Zaawansowani
Teraz czytasz
Expert Advisor a wybór brokera
0

Expert Advisor a wybór brokera

utworzył Paweł Mosionek4 maja 2017

Wybór brokera jest jednym z kluczowych czynników przy handlu na rynku Forex. Często to właśnie wyszukanie odpowiedniej oferty, która najlepiej spełni nasze oczekiwania, może zadecydować o tym czy trading okaże się zyskowny czy też nie. Oczywiście, im bardziej specyficzny bądź unikatowy rodzaj handlu planujemy zastosować, tym większy wpływ na efekt może mieć wspomniany wybór.

Przy bardzo prostych, niezłożonych strategiach i małej ilości potrzeb ze strony tradera wybór brokera nie będzie miał większego znaczenia.

W dzisiejszym artykule rozważymy wybór brokera pod handel za pomocą Expert Advisors (EA), czyli automatycznych strategii, które mają za zadanie wyręczyć (choć tylko z pozoru) tradera w podejmowaniu decyzji o kupnie/sprzedaży instrumentów finansowych. W artykule pominiemy całkowicie kwestie oczywiste takie jak bezpieczeństwo środków, regulacje i gwarancje, wsparcie klienta oraz wymogi kapitałowe. O tych zagadnieniach można poczytać (i posłuchać) tutaj:

  1. Jak wybrać swojego brokera Forex? – Webinar VIDEO
  2. Wybór brokera – polski czy zagraniczny
  3. Pora wybrać pierwszego brokera

Styl inwestycyjny

Jest kilka głównych rodzajów automatów, które następnie dzielą się na całą masę różnych wariancji. Niemniej jednak w przypadku horyzontu inwestycyjnego występuje tu identyczny podział jak w przypadku handlu manualnego. Mamy więc do dyspozycji systemy:

  • Długoterminowe,
  • Średnioterminowe,
  • Krótkoterminowe,
  • Day-tradingowe,
  • Skalpujące,
  • News Tradingowe.

W zależności od stylu inwestycyjnego zmieniać się będzie nasza lista priorytetów. Taką listę przedstawiłem podczas webinarium dla FxParkiet pod tym LINKIEM. De facto przy ustalaniu hierarchii z uwagi na powyższy czynnik nie ma znaczenia czy handlujemy za pomocą EA, czy też manualnie. Jedynie małe różnice mogą występować przy strategiach skalpujących ale do tego nawiążemy w dalszej części tekstu.

Platforma i język programowania

Okazuje się, że w przypadku handlu automatycznego platforma ma zdecydowanie większe znaczenie niż przy klasycznym sposobie zawierania transakcji. Ciężko tu bowiem o kompromisy, a jeśli nawet są możliwe to kosztują wiele czasu i pracy (programisty).

Niektóre aplikacje, w szczególności oparte o przeglądarkę internetową (a są one z roku na rok coraz bardziej popularne), nie oferują w ogóle handlu automatycznego, ani nawet stosowania niestandardowych rozwiązań.

Wybór platformy powoduje też wybór języka programowania, czyli języka w którym musi zostać napisany nasz automat. I tu w zależności od potrzeb, budżetu oraz umiejętności musimy dokonać wyboru. Każdy język ma swoją specyfikę, a na to składa się stopień jego skomplikowania oraz możliwości, które oferuje (w połączeniu z platformą).

MetaTrader 4/5JForexProTradercTrader

Język programowania  MQL4 / MQL5  Java  C#/.Net  C#
Stopień trudności*  łatwy trudny średni średni
Możliwości języka*  małe duże duże duże

*Wg subiektywnych ocen wybranych programistów

Przeniesienie naszego systemu na inny język programowania to przede wszystkim koszt w postaci czasu, a jeśli sami nie programujemy to także koszt finansowy. Dlatego też warto już na samym początku określić środowisko programowania i konsekwentnie trzymać się tego wyboru. Co prawda, istnieją kopiarki transakcji (np. JForex-MT4) oraz konwertery kodów źródłowych ale mają one swoje wady więc nie nadadzą się do wszystkich rozwiązań.

Kopiarki będą powodować m.in. wydłużenie czasu realizacji oraz bazować na innym datafeed-dzie (kwotowania brokera), a przekonwertowany kod źródłowy bardzo często wymaga poprawek i udoskonaleń lub gruntownej przebudowy.

Rodzaj strategii

Zakładając, że mamy już wybrany styl tradingowy (horyzont czasowy trwania transakcji) oraz platformę, czyli środowisko w którym chcemy uruchomić nasz automat… Przychodzi pora na definicję rodzaju strategii i jej założeń w stosunku do tego, co mogą zaoferować nam brokerzy.

Można pomyśleć, że skoro mamy kapitał i strategię, która generuje obrót to każdy broker przyjmie nas z otwartymi ramionami. Niestety, nie do końca tak jest. Niektóre domy maklerskie wprost informują, iż dany rodzaj handlu nie jest u nich mile widziany (a są też tacy, którzy się do tego nie przyznają). Najczęstszym wykluczeniem jest bardzo agresywny skalping, news trading oraz strategie gridujące (duża ilość zleceń uśredniających + siatka pozycji).

Z czego to wynika? Jest kilka powodów:

  • Broker może mieć problem ze skutecznym zabezpieczeniem transakcji na rynku (powstaje konflikt interesów, gdzie broker zostaje ostatecznie jedyną stroną transakcji),
  • Niedostatecznie przygotowana infrastruktura i nadmierne obciążenie serwerów (duża ilość zapytań wysyłanych do serwera przez EA),
  • Ryzyko związane z powstaniem debetu na koncie klienta (i trudności w egzekucji jego spłaty).

Oczywiście, problemy mogą pojawić się dopiero w momencie, gdy nasza strategia zacznie przynosić dochody. Ale wtedy wiemy, że mamy do czynienia z punktem 1) lub wybraliśmy nieuczciwego brokera.

Przeczytaj koniecznie: Nieczyste zagrywki brokerów – TOP 5

W przypadku zdecydowanej większości strategii teoretycznie nie powinniśmy mieć żadnych ograniczeń u brokerów typu ECN, STP i MTF. W modelu MM i NDD najlepiej spiszą się strategie długo-, średnio-, krótkoterminowe i niektóre wariancje news tradingu. Natomiast day-trading i skalping w odmianie agresywnej nie zdadzą u nich egzaminu w długim terminie, dlatego jeśli myślisz poważnie o handlu mocno skalpującym EA to od razu wykreśl ich ze swojej listy.

Ilość pozycji

Większość brokerów ogranicza ilość zleceń, która może być aktywna w jednym czasie na rachunku – dotyczy to sumy zleceń oczekujących oraz otwartych pozycji. Najczęściej limit ustalony jest na 100 ale można też spotkać i 200. Dla większości traderów to ilość abstrakcyjna ale możecie mi uwierzyć, że dla niektórych to zdecydowanie za mało. Jeśli więc planujemy handlować taką ilością pozycji warto najpierw wysłać zapytanie do interesującej nas firmy dot. limitów. Często można te limity negocjować lub nawet dążyć do ich całkowitego zniesienia po “okresie testowym” – wszystko zależy od brokera.

GBPJPYM5

Siatka zleceń oczekujących

Przykładowe limity ilości aktywnych zleceń

Nazwa brokera Dukascopy FxPro XTB
Limit pozycji 100 pozycji 1000 pozycji NIE
Możliwość rozszerzenia TAK NIE

Instrumenty finansowe

Akapit z pozoru oczywisty. Musimy wybrać brokera, który oferuje nam instrumenty na których planujemy grać – banał. Ale… W przypadku niektórych EA konkretna specyfikacja instrumentów będzie miała znaczenie. Szczególnie dotyczy się to bardzo popularnych w ostatnich latach indeksów giełdowych oraz towarów. CFD na indeksy bardzo często mają różne ustawienia, mimo, że dotyczą tego samego instrumentu bazowego. Różnić może się wartość punktu (mnożnik), liczba miejsc po przecinku w kwotowaniach, godziny handlu, wymagany depozyt, a nawet min. wartość wolumenu (niektórzy oferują kontrakty, gdzie min. to 1.0 lot).

Koniecznie sprawdź specyfikację instrumentu przed uruchomieniem automatu.

Przy handlu manualnym różnicę wyłapiemy przy pierwszej transakcji. Przy uruchomieniu EA skalpującego możemy nie zdążyć tego zrobić… 🙂

Wolumen transakcyjny

O jednym z aspektów już wspomniałem ciut wyżej – różne wartości min. wolumenu w zależności od rodzaju instrumentu. Ale jest tego więcej.

Jestem zdania, że broker do automatycznego tradingu powinien posiadać w ofercie mikroloty. To właśnie na nich powinniśmy startować z uruchomieniem naszego automatu (lub w skrajnych warunkach na innym minimalnym pułapie wolumenu). Nawet najlepiej dopracowane EA może zawierać błędy, których wcześniej nie wyłapaliśmy – sam się o tym przekonałem. Handel na wyższym locie w fazie eksperymentalnej może być bolesny, a to przecież nie jest nikomu potrzebne.

To także możliwość bardziej precyzyjnego zarządzania kapitałem ale akurat nie wszyscy tego potrzebują.

Różnice w strefach czasowych

czasNa platformach FX często spotykamy się w rozbieżnościach w czasach jakie widzimy na wykresach. Owe rozbieżności wynikają z konfiguracji zegara wg którego pracuje serwer brokera, a ten zazwyczaj zależy od jego fizycznej lokalizacji. Stąd też, gdy u polskiego brokera widzimy godzinę 14:10 (GMT+1), to u brytyjskiego będziemy mieli 13:10 (GMT), a u cypryjskiego 15:10 (GMT+2). W tradingu manualnym zmorą są różnice w wyglądzie świec H4, które zaczynają się o innej godzinie, natomiast w handlu automatycznym będzie to czynnik istotny dla systemów z zaprogramowanym warunkiem czasu. Istnieją bowiem EA, które mają handlować np. tylko w godzinach sesji europejskiej między 9:00 a 18:00 (z uwagi na wyższą płynność i większą zmienność na danym instrumencie lub konkretną charakterystykę ruchów). Jeśli ten warunek nie jest dodany jako parametr nie muszę chyba pisać jakie konsekwencje może mieć to dla naszego handlu, gdy wybierzemy brokera z przesunięciem czasowym.

Świece weekendowe. Znienawidzone przez większość traderów. Świeca weekendowa, czyli godzina handlu niedzielnego widziana na wykresie jako osobny dzień to wynik właśnie strefy czasowej brokera. Niektóre EA bazujące na wyliczeniach wskaźników z interwału D1 mogą przez to nieźle napsocić. Jeśli nie mamy możliwości wyfiltrowania tego zjawiska to automatycznie zmuszeni jesteśmy do wyboru brokera, który oferuje nam wykresy w czasie GMT+2 lub rozpoczyna handel o innej godzinie niż standardowo (23:00 czasu polskiego).

Przykładowi brokerzy i różnice w strefach czasowych

Nazwa brokera InterTrader XTB Vipro Markets
Strefa czasowa GMT GMT+1  GMT+2
Świeca niedzielna  TAK TAK NIE

News Trading i Scalping

Te dwie formy handlu wymagają dodatkowego akapitu. Już tłumaczę dlaczego.

News Trading i scalping to rodzaj tradingu, gdzie kluczowymi, a wręcz nadrzędnymi nad resztą rzeczy, czynnikami są: czas egzekucji zleceń oraz płynność (w przypadku brokerów MM i NDD datafeed). To właśnie one zadecydują o tym czy nasz automat będzie zarabiał czy też nie. Oceniając na oko, najwięcej EA powstaje do gry właśnie na danych oraz do skalpowania. Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest bardzo prosta. To strategie, które wymagają bardzo szybkiej analizy i reakcji, a często nawet obsługi kilkunastu zleceń jednocześnie. Ludzkie oko i ręka zawsze zostaną parę kroków z tyłu, a ryzyko popełnienia błędu w obliczu stresu jest wyjątkowo duże. Dlatego też często pojawia się pomysł na zautomatyzowanie tego procesu.

Czas egzekucji. Im mniejszy, tym lepiej – to oczywiste. Gdy nasze EA wysyła polecenie platformie, a ona do serwera brokera, a serwer brokera do swojego dostawcy płynności (w modelu ECN/STP) zazwyczaj najwięcej czasu zabiera droga od naszego EA do przekazania dyspozycji brokerowi. Możemy skrócić tę drogę wykorzystując VPS (następny punkt artykułu) w odpowiedniej lokalizacji. I to właściwie tyle, co możemy zrobić sami. Reszta leży już po stronie brokera. Krótszy czas egzekucji to większa szansa na wykonanie zlecenia po żądanej przez nas cenie, bez poślizgu i opóźnienia. Przy 100 transakcjach dziennie poślizg rzędu 0,2 pips to już 20,0 pipsów. Przy 1 locie na EUR/USD to 200 USD. Przy 22 dniach handlowych to 4 400 USD oszczędności w skali miesiąca. W konsekwencji może okazać się, że czas egzekucji bardziej istotny niż niska prowizja czy spread.

Ciekawostka

Handlując z domu w Polsce u polskiego brokera możemy spodziewać się pingu na poziomie 15-25 ms. U brokera brytyjskiego czy cypryjskiego będzie to od 40 ms w górę (średnio do 60-70 ms). Decydując się na usługi firmy z Australii ping na pewno przekroczy pułap 200-300 ms, co jest wartością bardzo, bardzo dużą (w kontekście scalpingu czy news tradingu). Z wykorzystaniem VPS-a można osiągnąć czasy rzędu 1-3 ms.

kranPłynność. Szczególnie istotny czynnik przy news tradingu. Dotyczy modelu ECN/STP/MTF. Brokerzy oferujący dostęp do przeciętnej płynności zupełnie nie nadają się do tego typu strategii. Podczas publikacji danych makro- płynność ulega mocnemu rozproszeniu. Konsekwencją są luki w kwotowaniach, a także chwilowe rozszerzenie spreadów. Im większa płynność, tym większa szansa na realizację naszego zlecenia po bardziej korzystnej cenie. U brokerów MM/NDD problem nie występuje z uwagi, że są oni stroną transakcji z klientem.

Datafeed. Inaczej źródło kwotowań. U brokera ECN/STP/MTF zazwyczaj kwotowania wynikają z płynności (choć bywają odstępstwa). U brokera MM i NDD to właśnie “substytut” płynności. Kwotowania muszą być bardzo dobrej jakości – bez dziur, przestojów w czasie, bad ticków itd. itp.. Jakość datafeed-u można zweryfikować schodząc na niski interwał (M1 lub niższy jeśli to możliwe) porównując go z innymi brokerami (tylko konta realne!). Im bardziej płynne kwotowania, tym lepiej dla nas.

Czas trwania transakcji. Im krótsza, tym gorzej – dla brokera rzecz jasna :-). Transakcje trwające poniżej 3 sekund to zmora większości brokerów (nawet STP), tym bardziej jeśli są zyskowne. Są one wyjątkowo trudne do zabezpieczenia na realnym rynku, co w konsekwencji prowadzi do konfliktu interesów na linii broker-klient.

Ale jak to się ma do wyboru brokera i w końcu jak go wybrać? Cóż, sprawa nie jest prosta. Ofert na rynku cała masa, a czas i kapitał ograniczone. W przypadku agresywnego tradingu skalpującego, transakcji sekundowych lub news tradingu na starcie można skreślić brokerów działających w modelu Market Maker (można próbować u NDD ale szanse wynoszą 10:90). Pozostają zatem brokerzy ECN, STP i MTF, których wcale nie jest mało.

Znane mi są sytuacje (z autopsji i nie tylko), gdzie jeden system o identycznej konfiguracji parametrów w tym samym czasie nie tylko osiągnął diametralne inne wyniki ale także nie pokrywały się ze sobą zawarte transakcje. Powodem takiego stanu rzeczy są opisane wyżej czynniki. Płynność i czas egzekucji to kryteria, których nie widać gołym okiem, co stanowi dla nas największy problem. Można je zmierzyć tylko poprzez praktykę. I to właśnie odpowiedź na zadane wcześniej pytanie. Test na małym kapitale (kłaniają się mikroloty w ofercie) naszego automatu u brokera, który “na papierze” ma największy potencjał. Jeśli kuleje płynność lub egzekucja to pora ruszać dalej.

VPS od brokera

vpsCoraz więcej brokerów oferuje własne lub wydzierżawione VPS-y (przeczytaj: VPS a trading Forex). Czy można na nich polegać? Traderzy zazwyczaj bardzo sceptycznie podchodzą do takich ofert. Obawy są dwie:

  1. Broker “wykradnie” system tradera,
  2. Broker będzie specjalnie restartował VPS w kluczowych momentach tradera, aby utrudnić mu handel.

Teoretycznie takie zjawiska są możliwe ale… Jeśli decydujemy się na współpracę z brokerem wobec którego mamy takie obawy i podejrzenia to jak najszybciej, tak czy inaczej, powinniśmy go zmienić. Jeśli jednak to tylko nasza przezorność to koszt spokoju psychicznego wynosi ok. 10-20 USD, bowiem właśnie takie są mniej więcej ceny serwerów w skali miesiąca.

VPS-y udostępniane przez brokerów najczęściej nie należą do nich samych. To zazwyczaj (choć nie zawsze) preferencyjna umowa z zewnętrznym dostawcą usługi, którą nasz broker ją nam sponsoruje. Czyli nie różni się to niczym od rozwiązania w którym sami wykupujemy VPS u dostawcy X. Jedną z bardziej znanych firm, która współpracuje z wieloma brokerami jest BeeksFX. Plusem jest to, że od razu podają na swojej stronie czas przesyłu danych (ping) do serwerów brokerów z którymi mają podpisaną umowę. Dzięki temu na “dzień dobry” wiemy czego możemy się spodziewać.

Dywersyfikacja

To klucz w tradingu automatycznym, i nie tylko. Jeśli już posiadasz swój dopracowany automat i znalazłeś tego jedynego, najlepszego brokera, który pozornie zbliżył się do ideału… To nie pozostaje nic innego niż rozpocząć handel i odcinać kupony. Ale chwila! Przecież brokerzy potrafią zmieniać elementy swojej oferty niemalże z miesiąca na miesiąc. Mało tego, egzekucja zleceń, spready czy płynność zapewniana przez brokera potrafią pogorszyć się tylko okresowo, a to może choćby tymczasowo wstrzymać nasz handel. Czy zatem rozsądne jest bazowanie na jednej firmie? Nic podobnego.

Nawet jeśli druga oferta w kolejce pozornie jest znacznie gorsza od dominującej to warto przemyśleć o przygotowaniu właśnie u niej konta awaryjnego. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest prowadzenie równoległego handlu u obu brokerów w celu porównania czy założenia strategii realizowane są jednakowo – zdarza się, że przy pozornie gorszej ofercie nasza strategia z wielu różnych względów (np. czas egzekucji jest krótszy, datafeed bardziej płynny) spisuje się lepiej, a nawet generuje więcej sygnałów (!). Dywersyfikacja to nie bezpieczeństwo ale i szansa na dodatkowy progres.

Przeczytaj: Dywersyfikacja środków między brokerami

Co o tym sądzisz?
Lubię
29%
Interesujące
71%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
0%
O Autorze
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.