Boom na AI pod lupą: przychody dziś czy obietnice jutra?

Boom na AI pod lupą: przychody dziś czy obietnice jutra?

Alphabet i Tesla pokazują dwa zupełnie różne etapy cyklu inwestycyjnego związanego ze sztuczną inteligencją. Alphabet przeznacza na ten obszar ogromne środki – nakłady inwestycyjne spółki mogą w tym roku sięgnąć nawet 205 mld dolarów – ale inwestorzy już zaczynają dostrzegać wymierne efekty tych wydatków. Przychody Google Cloud wzrosły o 82 proc., wartość portfela zakontraktowanych zamówień osiągnęła 514 mld dolarów, a rosnący popyt na infrastrukturę AI sprawia, że uruchamiane moce szybko przekładają się na sprzedaż.

Tesla nadal opiera się głównie na obietnicy przyszłości

Tesla natomiast wymaga od inwestorów większej cierpliwości. Wolumen dostaw samochodów ponownie wzrósł, jednak stosowane rabaty odbiły się na rentowności, a wolne przepływy pieniężne spadły poniżej zera. Jednocześnie spółka zwiększa nakłady na sztuczną inteligencję, robotaksówki i robotykę, choć obszary te nie generują jeszcze znaczących przychodów. W efekcie atrakcyjność inwestycyjna Tesli zależy dziś w większym stopniu od skutecznej realizacji przyszłych planów niż od bieżących wyników finansowych.

To połączenie entuzjazmu wobec AI z coraz bardziej krytycznym podejściem do poszczególnych spółek znajduje odzwierciedlenie w najnowszej globalnej edycji badania Puls Inwestora Indywidualnego eToro. Choć 44 proc. inwestorów indywidualnych spodziewa się wzrostu notowań spółek związanych ze sztuczną inteligencją w 2026 roku, a 43 proc. uważa, że „Wspaniała Siódemka” osiągnie lepsze wyniki niż szeroki rynek, respondenci wyraźnie różnicują segmenty, w których widzą największy potencjał do generowania stóp zwrotu.

Największy potencjał mają platformy technologiczne i chmura

Niemal co trzeci badany, czyli 31 proc., wskazuje duże platformy technologiczne wdrażające rozwiązania oparte na AI, w tym Alphabet, jako część tego rynku z największym potencjałem inwestycyjnym w perspektywie najbliższych pięciu lat. Dostawców usług chmurowych i infrastruktury, takich jak Google Cloud, wskazało 22 proc. respondentów. Jednocześnie 21 proc. deklaruje, że chętniej zainwestuje w sektor podlegający transformacji pod wpływem sztucznej inteligencji tylko wtedy, gdy fundamenty działających w nim firm pozostają silne.

Wydatki na AI muszą zamienić się w przepływy pieniężne

Dla inwestorów indywidualnych wniosek jest więc jasny: wysokie wydatki na AI nie muszą być postrzegane negatywnie. Rynek jest bardziej skłonny akceptować tak duże nakłady, gdy towarzyszy im wzrost przychodów i przepływów pieniężnych, a Alphabet zaczyna już pokazywać tę zależność. Tesla wciąż natomiast musi udowodnić, że jej ambitne projekty potrafią przejść od technologicznych obietnic do realnych wyników komercyjnych.


Autor: Lale Akoner, globalna strateg rynkowa eToro