Aktualności
Teraz czytasz
Opcje binarne zbanowane w Australii od 3 maja 2021
0

Opcje binarne zbanowane w Australii od 3 maja 2021

utworzył Michał Sielski1 kwietnia 2021

Detaliczni odbiorcy nie będą mogli już “inwestować” w opcje binarne – to efekt zakazu australijskiego organu nadzoru finansowego ASIC. Traciło bowiem ok. 80% klientów, a w jednym roku brokerzy zarabiali na tym nawet 500 mln USD. W Europie takie ograniczenia obowiązują od 1 lipca 2018 roku.  

Jeszcze niedawno Australia oferowała traderom na Forex i CFD korzystanie z niemal nieograniczonej dźwigni, ale te możliwości zostały ograniczone do dźwigni 30:1 dla głównych par walutowych i jeszcze niższej dla pozostałych instrumentów. To niemal kopia wytycznych obowiązujących na terenie Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii już od trzech lat. Ma chronić głównie niedoświadczonych klientów detalicznych przed dużymi stratami i zbyt szybkim zerowaniem konta.

Teraz ASIC wykonał kolejny krok i zakazał sprzedaży opcji binarnych wszystkim klientom detalicznym (oficjalny komunikat tutaj). Powód? Oczywiście taki sam, jak w innych krajach na całym świecie. Okazało się, że australijscy traderzy tracą rocznie ok. 500 mln USD na rzecz brokerów opcji binarnych. 4 na 5 inwestorów traci pieniądze podczas handlu tym produktem. 

Zakaz zacznie obowiązywać 3 maja 2021 roku. Formalnie jest to wprawdzie na razie tylko “tymczasowy zakaz” na 18 miesięcy, ale tak samo formułowano poprzednie ograniczenia, po czym wprowadzano je na stałe, tłumacząc, że okres próbny skończył się sukcesem i mogą działać na stałe. 


Sprawdź: Australijskie spółki – ciekawy pomysł na dywersyfikację portfela


Badania: 80% klientów traci na opcjach binarnych

ASIC badał rynek opcji binarnych dwukrotnie: w 2017 i w 2019 roku. Wnioski są jednoznaczne: ok. 80% klientów detalicznych straciło pieniądze, handlując opcjami binarnymi. ASIC stwierdziło, że opcje binarne prawdopodobnie spowodują skumulowane straty dla klientów detalicznych w czasie ze względu na specyficzne cechy produktu:

  • strukturę wypłat typu „wszystko albo nic”, w której jednym z dwóch możliwych wyników kontraktu opcji binarnych jest utrata całej kwoty inwestycji przez klienta detalicznego;
  • krótki czas trwania kontraktu (średni czas trwania kontraktu opcji binarnych w obrocie z jednym dostawcą był krótszy niż sześć minut); 
  • ujemne oczekiwane zwroty (czyli bieżąca wartość oczekiwanej wypłaty dla kontraktu opcji binarnych jest niższa niż początkowa inwestycja).
  • ASIC szacuje, że straty netto klientów detalicznych z handlu opcjami binarnymi wyniosły ok. 490 mln USD w 2018 r. Potem wprowadzono spore zmiany, ale i tak szacuje się, że australijscy klienci detaliczni ponieśli straty netto w wysokości ponad 6,7 mln USD w 2019 roku.
  • Oprócz zamówień interwencji na produkty, działania ASIC mające na celu rozwianie obaw dotyczących opcji binarnych i kontraktów CFD, obejmują m.in.:
  • działania egzekucyjne mające na celu zaradzenie niewłaściwemu postępowaniu, czyli po prostu wymierzanie kar nieuczciwym brokerom,
  • publiczne ostrzeżenia i inne oświadczenia mające na celu wskazanie zagrożeń,
  • projekty nadzoru i przeglądy tematyczne realizowane regularnie w całych sektorach,
  • inspirowanie i tworzenie twardszych przepisów ogólnokrajowych,
  • obszerne kampanie edukacyjne dla klientów detalicznych i wskazówki dla emitentów opcji binarnych.

Czym są opcje binarne?

Opcja binarna to pozagiełdowy instrument pochodny zawarty przez dwóch kontrahentów – wystawcę opcji binarnej i klienta. Wypłata typu „wszystko albo nic” w ramach kontraktu opcji binarnych jest określana na podstawie wystąpienia lub niewystąpienia określonego zdarzenia w określonym przedziale czasowym. Może to obejmować zdarzenie związane ze zmianami ceny produktu finansowego lub indeksu rynkowego (na przykład wzrost ceny złota w ciągu 30 sekund) lub zdarzenie gospodarcze (takie jak decyzja banku centralnego w sprawie stóp procentowych).

Co o tym sądzisz?
Lubię
67%
Interesujące
33%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.