną, inflacja schodzi, ale BOJ patrzy w przyszłość

Na pierwszy rzut oka dane inflacyjne mogłyby sugerować brak pilności działań. Inflacja bazowa (core CPI, z wyłączeniem świeżej żywności) spadła w kwietniu 2026 roku do 1,4% rok do roku – najniższego poziomu od czterech lat. Z kolei tokijski wskaźnik bazowy za maj wyniósł jedynie 1,3%, poniżej celu 2%. Jednak Bank Japonii w swojej kwietniowej projekcji drastycznie podniósł prognozę inflacji bazowej na rok fiskalny 2026 – do 2,8% z wcześniejszych 1,9% – właśnie z powodu wyższych cen ropy.

Co istotne, wyniki tegorocznych wiosennych negocjacji płacowych (shuntō) potwierdziły silny trend wzrostu wynagrodzeń. Średnia podwyżka płac wyniosła ponad 5% – i to zarówno w dużych korporacjach, jak i w relatywnie mniejszych firmach. To trzeci z rzędu rok znaczących podwyżek, co BOJ odczytuje jako strukturalną zmianę w zachowaniu japońskich przedsiębiorstw w zakresie ustalania cen i płac. Ueda wprost zauważył, że jeśli firmy aktywnie podnoszą płace i ceny, inflacja może rozprzestrzeniać się szybciej niż wynikałoby z bieżących odczytów.

Rynek wycenia podwyżkę

Rynki finansowe praktycznie przesądziły kwestię czerwcowej podwyżki. Według danych z rynku swapów stóp procentowych, prawdopodobieństwo podniesienia stopy o 25 punktów bazowych – z obecnych 0,75% do 1,0% – na posiedzeniu 16 czerwca wynosi około 75-87%, w zależności od źródła wyceny. Ankieta Reutersa z połowy maja wykazała, że 65% ekonomistów (40 z 62) prognozuje podwyżkę do 1,0% do końca czerwca, a niemal wszyscy respondenci spodziewają się jej najpóźniej do końca września.

Mediana prognoz zakłada dalsze zacieśnianie – do 1,25% w czwartym kwartale 2026 roku i 1,50% w trzecim kwartale 2027 roku.

Interwencje walutowe nie wystarczą

Kurs USD/JPY na dzień 3 czerwca wynosi blisko 159,9, a jen od miesięcy pozostaje pod presją deprecjacyjną. Japońskie władze przeprowadziły w ostatnich tygodniach interwencje walutowe o wartości szacowanej na około 10 bilionów jenów (ok. 63 mld USD), jednak ich skuteczność jest ograniczona przy utrzymywaniu głęboko ujemnych realnych stóp procentowych. Wielu ekonomistów argumentuje, że podwyżka stóp jest jedynym trwałym narzędziem stabilizacji waluty.

Wystąpienie gubernatora Uedy z 3 czerwca jednoznacznie wzmacnia oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu BOJ 16 czerwca. Bank Japonii stoi przed niełatwym zadaniem – musi zbalansować rosnące ryzyko inflacyjne, napędzane konfliktem na Bliskim Wschodzie i osłabieniem jena, z utrzymującą się niepewnością co do kondycji popytu krajowego. Ton komunikacji wskazuje jednak, że szala przechyliła się zdecydowanie w stronę działania. Jak ujął to Ueda – lepiej podnosić stopy stopniowo i prewencyjnie, niż być zmuszonym do gwałtownych ruchów, gdy inflacja wymknie się spod kontroli.

Źródło: Reuters