Globalna podaż ropy wzrosła o 4,1 mln bpd w czerwcu po wznowieniu żeglugi przez Ormuz

Globalna podaż ropy wzrosła o 4,1 mln bpd w czerwcu po wznowieniu żeglugi przez Ormuz

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) opublikowała najnowszy miesięczny raport Oil Market Report (OMR) za lipiec 2026 r., w którym nieznacznie skorygowała w górę swoje prognozy dotyczące globalnego rynku ropy naftowej. Agencja oszacowała, że światowa podaż ropy odbiła w czerwcu o 4,1 mln baryłek dziennie (bpd) dzięki wznowieniu ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz. Mimo tego ożywienia, globalna produkcja pozostaje o 9,4 mln bpd poniżej poziomów sprzed wybuchu konfliktu irańskiego – co dobitnie ilustruje skalę zniszczeń, jakie wojna wyrządziła światowej infrastrukturze energetycznej.

IEA prognozuje obecnie, że łączna światowa podaż ropy będzie w 2026 r. średnio o 860 tys. bpd niższa od popytu – w porównaniu z wcześniejszym szacunkiem deficytu na poziomie 920 tys. bpd. Rewizja wynika z nieco mniejszego spadku produkcji (o 3,7 mln bpd rok do roku wobec wcześniej prognozowanych 3,9 mln bpd) oraz nieco płytszego spadku popytu (o 1,0 mln bpd wobec wcześniejszych 1,1 mln bpd).

Od największego szoku podażowego w historii do kruchego rozejmu

Konflikt zbrojny między USA i Izraelem a Iranem doprowadził do zamknięcia Cieśniny Ormuz – najważniejszego punktu tranzytowego dla globalnego handlu ropą, przez który przed wojną przepływało ok. 20% światowego morskiego transportu surowca. Według danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), szczyt zakłóceń produkcji przypadł na maj, gdy wyłączenia sięgnęły 11,2 mln bpd. W czerwcu spadły średnio do 8,3 mln bpd dzięki podpisaniu 18 czerwca memorandum porozumienia (MoU) między Waszyngtonem a Teheranem.

Efekt cenowy był natychmiastowy: cena ropy Brent spadła ze średnio 103 USD/b w II kwartale do 85 USD/b w czerwcu, a na początku lipca notowania zbliżyły się do 70 USD/b – poziomu zbliżonego do przedwojennego. Według danych z platformy ICE, na dzień 9 lipca kontrakty na ropę Brent (wrzesień 2026) kształtowały się w okolicach 76 USD/b, po ponownym wzroście wywołanym najnowszą eskalacją.

Eskalacja z 8 lipca podważa optymizm

Optymizm wynikający z czerwcowego porozumienia został poważnie nadszarpnięty wydarzeniami z 8 lipca, kiedy Iran zaatakował trzy komercyjne tankowce w Cieśninie Ormuz, a USA odpowiedziały uderzeniami na 80 celów irańskich. Prezydent Trump, przemawiając na szczycie NATO w Ankarze, groził przejęciem kontroli nad wyspą Charg – kluczowym terminalem eksportowym Iranu – choć później złagodził retorykę. Waszyngton cofnął jednocześnie tymczasowe zniesienie sankcji na irański eksport ropy, które stanowiło jeden z nielicznych namacalnych benefitów MoU dla Teheranu.

Te wydarzenia stawiają pod znakiem zapytania prognozę IEA dla 2027 r., która zakłada wzrost podaży o 7,5 mln bpd i nadwyżkę rynkową – ale tylko pod warunkiem dalszej normalizacji żeglugi przez Ormuz. Jak ujmuje to sama Agencja: „eskalacja działań zbrojnych może całkowicie odwrócić perspektywę nadwyżki na 2027 rok.”

Droga do odbudowy: długa i niepewna

Według EIA, większość produkcji ropy w regionie Zatoki Perskiej powinna wrócić do poziomu zbliżonego do tego sprzed konfliktu do końca 2026 r., z rezydualnym ubytkiem wynoszącym średnio 1,4 mln bpd w IV kwartale. Pełna normalizacja jest spodziewana dopiero w I kwartale 2027 r. Odbudowa globalnych zapasów – uszczuplonych, według EIA, o średnio 5,1 mln bpd w II kwartale – potrwa jeszcze dłużej. Agencja prognozuje, że zapasy zaczną się odbudowywać dopiero w IV kwartale 2026 r. w tempie 2,7 mln bpd.

Po stronie popytu obraz jest niejednoznaczny. IEA wskazuje na trwałe zniszczenie popytu – szczególnie w sektorze petrochemicznym i w lotnictwie – podczas gdy OPEC utrzymuje znacznie bardziej optymistyczną perspektywę wzrostu konsumpcji o 1,2 mln bpd w bieżącym roku. Rozbieżność między prognozami obu organizacji pozostaje jedną z największych w historii.

Rynek ropy stoi dziś przed kluczowym pytaniem: czy kruchy rozejm na Bliskim Wschodzie utrzyma się wystarczająco długo, by umożliwić odbudowę podaży i stabilizację cen – czy też najnowsze starcia zwiastują powrót do pełnoskalowego kryzysu energetycznego.

Źródła: IEA Oil Market Report (lipiec 2026), U.S. Energy Information Administration – Short-Term Energy Outlook (lipiec 2026)