Kryptowaluty
Teraz czytasz
Kryptowalutowa emerytura? Sprawdzamy i zaczynamy eksperyment
0

Kryptowalutowa emerytura? Sprawdzamy i zaczynamy eksperyment

utworzył Michał Sielski28 lutego 2020

Już jakiś czas temu wszyscy zorientowali się, że emerytury, które w przyszłości będą wypłacane przez ZUS, będą bardzo niskie. Nawet ponadprzeciętnie zarabiające osoby nie mogą liczyć na świadczenia, jakie dziś otrzymuje poprzednie pokolenie. W co inwestować, by na starość nie czekać na jałmużnę i pomoc innych? Pomysłów są setki, a my sprawdzimy jeden z nich – regularne odkładanie pieniędzy w… kryptowalutach.

Eksperci szacują, że wypłacana przez ZUS emerytura pokolenia dzisiejszych 40-latów będzie wynosiła od 30 proc. do maksymalnie 50 proc. obecnej pensji. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak, każdy kto otrzymał prognozę z ZUS, szybko i boleśnie zderzył się z rzeczywistością.

Część osób ma to oczywiście gdzieś, ale inni próbują zawczasu zadbać o dostatnią przyszłość. W zależności od możliwości finansowych odkładają na lokatach, kupują obligacje, inwestują w nieruchomości lub akcje giełdowych spółek. My pokażemy wam inny sposób – inwestycje w jedne z najbardziej obecnie ryzykownych, ale potencjalnie bardzo zyskownych aktywów: zakup kryptowalut.

Gdzie będziemy kupować kryptowaluty

Podstawowe pytanie brzmi gdzie kupować kryptowaluty. Nie raz opisywaliśmy bowiem przypadki ataków hakerów na giełdy kryptowalut, w wyniku których tracono miliony dolarów. Oczywiście ostatecznie zawsze najbardziej pokrzywdzeni są inwestorzy, którzy najczęściej tracą wszystkie zainwestowane pieniądze.

Jak więc wybrać giełdę kryptowalut, która jest najmniej ryzykowna? My stawiamy na największych i najbardziej doświadczonych. Początkowo chcieliśmy rozpocząć budowę naszego portfela w polskiej giełdzie kryptowalut BitBay. Okazało się jednak, że nie ma w niej części kryptowalut, jakie wpisaliśmy na naszą listę. Zamiast wspierać rodzimy biznes, zdecydowaliśmy się więc na międzynarodowego hegemona – Binance.


Przeczytaj koniecznie: Recenzja giełdy kryptowalut Binance


Dlaczego Binance? Powodów jest kilka. Pierwszy z nich to bezpieczeństwo. O to przecież chodzi w oszczędzaniu na emeryturę, prawda? Binance jest największą giełdą kryptowalut na świecie, która wprawdzie nie ustrzegła się przed udanymi atakami hackerów, ale nie zachwiało to jej pozycją i nadal sprawnie funkcjonuje.

Drugi to szeroka paleta kryptowalut, w które można inwestować. Szybko trafiają tu nawet niedawno zrealizowane projekty, bo każdy chce być na giełdzie, która gwarantuje największe obroty.

Trzeci, to z kolei możliwość zarabiania choćby na tym, że trzymamy kryptowaluty. Na Binance można otrzymywać nawet kilkanaście procent rocznie za posiadanie określonych kryptowalut.

SPRAWDŹ BINANCE

Kryptowalutowa emerytura – Jak długo będziemy inwestować?

Nasz eksperyment może być najdłuższym cyklem w historii portalu Forex Club. Zakres inwestycji planujemy bowiem na 10 lat. Co miesiąc, zawsze w okolicy pierwszego dnia, będziemy kupować kryptowaluty za 60 euro. To minimalny próg wpłaty waluty fiducjarnej w Binance. Mało? Jeśli co miesiąc przez 10 lat będziemy wpłacać tyle samo, to nawet jeśli nic nie zarobimy, na koncie będzie 7,2 tys. euro, czyli po dzisiejszym kursie ok. 31 tys. zł. Zawsze coś, ale liczymy przecież na zarobek i to niemały. Dlatego akceptujemy ryzyko, które – jak wiadomo – jest duże tak samo, jak wahania cen kryptowalut. Z naszej perspektywy kilkudniowe zmiany o kilkadziesiąt procent nie powinny mieć jednak znaczenia. Horyzont inwestycyjny to, przypomnijmy, minimum 10 lat.

Jakie kryptowaluty będziemy kupować?

Co do zasady nie chcemy inwestować w wiele kryptowalut. Na początek wytypowaliśmy cztery, które mają – naszym zdaniem – duży potencjał. Będziemy się starać co miesiąc kupować minimum trzy z nich.

Pierwsza to oczywiście Bitcoin (BTC). Chcemy w nim lokować ok. 50 proc. środków. Wybór jest oczywisty, bo król kryptowalut jeszcze przez wiele lat nim będzie i nie widać na horyzoncie żadnego projektu, który mógłby go zdetronizować. Dla przeciętnego człowieka słowo kryptowaluta = Bitcoin. Zdając sobie z tego sprawę i licząc na wzrosty na rynku kryptowalut, musimy oprzeć portfel na najważniejszej z nich.

Druga to Binance Coin (BNB). Z kilku powodów. Przyda się w portfelu, bo dzięki temu obniżymy prowizje za zakupy na giełdzie Binance. Jest też możliwość trzymania go na lokacie i zgarniania dodatkowego oprocentowania. No i rzecz ostatnia, być może najważniejsza: zastosowanie protokołu Proof of Burn sprawia, że regularnie, co kwartał, giełda Binance skupuje z rynku swoje tokeny. Przeznacza na to 20 proc. zysków z opłat transakcyjnych. Wszystkie skupione jednostki są “palone”, czyli na zawsze wycofywane z rynku. Docelowo w obrocie ma być o połowę mniej, czyli 100 mln tokenów BNB. To sprawia, że charakter kryptowaluty jest oczywiście deflacyjny.

Trzecim walorem jest ADA z projektu Cardano. Do tej inwestycji przekonuje nie tylko ambitny plan podboju rynku, bo takie mają przedstawiciele praktycznie wszystkich kryptowalut, ale 30-osobowego skład zespołu developerskiego, w którym znaleźli się najlepsi naukowcy z całego świata zajmujący się blockchainem i programowaniem. Akademickie podejście do biznesu najczęściej kończy się sporym sukcesem i liczymy, że tym razem też tak będzie.

Ostatnia kryptowaluta, którą przez co najmniej rok chcemy kupować to Chainlink (LINK). W dobę zebrano środki na jej działalność, a dziś jest w pełni zintegrowana z międzybankowym systemem SWIFT i współpracuje z Intelem oraz ubezpieczycielem AXA. Dla nas to wystarczająco.

Co chcemy osiągnąć?

Oczywiście kilka milionów złotych zysku ;). A poważniej mówiąc – sprawdzimy czy inwestowanie w ryzykowne instrumenty da większą stopę zwrotu, niż rzekome kilka procent na naszym koncie w ZUS. Oczywiście kryptowaluty teoretycznie mogą całkowicie zniknąć, a my możemy też wszystko stracić, ale kto się założy – biorąc pod uwagę ekonomiczną, a przede wszystkim demograficzną sytuację w Polsce – że w najbliższych latach ZUS nie zbankrutuje?

No to zaczynamy!

Za nasze pierwsze 60 euro kupiliśmy 27.02.2020 roku Bitcoina, Link oraz Binance Coin. Binance od razu odkładamy na lokatę, gdzie codzienne księgowane będą odsetki.

konto_krypto

Za miesiąc pierwsze podsumowanie!


Giełdy kryptowalutowe – Zestawienie 2020

bitbay opinie 1 binance opinie 1 coindeal opinie 1
Kraj rejestracji Estonia – od 11.2019
(wcześniej Malta)
Malta Malta
(trwa procedura)
Rok założenia 2014 2017 2018
Waluty FIAT TAK TAK TAK
Dostępny PLN TAK NIE TAK
Stable Coiny NIE TAK TAK
Ilość instrumentów ok. 25 ok. 380 ok. 55
Prowizja od 0,1% 0,1% (lub mniej) 0,3%
Dźwignia finansowa 1:20 – 1:125 (futures)
Własny token (oznaczenie) Binance Coin (BNB) Coindeal Coin (CDL)
Dodatki przelewy natychmiastowe, karta do konta API, Lending, Staking głosowania na nowe crypto-
Witryna www www.bitbay.net www.binance.com www.coindeal.com
Recenzja giełdy CZYTAJ CZYTAJ CZYTAJ
Konto ZAŁÓŻ ZAŁÓŻ ZAŁÓŻ

Co o tym sądzisz?
Lubię
13%
Interesujące
88%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.