Circle wchodzi w nową erę: presale Arc za 222 mln USD, rekordowy USDC i „system operacyjny dla AI”

Circle wchodzi w nową erę: presale Arc za 222 mln USD, rekordowy USDC i „system operacyjny dla AI”

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła jedną z najciekawszych historii z pogranicza rynku kapitałowego i cyfrowych aktywów w tym roku. Akcje Circle Internet Group (NYSE: CRCL) wystrzeliły o blisko 16 proc., zamykając dzień na poziomie 131,76 USD – to najwyższy jednodniowy wzrost od lutego, kiedy spółka zaskoczyła rynek wynikami za IV kwartał 2025. Za rajdem stoi połączenie dwóch informacji: wyników finansowych za I kwartał 2026 r. oraz ogłoszenia presale’u tokena ARC, w ramach którego pozyskano 222 mln USD od konsorcjum obejmującego BlackRock, Apollo, a16z crypto, ARK Invest, Intercontinental Exchange (właściciel NYSE) i Standard Chartered Ventures. W tej rundzie wycena sieci Arc wyniosła 3 mld USD przy pełnym rozwodnieniu udziałów.

Dla inwestorów na rynku kryptowalut i tradycyjnym rynku akcji przekaz jest jednoznaczny: emitent drugiego co do wielkości stablecoina na świecie przestaje być wyłącznie „firmą od cyfrowego dolara” i ewoluuje w kierunku dostawcy infrastruktury dla instytucjonalnych finansów opartych na blockchainie, a może nawet – jak twierdzi CEO Jeremy Allaire – „systemu operacyjnego dla gospodarki napędzanej przez sztuczną inteligencję”.

Wyniki za I kwartał: przychody rosną, ale marże pod presją

W pierwszych trzech miesiącach 2026 r. Circle wygenerował 694 mln USD przychodów – o 20 proc. więcej rok do roku, choć poniżej konsensusu analityków (715-722 mln USD). Głównym motorem pozostaje dochód z rezerw zabezpieczających USDC, który wyniósł 653 mln USD. W środowisku podwyższonych stóp procentowych w USA (główna stopa Fed to 3,50-3,75 proc.) rezerwy ulokowane w krótkoterminowych obligacjach skarbowych generują solidne odsetki. Zysk na akcję wyniósł 0,21 USD, bijąc szacunki Wall Street o 3-4 centy. Zysk netto spadł jednak o 15 proc. r/r do 55 mln USD z powodu wyższych kosztów kompensacji pracowników po ubiegłorocznym IPO oraz inwestycji w nowe produkty.

Kluczową metryką operacyjną jest obieg USDC, który na koniec marca osiągnął 77 mld USD – wzrost o 28 proc. rok do roku. Wolumen transakcji on-chain z użyciem USDC wyniósł astronomiczne 21,5 bln USD w kwartale, co oznacza skok o 263 proc. Według Visa Onchain Analytics USDC odpowiadał za 63 proc. całkowitego wolumenu transakcji stablecoinowych – po raz pierwszy od 2019 r. wyprzedzając Tether (USDT) pod tym względem, mimo że Tether wciąż dominuje pod względem kapitalizacji rynkowej (ok. 188 mld USD).

Arc: własny blockchain dla Wall Street

Najważniejszą wiadomością z perspektywy strategicznej jest jednak presale tokena ARC – natywnego aktywa sieci Arc, warstwy pierwszej (Layer 1) projektowanej z myślą o instytucjach finansowych. Arc ma oferować środowisko zoptymalizowane pod rozliczenia stablecoinowe, tokenizację aktywów rzeczywistych i zarządzanie programowalnymi kontraktami finansowymi.

Liderem rundy presale został a16z crypto z inwestycją 75 mln USD. Udział BlackRock, Apollo czy giełdy ICE sygnalizuje, że wielka finanse traktują blockchain coraz poważniej nie jako spekulacyjny instrument, lecz jako alternatywną infrastrukturę rozliczeniową. To pierwsza w historii sprzedaż przedpremierowa tokena przeprowadzona przez spółkę publiczną notowaną na NYSE – sam ten fakt stanowi precedens regulacyjny, możliwy dzięki przychylnemu klimatowi administracji Trumpa wobec kryptoaktywów i uchwalonej w lipcu 2025 r. ustawie GENIUS Act, regulującej rynek stablecoinów.

Circle zatrzyma 25 proc. początkowej podaży 10 mld tokenów ARC, co umożliwi mu zarabianie na walidacji sieci i stakingu. Aż 60 proc. tokenów trafi do uczestników budujących i korzystających z ekosystemu, a 15 proc. zasili rezerwę długoterminową.

Allaire porównał Arc do mobilnego systemu operacyjnego lub platformy chmurowej, podkreślając, że USDC działający dotychczas na Ethereum i Solanie potrzebuje własnej, instytucjonalnej warstwy rozliczeniowej. „Infrastruktura blockchainowa staje się tak istotna jak systemy operacyjne mobilne czy platformy chmurowe” – powiedział CEO w rozmowie z CNBC.

Agent Stack – infrastruktura dla agentów AI

Circle nie poprzestaje na blockchainie. Spółka zaprezentowała jednocześnie pakiet narzędzi „Agent Stack” – zestawienie portfeli, interfejsów i rynków (marketplace) pozwalających deweloperom tworzyć autonomiczne agenci AI zdolne do inicjowania płatności w USDC. Kluczowym elementem są tzw. Nanopayments – mikrotransakcje bez opłat transakcyjnych (gasless) o wartości nawet jednej milionowej dolara.

Wizja jest ambitna: w świecie, w którym agenci AI samodzielnie negocjują kontrakty, kupują usługi i rozliczają transakcje maszynowo, stablecoin staje się „krwioobiegiem” cyfrowej gospodarki. JPMorgan Private Bank właśnie w poniedziałek opublikował raport wskazujący, że „supercykl AI dopiero się zaczyna” – Circle pozycjonuje się jako dostawca infrastruktury finansowej dla tego supercyklu.

Ryzyka i perspektywy

Entuzjazm inwestorów jest uzasadniony, ale nie pozbawiony ryzyk. Po pierwsze, model przychodowy Circle wciąż opiera się w 94 proc. na dochodach z rezerw – gdy stopy procentowe spadną, przychody mogą się skurczyć bez alternatywnego źródła. Arc i Agent Stack mają tę lukę wypełnić, ale ich komercjalizacja wymaga czasu.

Po drugie, konkurencja rośnie. Tether uruchomił w styczniu 2026 r. regulowany stablecoin USAT celujący w rynek amerykański. Banki – dzięki GENIUS Act – mogą emitować własne tokeny dolarowe, eliminując pośredników takich jak Circle. Ustawa CLARITY Act, której markup w Komisji Bankowej Senatu zaplanowano na ten tydzień, może dalej kształtować krajobraz regulacyjny w nieprzewidywalny sposób.

Po trzecie, wycena samego Arc (3 mld USD) opiera się na obietnicach, nie na wdrożeniach – sieć wciąż jest w fazie testowej, uruchomionej w październiku 2025 r.

Akcje Circle, które debiutowały na NYSE w czerwcu 2025 r. po cenie IPO 31 USD, handlują dziś ponad czterokrotnie wyżej. Spółka potwierdza prognozy na cały rok – nie uwzględniając jeszcze potencjalnych przychodów z Arc. Jeśli sieć przyciągnie instytucje i deweloperów na miarę ambicji Allaire’a, Circle może stać się jednym z filarów infrastruktury finansowej ery AI. Jeśli nie – pozostanie dochodowym, ale jednorodnym emitentem stablecoina, uzależnionym od kaprysu polityki monetarnej Fed.

Jedno jest pewne: poniedziałkowa sesja pokazała, że rynek jest gotów dać Circle kredyt zaufania. Pytanie brzmi, jak długo ten kredyt będzie nieoprocentowany.

Źródło: Circle, CNBC