Wiadomości
Teraz czytasz
Pieniądze z pieniędzy czy systematyczna budowa portfela?
1

Pieniądze z pieniędzy czy systematyczna budowa portfela?

utworzył Daniel Kostecki14 sierpnia 2018

Wszystko, co znajdzie się w tym tekście zostało sporządzone na podstawie albo własnych doświadczeń albo obserwacji i rozmów z ludźmi, którzy inwestują/spekulują swoimi pieniędzmi.

O co się rozchodzi w tytule tego wpisu? Otóż o podejście do zarządzania pieniędzmi, ale nie tymi, które już są na rachunku u brokera, ale tymi, które mają tam dopiero trafić. Pierwszy przelew idący na rachunek maklerski pochodzi z pieniędzy, które:

  • mogliśmy od kogoś otrzymać,
  • mogliśmy wygrać,
  • mogliśmy samodzielnie zarobić,
  • wcześniej odłożyliśmy, jako oszczędności.

Pieniądze z pieniędzy

Przy tym podejściu zarobioną, otrzymaną, oszczędzoną wcześniej kwotę wpłacamy na rachunek, z myślą, że z tych pieniędzy zrobimy kolejne pieniądze. Czyli wiemy, że na bieżące życie wystarczą uzyskiwane pieniądze z tytuły wykonywanej innej pracy, a na koncie u brokera przelana nadwyżka ma za sprawą naszych inwestycji/spekulacji spowodować, że stan gotówki się powiększy. Podsumowując, przez X miesięcy/lat pracujemy, aby mieć oszczędności, a następnie zastanawiamy się, co z tymi oszczędnościami zrobić (lub te pieniądze od kogoś dostaliśmy). Jeśli padnie decyzja o spekulacji na rynku czy to regulowanym czy nieregulowanym, to celem jest zrobienie pieniędzy z pieniędzy i to najlepiej jak najszybciej.

Takie podejście ma bardzo dużą wadę w postaci tego, że na raz na rachunku maklerskim może wylądować znaczna gotówka, do której zarządzania w sposób aktywny nie jesteśmy w ogóle gotowi, a zmiany na rachunku czy na to plus czy na minus mogą powodować skrajne stany emocjonalne u niedoświadczonych spekulantów/inwestorów, wpędzając następnie w błędne koło podejmowania nieracjonalnych decyzji. Rynek raczej jeńców nie bierze i przy braku opanowania taka przygoda z inwestowaniem może się źle skończyć.

Systematyczna budowa portfela

Alternatywą dla powyższego podejścia, zalecanego dla mniej doświadczonych osób, jest systematyczna budowa portfela czy też rachunku. Można to przyrównać do rynku akcji, gdzie np. za nadwyżkę miesięczną np. 1000 zł systematycznie budujemy swoje portfolio co miesiąc dokupując pakiet akcji. 

Zatem za np. wykonywaną pracę, otrzymując wynagrodzenie, jego część przeznaczamy regularnie co miesiąc na oszczędności i/lub inwestycje. To samo można wykonać na rynku CFD, gdzie zamiast oszczędzać przez 10 miesięcy łącznie 10 000 zł i wpłacać całość można regularnie co miesiąc lokować 1000 zł na spekulacje.

Dlaczego ten sposób może okazać się korzystniejszy? Otóż zaczynając od relatywnie małej kwoty, która jest regularnie powiększana przyzwyczajamy się zarówno do stopniowo rosnących wielkości transakcji oraz do zysków/strat. Stopniowe wchodzenie w świat inwestycji nie jest wtedy jak kubeł zimnej, ale jak pewnego rodzaju proces. Dzięki takiemu podejściu po pierwsze łatwiej jest się wycofać i np. po 3 czy 6 miesiącach stwierdzić, że jednak aktywne zarządzaniem własnymi nadwyżkami finansowymi to nie dla mnie, a po drugie, jeśli to jest to co chcesz robić, przyzwyczajasz się regularnie do tego, że systematycznie portfel się powiększa i wielkość transakcji również, co nie powinno sprzyjać o wiele większemu opanowaniu i bardziej racjonalnemu podejmowaniu decyzji.

A jak Ty zarządzałeś swoimi funduszami nim środki trafiły na rachunek do brokera?

Co o tym sądzisz?
Lubię
100%
Interesujące
0%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
0%
O Autorze
Daniel Kostecki
Daniel Kostecki
Z rynkiem finansowym związany prywatnie od 2007 roku. Autor poczytnego Bloga www.danielkostecki.pl oraz pierwszej w Polsce telewizji internetowej traktującej o rynkach finansowych – rynkinażywo.tv. Inwestor indywidualny, trader, analityk oraz prelegent i wykładowca. Wielokrotnie komentował bieżącą sytuację rynkową w programach wiodących stacji telewizyjnych w Polsce. Twórca komentarzy i artykułów ukazujących się w ogólnopolskich gazetach oraz czołowych portalach internetowych. Ceniony szkoleniowiec i wykładowca.