Aktualności
Teraz czytasz
Tesla przyjmuje płatności w Dogecoinach. Kurs kryptowaluty w górę
0

Tesla przyjmuje płatności w Dogecoinach. Kurs kryptowaluty w górę

utworzył Michał Sielski15 stycznia 2022

Cena kryptowalut spada, bo osłabia się Bitcoin i w ślad za nim topnieją wyceny wszystkich innych tokenów? Nie wszystkich. Dogecoin wystrzelił po tym, jak Tesla rzeczywiście zaczęła przyjmować wpłaty w tej kryptowalucie. I to mimo faktu, że za cyfrowe pieniądze wcale nie można kupować samochodów.

Przypomnijmy: Elon Musk, właściciel Tesli jako pierwszy prezes tak dużej firmy zdecydował, że będzie przyjmować płatności w krypotowalucie. To miała być prawdziwa Bitcoin era. Kurs kryptowaluty rósł, a kolejni inwestorzy zaczęli widzieć w BTC nie tylko spekulacyjną możliwość zarobienia dużych i szybkich pieniędzy, ale powoli zmieniał się w „cyfrowe złoto”. Coraz więcej instytucji zaczęło lokować w nim swoje nadwyżki, traktując kryptowalutę jako magazyn wartości, zabezpieczenie przed inflacją i inwestycję kapitałową, która będzie solidnym kołem ratunkowym, gdy waluty fiducjarne będą zbyt inflacyjne.

Z tego projektu szybko się jednak wycofano, mimo że Tesla zakupiła pokaźny pakiet Bitcoinów. Po czasie ogłoszono, że nie było to ostateczne zarzucenie tematu, ale – jak zwykle w takich przypadkach – niesmak pozostał. Było to też oczywiście nie bez wpływu na wycenę BTC, którego kurs poleciał zdecydowanie w dół.

Umarł Bitcoin, niech żyje Doge

W grudniu 2021 roku okazało się jednak, że Elon Musk nie do końca „obraził” się na kryptowaluty. Tym razem ogłosił, że Tesla będzie sprzedawać akcesoria i produkty reklamowe za Dogecoiny. Choć może słowo „ogłosił” nie jest tu dość precyzyjne. Nie było bowiem przygotowanego przez zastęp specjalistów komunikatu prasowego, ani konferencji prasowej, na której dyrektor działu marketingu pokazuje wykresy… Elon Musk w swoim zwyczaju napisał po prostu krótką wiadomość na Twitterze. I rozpętała się burza.  

Wystarczyło kilka minut, by wycena „memowej” kryptowaluty wzrosła o 20%. I nie miało znaczenia, że w tweecie Musk podkreślał, że to test i za DOGE nie można kupować samochodów, a tylko opłacać nimi mniejsze transakcje. „Zobaczymy jak to się uda” – przyznawał ekscentryczny miliarder, nie podając terminu, kiedy test zostanie wdrożony. 

Teraz już wiemy, że to działa, a inwestorzy ponownie łaskawszym okiem spojrzeli na Dogecoina. Ostatni tydzień to 21,87% wzrostu ceny tej kryptowaluty, a jeśli ktoś kupił ją przed 12 miesiącami, to sprzedając ją 14 stycznia 2022 roku, zarobiłby 2104,3%. 

Gigantyczny wzrost kursu Dogecoin

Jeszcze w grudniu 2020 roku, Dogecoina można było kupić za 0,004 USD. I zbyt wielu chętnych na taką inwestycję nie było. 1 lutego 2021 roku – po pierwszej fali zainteresowania tą kryptowalutą, która miała być pierwotnie tylko żartem – cena wzrosła o 1400% do 0,06 USD. Dużo? To był dopiero początek, bo po tweetach Elona Muska i jego zainteresowaniu rynkiem kryptowalut, 8 maja 2021 roku DOGE wyceniano na rekordowe w historii notowań 0,80 USD, czyli cena w pół roku wzrosła o 19900%. 

Aby lepiej to sobie wyobrazić, wystarczy wykonać krótkie obliczenia. Inwestując pod koniec 2020 roku 100 (słownie: sto) zł w DOGE, po niespełna sześciu miesiącach mielibyśmy 20.000 (słownie: dwadzieścia tysięcy) zł. Wystarczyło więc zakupić kryptowalutę za 5 tys. zł, by zainasować okrągły milion. 100 tys. zł można było zamienić na 200 mln zł. 

Na dzień 14 stycznia 2022 roku DOGE wyceniany jest na 0,18 USD, ale cały rynek kryptowalut jest w głębszej korekcie, a wiele wskazuje na to, że zainteresowanie tym tokenem jeszcze nie raz będzie podsycane. Widać bowiem wyraźnie, że jest to w interesie tych, którzy nie zwykli pieniędzy tracić.

Co o tym sądzisz?
Lubię
0%
Interesujące
100%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.