Zaawansowani
Teraz czytasz
Cykle koniunkturalne na giełdzie cz. I
0

Cykle koniunkturalne na giełdzie cz. I

utworzył Natalia Bojko16 września 2022

Znamy już pojęcie hossy i bessy na rynkach finansowych. Jest ono w dużej mierze związane z cyklami (cykle koniunkturalne, fazy rynku), które na nich występują. Można je śmiało porównać do pór roku, w których każda charakteryzuje się konkretnymi i szczególnymi dla siebie cechami. Bardzo podobnie jest z cyklami koniunkturalnymi. Nie tylko ułatwiają dywersyfikację portfela pod względem posiadania najbardziej zyskownych aktywów, ale także stanowią podstawową wiedzę, którą każdy inwestor powinien posiadać. W artykule przyjrzymy się nie tylko samym cyklom. Omówimy powiązania, jakie między nimi występują, ewentualne ryzyka oraz sposoby, dzięki którym je rozpoznamy.

Co to są cykle koniunkturalne?

Cykle koniunkturalne, jak już wyżej wspomnieliśmy, bazują na pewnej “fazowości” rynku. Występują one w kilkuletnich odstępach (zakłada się, że najczęściej trwają ok 5 lat). Okres ten jest jednak mocno umowny, ze względu na masę czynników, które na niego wpływają. Obecne przemiany (także technologiczne), które dokonują się w szeroko rozumianej gospodarce są wręcz rewolucyjne. W związku z tym nie ma sztywnego i dokładnego czasu trwania każdej z nich.

Wyróżniamy cztery główne fazy, w które wchodzi rynek podczas całego cyklu. Należą do nich spowolnienie, recesja, ożywienie i ekspansja. Różnią się one od siebie przede wszystkim kierunkiem zmian i wartościami głównych wskaźników gospodarczych. Dzięki nim możemy w pewien sposób prognozować i oszacować prawdopodobieństwo wejścia w poszczególne fazy. Wskaźniki gospodarcze, które będą nas interesowały to między innymi PKB oraz poziom inflacji. Czasem w ramach danych “pomocniczych” można sugerować się również stopą bezrobocia. Niemniej jednak sprawdza się ona bardziej na rynkach amerykańskich niż europejskich, co nie znaczy, że nie można sugerować się także danymi o zatrudnieniu. Przydatne mogą okazać się także publikacje dotyczące zamożności społeczeństwa czy nakładów inwestycyjnych.


PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Barometr rynku, czyli kilka słów o indeksach


W jednym z tekstów, które ukazały się na łamach portalu omówiliśmy indeksy giełdowe, które odzwierciedlają sytuację gospodarczą przedsiębiorstw notowanych na parkiecie. W związku z tym można śmiało korzystać, również z tych danych, które są swego rodzaju barometrem. Na nich możemy w dość prosty sposób wychwycić trendy i tendencje do ich odwrócenia, bez znajomości szczegółowych zasad analizy technicznej. Dostrzeżemy je gołym okiem. Tutaj natomiast istotne jest, by do analizy wziąć większy zakres czasowy niż kilka miesięcy.

PKB i inflacja

Nie bez powodu banki centralne uważnie obserwują wskaźnik (między innymi) inflacji oraz ustalają sobie cele, które powinien on osiągnąć i poziomy, których nie powinien przekroczyć. Wzrost cen i badanie jego dynamiki jest o tyle istotne, że w przypadku zbyt wysokich (rocznych czy kwartalnych) zmian, banki mogą interweniować w kwestii np. stóp procentowych. Czynnik ten jest kluczowy przede wszystkim dla rynku obligacji. Poprzez sterowanie polityką stóp procentowych w dużej mierze kształtuje się podaż pieniądza w gospodarce. Wiąże się z tym np. spadek bądź wzrost odsetek od kredytów, co wpływa na wyniki finansowe i rentowność spółek.

Ogólnie rzecz ujmując, obserwacja działania banków centralnych (znając zależności między fazami a PKB i inflacją oraz wpływie stóp procentowych na obydwa wskaźniki) można w dość prosty sposób określić, w jakiej fazie się znajdujemy. Nie musimy sami od podstaw analizować danych makroekonomicznych. Działalność, raporty, posiedzenia i komentarze tych instytucji, często rzucają klarowne światło w kwestii, w jakim momencie cyklu obecnie się znajdujemy. W związku z tym obserwowanie polityki fiskalnej i monetarnej banku centralnego, daje nam sporą dawkę informacji na temat obecnej fazy, w jakiej działają rynki.

Poziom PKB w danym kraju obrazuje nam tempo rozwoju gospodarczego. Dzięki temu wskaźnikowi jesteśmy w stanie określić ogólną sytuację gospodarczą konkretnego państwa, porównując ją choćby do wyników z ubiegłych lat. Oba mierniki (PKB i inflacja) są dobrymi wyznacznikami zmian, jakie zachodzą w koniunkturze rynkowej. Poniżej, w każdej opisanej przez nas fazie znajdziecie informacje, w jaki sposób się one zachowują oraz jakich tendencji (dynamiki zmian) powinniśmy się spodziewać z przejścia z jednej fazy w drugą.

Spowolnienie

Jest następuje ono bezpośrednio po fazie ekspansji. Gospodarka kraju pracuje bardzo intensywnie. W związku z tym wskaźnik wzrostu gospodarczego będzie się znajdował na bardzo wysokim poziomie i siłą rzeczy wcześniejsze jego odczyty będą wykazywały dynamikę i tendencję wzrostową. Stopa bezrobocia ze względu na rozgrzaną i silną koniunkturę jest niska. Co to znaczy niska? Oscyluje w granicach kilku procent, co w wielu podręcznikach do ekonomii określane jest pojęciem bezrobocia naturalnego. W praktyce oznacza, że wszyscy zdolni do wykonywania aktywności zawodowej mogą pracę zdobyć.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Koniunktura kołem się toczy – o cykliczności gospodarki


U schyłku fazy ekspansji możliwości produkcyjne gospodarki są usytuowane na bardzo wysokim poziomie. Pełna moc produkcyjna oraz wysokie zatrudnienie przyczyniają się do podniesienia cen, a co za tym idzie wzrostu inflacji. Oczywiście sytuację tą cały czas monitoruje bank centralny. Wszelkie jego zmiany w kwestiach rynkowych, działają rzecz jasna z pewnym opóźnieniem. Przy szczytowej fazie ekspansji gospodarczej, gdy poziom inflacji zaczyna rosnąć bank powoli podnosi stopy procentowe. Dlaczego to robi? Ma to na celu ograniczenie strumieniu pieniądza, który napływa do gospodarki. Wyższe stopy procentowe oznaczają oczywiście droższy kredyt. Trudniej dostępne i droższe finansowanie zewnętrzne wpływa między innymi na to, że konsumenci niechętnie zaczynają spoglądać na rozkładanie płatności na raty np. za dobra luksusowe (samochody, nieruchomości itp.).

Tylko gotówka?

Biorąc pod uwagę to, że gospodarka reaguje na podnoszenie stóp procentowych z opóźnieniem, szczyt koniunktury następuje przy wysokich wskaźnikach wzrostu gospodarczego oraz wysokich stopach procentowych. Pojawia się zatem pytanie, co dzieje się ze wskaźnikiem inflacji? Tak na dobrą sprawę będzie on jeszcze jakiś czas rósł, nie mniej jednak jego dynamika będzie coraz mniejsza, aż do momentu całkowitego odwrócenia panującej na nim tendencji. Wysokie stopy procentowe będą zachęcały część obywateli do ograniczenia konsumpcji oraz oszczędzania środków pieniężnych. Faza spowolnienia nie jest najlepszym momentem do lokowania środków w akcje.

Jeżeli jesteśmy inwestorem w stylu Warrena Buffetta, oczywiście trzymamy je przez całe spowolnienie i recesję, ewentualnie dodatkowo kumulując je pod dobrej cenie. Jeżeli natomiast nasza strategia skupia się wyłącznie na czerpaniu zysków z akcji w fazie ożywienia i ekspansji, najlepiej środki przeznaczyć na depozyty gotówkowe. Wysokie stopy procentowe będą sprzyjać oszczędzającym i posiadaczom gotówki. Innym sposobem ochrony pieniędzy jest lokata środków w obligacjach o zmiennym oprocentowaniu.

Bez wątpienia każda gospodarka rządzi się swoimi prawami. W związku z tym długość fazy spowolnienia oraz jej przebieg może się różnić od teoretycznych założeń. Czasami polityka banków centralnych nie jest na tyle intensywna, co innych i rozciąga się mocno w czasie. W związku z tym gospodarka wszelkie zmiany nie dość, że odczuwa z opóźnieniem, to dodatkowa, wolna polityka banków w zakresie stóp, znacznie spowolnienie “rozciągnie”. Z uwagą warto więc śledzić nie tylko działania banków centralnych, ale także ich bezpośredni wpływ na główne wskaźniki makroekonomiczne w perspektywie przynajmniej kilku kwartałów.

W następnej części artykułu omówimy kolejne fazy – recesję, ożywienie i ekspansję. Zapraszamy do dalszej lektury.

Co o tym sądzisz?
Lubię
25%
Interesujące
75%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Natalia Bojko
Absolwentka Wydziału Ekonomii i Finansów, Uniwersytetu w Białymstoku. Na rynku walutowym i akcyjnym aktywnie handluje od 2016 roku. Wychodzi z założenia, że najprostsze analizy przynoszą najlepsze efekty. Zwolenniczka swing tradingu. Dobierając spółki do portfela kieruje się ideą inwestowania w wartość. Od 2019 roku posiada tytuł analityka finansowego. Obecnie, pracuję w charakterze analityka walutowego w firmie Trefix i Kierownik Działu Analiz Finmex. Współpracuje także z portalem Investing w charakterze redaktora finansowego i analityka. Współtwórczyni projektu Podlaskiej Akademii Giełdowej (III i IV edycji).