Początkujący
Teraz czytasz
Tytuł „Najlepszy wskaźnik Forex” otrzymuje…
0

Tytuł „Najlepszy wskaźnik Forex” otrzymuje…

utworzył Paweł Mosionek7 listopada 2017

„Jaki jest najlepszy wskaźnik Forex?” – takie pytanie ostatnio zadał mi jeden z początkujących traderów. Można szybko zareagować kontr-pytaniem „najlepszy do czego?”. Ale podświadomie dobrze wiemy, że chodzi o zarabianie, a więc pośrednio o wysoką skuteczność w generowaniu zyskownych sygnałów transakcyjnych. Bardziej doświadczony trader zareaguje jedynie uśmiechem, ale gdzieś głęboko dobrze wie, że jak zaczynał to także łudził (lub dalej łudzi) się, że święty graal istnieje.

Zielone przecina czerwone… KUPUJ!

Oczywiście, to tylko przykład. Jednak wiele systemów wskaźnikowych bazuje na tego typu założeniach. To niebezpieczna pułapka na początkujących. Widzimy opis systemu o ekscytującej nazwie „MaxProfit Forex Master”, co już buduje u nas pewne oczekiwania. Potem patrzymy na screeny z sygnałów generowanych przez autorski wskaźnik – wygląda to świetnie. Otwiera pozycje długie w dołkach, sprzedaje na szczytach. Chociaż widzimy zaledwie 5 przykładowych transakcji to już wiemy, że to jest TO.

Właściwie nie interesuje nas na jakiej podstawie wskaźnik generuje sygnały, ani jakie są fundamenty i słabe strony systemu. Ważne, że całokształt jest czytelny, a wg autora – ma zarabiać. Zielona linia przecina czerwoną od dołu, to mamy kupować. Analogicznie dla sprzedaży. Tyle nam wystarczy, my chcemy tylko zarabiać pieniądze, a nie uczyć się matematyki finansowej i całego steku innych bzdur!

Ale wraz ze stosowaniem nowego wynalazku jego obraz bladnie. Okazuje się, że jednak nie jest on tak zyskowny, jak nam się wydawało. Ale nie poddajemy się. Przeczytaliśmy w końcu kilka książek o analizie technicznej więc damy radę usprawnić kulawy system. Wracamy więc do korzeni – w ruch idą wskaźniki RSI, MACD, może kilka MA… Chcemy bowiem wyfiltrować tylko te złe sygnały. Z czasem okazuje się, że filtr działa ale odsiewa także te dobre transakcje, a nasz wynik nadal jest ujemny.

Ale jak to? Używamy przecież „magicznego wskaźnika” i wspomagamy się kilkoma znanymi na całym świecie. To powinno działać! Aż tu nagle spotyka nas szara rzeczywistość. Dlatego już teraz napiszę Ci brutalną prawdę:

Jeśli wierzysz, że istnieje magiczny wskaźnik Forex, lub nawet rynkowa reguła, który będzie generował dla Ciebie idealne punkty wejścia i wyjścia w rynek, to obudź się już teraz.

Najlepszy wskaźnik Forex to… Cena!

Dokładnie tak – cena. Trader może być w 100% pewien tylko dwóch rzeczy:

  1. Jaka jest obecna cena,
  2. Jaka była cena w przeszłości.

Wszystkiego rodzaju wskaźniki analizy technicznej to pochodna ceny, czyli sama cena tylko przedstawiona w innym formacie. To natomiast użytkownik wskaźnika liczy, że na podstawie ceny obecnej lub przeszłej będzie w stanie określić jej zachowanie w przyszłości.

Dobra rada…

Pojawia się zatem inne pytanie. Skoro nie ma najlepszego wskaźnika… To jakiego/jakich powinniśmy używać? Odpowiedź jest prosta (choć zapewne niesatysfakcjonująca 🙂 ) – jakiegokolwiek. Precyzując, na pewno takiego, który będziesz rozumiał. Jeśli decydujesz się na stosowanie danego narzędzia, najpierw poznaj jego mocne i słabe strony, na czym się opiera jego formuła matematyczna i w jaki sposób faktycznie przekształca cenę na wyświetlane na wykresie wartości. Czy to, co otrzymujesz współgra z Twoim systemem? Czy ma zastosowanie w przypadku charakterystyki rynku na którym planujesz go używać? Stań się ekspertem od tego wskaźnika.

Czy wskaźniki są nieprzydatne?

Niekoniecznie. Na pewno niekorzystny jest ich nadmiar, jak na obrazku poniżej. Cena została przekształcona wiele razy, aż doszliśmy do momentu, gdzie ledwo widzimy jaki jest obecnie kurs instrumentu. Dodatkowo, jeden sygnał jest filtrowany przez 10 innych sygnałów, które niemalże na pewno ze sobą nie współgrają. To przepis na katastrofę.

Jednak są osoby, które w swoich analizach wspierają się pojedynczymi wskaźnikami, którzy też bardzo często miksują ze sobą różne metody analizy technicznej.

Wśród traderów panuje tendencja odchodzenia od stosowania wskaźników. Decydują się oni na analizę „czystego” wykresu i zachowania samej ceny. W tym pomagają im poziomy wsparcia, oporu, formacje świecowe i słupkowe. Nie licz jednak, że to gwarantowana metoda na sukces. To tylko jedna z wielu dróg, która może do niego prowadzić.

Więcej w dziale dla Początkujących…

Co o tym sądzisz?
Lubię
56%
Interesujące
33%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
11%
O Autorze
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.