Inwestycje
Teraz czytasz
Martingale Forex – skuteczna strategia czy błyskawiczne wyczyszczenie depozytu?
0

Martingale Forex – skuteczna strategia czy błyskawiczne wyczyszczenie depozytu?

utworzył Natalia Bojko6 sierpnia 2020

Martingale Forex – skuteczna strategia czy błyskawiczne wyczyszczenie depozytu?

Naturalnym procesem jest, że inwestorzy i traderzy poszukują na rynku coraz lepszych systemów transakcyjnych bądź ulepszeń dla swoich strategii. Dzieje się tak, gdy ich metoda handlu przestaje być skuteczna lub traci na “dobrych wejściach”. Często spowodowane jest to nadmierną pewnością siebie, zaniedbaniem innych elementów budowania strategii – zarządzania pozycją i psychologią, a nie samym planem na zamykanie i otwieranie pozycji. Nie wnikając zbytnio w przyczyny takiego stanu rzeczy, skupimy się dziś na dość nietypowej strategii.


Przeczytaj koniecznie: Grid Trading – strategia siatki zleceń


Martingale jest specyficzną teorią do zawierania transakcji. Warto już na wstępie powiedzieć, że aby skutecznie i umiejętnie się nią posługiwać, nie wystarczy dobrze opanować jej zamysłu i potestować na koncie demo. Należy dysponować większym kapitałem lub umiejętnie zaplanować zarządzanie małymi pozycjami i poziomem margin. W moim odczuciu nie jest to dobry system dla traderów, z małym kapitałem, którzy mają tendencję do “konieczności” bycia na rynku i dokładania w każdymi miejscu pozycji, w myśl, że na rynku za chwilę stanie się coś niesamowitego. Co więcej, sama idea wywodzi się z teorii gier, zatem można już na wstępie “zarzucić” Martingale podejście hazardowe.

Progresja

Zacznijmy może od samego zdefiniowania strategii, krok po kroku. Rozbijając zatem ją na czynniki pierwsze możemy wyróżnić kilka kwestii, które w dalszej części tekstu dokładniej omówimy:

  • zorientowanie na psychologię,
  • wybór rynku (instrumentów),
  • prowadzenie i zmiana pozycji,
  • strategia wyjściowa.

Moglibyśmy teraz powiedzieć, że są to bazowe elementy każdej strategii. W Martingale warto precyzyjnie je określić, jeszcze przed przystąpieniem do handlu. Zorientowanie na psychologię to przede wszystkim zorientowanie na dyscyplinę. Wejścia powinny być precyzyjne i co ważne nie przypadkowe. W myśl strategii zaleca się także wybór ograniczonych instrumentów do handlu. Nie tradujemy na wszystkim, na czym tylko widzimy okazję. Nasze skupienie powinno pozostawać tych walorach, na których jest dobra zmienność. Niezwykle istotne jest badanie sentymentu, trendu i maksymalne poświęcenie uwagi na analizę tych elementów. Dlaczego jest to tak ważne? Martingale trading sam w sobie skupia się silnie na wielkości pozycji i budowaniu z nich systemu progresji (który de facto wykorzystywany jest często w grach losowych).

Martingale, czyli podwoić stratę

Brzmi to być może bardzo niepokojąco, ale cały system progresji w Martingale skupia się na podwojeniu stratnej pozycji. Teoria, która stoi za tą strategią zakłada, że po zawarciu transakcji istnieje 50% szans na to, że “pójdzie” ona w naszą stronę. Co prawda prawdopodobieństwo występowania takiego ruchu zwiększają nam analizy trendu i sentymentu, gdzie jesteśmy wstanie ocenić większą możliwość wystąpienia danej sytuacji na rynku. W teorii moglibyśmy powiedzieć, że Martingale to sposób na niwelowanie strat niż pełny system handlowy. Stosujemy go wyłącznie wtedy, kiedy nasza pozycja nie idzie w tym kierunku, jaki oczekiwaliśmy.

Jest dużo różnych szkół, w jaki sposób zwiększać wielkość stratnej pozycji. Oczywiście wszystkie wywodzą się z teorii gier losowych. Wszystkie prowadzą jednak mają doprowadzić do przysłowiowego wyjścia na zero. Spójrzmy na uproszczone graficzne przedstawienie Martingale.

martingale forex

Zgodnie z powyższym schematem, zakładamy, że zawarliśmy pozycję krótką w trendzie wzrostowym, licząc, że cena instrumentu będzie kierować się na południe. Notowania jednak rosną dalej i pozostajemy z pozycją na coraz większej stracie. Tutaj także występują dwa podejścia. Możemy zamknąć stratną transakcję i zawrzeć ją ponownie z tym samym kierunkiem, tylko dwa razy większą. Jeżeli znów będzie na stracie, robimy dokładnie to samo zawierając koleją dwa razy większa transakcję. Drugie podejście mówi o nie zamykaniu pierwszej transakcji i podwajaniu jej dokładnie w takim samym modelu jak wyżej.

Tak na dobrą, statystyczną sprawę bazujemy tu na prawdopodobieństwie, które wraz ze wzrostem stratnych pozycji przechyla się na naszą stronę… choć nie musi. Każdy trader doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że seria stratnych transakcji, 5 czy 6, wcale nie oznacza, że 7 będzie już po naszej myśli. Obliczając natomiast ile możemy potencjalnie zarobić dokładając do pozycji możemy napotkać większe rozczarowanie. Cały system jest tak skonstruowany, że nasza nagroda za ryzyko jest jak stosunek 1:1.

Nieskończenie wielka strata

Przedstawiając różne strategie inwestycyjne na łamach Forex Club, zawsze staram się opisywać takie, które użyte przez właściwego tradera, we właściwy sposób przyniosą mu korzyści. Tego natomiast nie mogę powiedzieć o Martingale. Jej olbrzymią wadą jest konieczność posiadania sporego depozytu. Przyjrzyjmy się prostej kalkulacji.

martingale przykład

Biorąc pod uwagę stosunek zysku do ryzyka, jaki zakłada Martingale (1:1), wynika, iż podejmujemy duże, kapitałowe zaangażowanie za niewielki potencjalny zysk. Nie wnikając w wielkość pozycji a wynik, jaki chcemy osiągnąć, de facto bez względu na ilość stratnych pozycji pod rząd kwota “wyjściowego” zarobku pozostaje taka sama.

Według powyższego przykładu, założyliśmy, że chcemy zarobić na zawartej pozycji 5 USD. Stosunek zysku do ryzyka (zgodnie z Martingale 1:1) mówi, że w przypadku niepowodzenia zamkniemy stratę o wysokości potencjalnego zysku, czyli także 5 dolarów. Kalkulacja zakłada, że dopiero 6 pozycję udało nam się zamknąć na zysku. Angażujemy zatem duży kapitał, by zarobić 5 USD, zwiększając każdą stratną transakcję dwukrotnie. Mamy zatem kilka wniosków dotyczących skuteczności tego systemu:

  1. Musimy dysponować dużym kapitałem, by móc (w teorii) zawierać nieskończenie duże pozycje.
  2. Nasze szanse na wygraną mają sens tylko wtedy, gdy mamy wystarczająco funduszy, by je zawierać.

100% skuteczności, kosztem…

Dużego kapitału. Strategia Martingale wywodzi się z ruletki. Nie bez powodu wprowadzono do tej gry możliwość obstawiania więcej niż dwóch opcji (czerwone/czarne), takich jak obstawianie 0 i 00 oraz konkretnych liczb i “czwórek” liczbowych itd. Zrobiono to głównie z powodu złamania 100% skuteczności Martingale w tej grze hazardowej. Dlaczego? Gdyż prawdopodobieństwo nie wynosiło już 50/50. Na rynku walutowym nie ma natomiast trzeciego czynnika. Co prawda, notowania mogą się poruszać w konsolidacji natomiast prędzej czy później wyjdą z trendu bocznego.

Mechanizm podbijania stawki na stratnych zakładach (mówiąc o rynku pozycjach) ma nadal szerokie grono użytkowników. Zastosowanie go w handlu walutami stało się niezwykle popularne ze względu na to, że w przeciwieństwie np. do rynków akcyjnych ich wartość nie może spaść do zera.

Teoria Martingale często wykorzystywana jest przez traderów, którzy handlują na parach walutowych o wysokich stopach procentowych. Taki inwestor będzie zamierzał kupić walutę z wysoką stopą procentową i zarobić na odsetkach, tym samym sprzedając walutę z niską stopą procentową. Przy sporej ilości pozycji, odsetki mogą być kluczowe i mogą znacznie zredukować naszą pozycję wyjściową. Wszystko to bardzo dobrze brzmi w teoretycznym opisie. Natomiast uzupełniając go o praktykę i możliwości handlowe, trzeba mieć naprawdę głębokie kieszenie, by bez przeszkód handlować takim systemem. Może się bowiem okazać, że nie wystarczy nam kapitału na zawarcie kolejnej transakcji, po serii kilku stratnych. Co więcej, nikt nie daje nam gwarancji, że akurat ta wyjdzie na zakładany przez nas plus i pokryje z małą nawiązką wygenerowane wcześniej straty.

Podsumowanie strategii Martingale

Z perspektywy zalet stosowania tego typu systemu, gwarantuje nam 100% skuteczność… o ile mamy nieskończone zasoby gotówki. Nie wymaga od traderów, którzy ją stosują fundamentalnej analizy rynków, czy szczegółowego “rozpoznania” technicznego. Jest zatem systemem opartym na statystyce i prawdopodobieństwie de facto “sztywnej”, która zawsze zakłada 50% szans na wygraną. Nie szukamy zatem przewagi na rynku, choć taka gwarantuje większą skuteczność. Głównymi wadami tego systemu jest konieczność posiadania głębokich kieszeni. Co więcej, osoba, która ją stosuje z pewnością musi mieć duży apetyt na wysokie ryzyko (nie wiemy ile transakcji musimy zawrzeć, by zarobić) i pokaźną dawkę dyscypliny.

Co o tym sądzisz?
Lubię
4%
Interesujące
84%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
4%
Szkoda
8%
O Autorze
Natalia Bojko
Natalia Bojko
Absolwentka Wydziału Ekonomii i Finansów, Uniwersytetu w Białymstoku. Na rynku walutowym i akcyjnym aktywnie handluje od 2016 roku. Wychodzi z założenia, że najprostsze analizy przynoszą najlepsze efekty. Zwolenniczka swing tradingu. Dobierając spółki do portfela kieruje się ideą inwestowania w wartość. Od 2019 roku posiada tytuł analityka finansowego. Obecnie, pracuję w charakterze analityka walutowego w firmie Trefix i specjalisty ds. rynków finansowych w TeleTrade. Współpracuje także z portalem Investing w charakterze redaktora finansowego i analityka. Współtwórczyni projektu Podlaskiej Akademii Giełdowej (III i IV edycji).