Początkujący
Teraz czytasz
Dlaczego brokerzy obniżają dźwignię finansową
0

Dlaczego brokerzy obniżają dźwignię finansową

utworzył Paweł Mosionek6 czerwca 2017

Coraz częściej spotykamy się z sytuacją w której nasz broker informuje nas o okresowym podniesieniu wymaganego depozytu zabezpieczającego (= obniżenia dźwigni) na wybranych instrumentach lub na całym rachunku. Skąd ten pomysł? Czy to ma na celu utrudnić, i tak już niełatwe, życie traderowi? I tak, i nie.

Kiedy to się zaczęło…

Niektórzy brokerzy obniżają okresowo lewarowanie od bardzo dawna. Jednak masowe zjawisko “dmuchania na zimne” zapoczątkowano ok. 2 lata temu, czyli chwilę po tym jak wszyscy “obudzili się” po pamiętnym 15 stycznia (uwolnienie kursu franka przez SNB). To właśnie w tym momencie nie tylko traderzy przeżyli szok ale też i brokerzy. To uświadomiło im ile zagrożeń potrafi płynąć z niedostosowania dźwigni do panujących warunków rynkowych – zarówno dla nich, jak i dla ich klientów.

To także otworzyło oczy regulatorom, czego konsekwencje w postaci m.in. ograniczania lewarowania obserwujemy do dziś (w tym decyzja KNF o ograniczeniu lewara do 1:100).

Lewar w dół, bezpieczeństwo w górę

Zrzut ekranu 2017-06-06 o 10.03.35Jestem zdania, iż dźwignia finansowa sama w sobie nie jest ryzykowna. To morze możliwości. Tyle, że jak nie umiemy pływać i wchodzimy na głęboką wodę to utonięcie jest wręcz pewne. Łatwo więc dojść do wniosku, że tylko trader jest ryzykowny dla samego siebie podejmując nieracjonalne decyzje i posługując się nieumiejętnie pewnymi narzędziami. Ale i broker nie jest bez “winy”. Udostępniając wysokie lewarowanie osobom, które niekoniecznie są na to gotowe, poniekąd sam sprowadza na siebie kłopoty – i o tym przekonało się kilku brokerów zostając z dużymi debetami ich klientów po Czarnym Czwartku.

Dając możliwość otwarcia dużej pozycji z wysokim lewarowaniem na rynku o podwyższonej zmienności (lub takim, gdzie może ona wystąpić na skutek zdarzenia X) ryzyko powstania debetu drastycznie rośnie. A to kłopot i dla tradera, i dla brokera (szczególnie zagranicznego, któremu ciężko może być wyegzekwować spłatę zadłużenia). Przykręcenie śruby, czyli odcięcie tradera od możliwości na wystawienie się z dużą ekspozycją może uratować obie strony.

Przy dźwigni 1:100 i depozycie 10 000 PLN maksymalna pozycja jaką możemy otworzyć na EUR/USD to ok. 2.30 lota. Przy takim wolumenie nagły kok kursu o 150 pips zostawia nas z ponad 1000 PLN długu.

Oczywiście, ciągłe, nieregularne zmiany w wysokości wymaganych zabezpieczeń może być kłopotliwe i wybić nas z naszego planu (szczególnie długoterminowego). To także kłopot dla osób wykorzystujących news trading, gdzie zazwyczaj większy lewar jest wskazany do optymalizacji zysków.

Niektórzy brokerzy od dawna stosują ograniczanie lewarowania na wybranych instrumentach o podwyższonym ryzyku. Przykładem jest Dukascopy, które regularnie obniżało dźwignię dla rosyjskiego rubla i tureckiej liry w momentach niepewności. To także jeden z nielicznych brokerów, który zredukował lewarowanie na franku PRZED uwolnieniem kursu przez SNB. Jednak życie pokazało, że jest to słuszna koncepcja, którą obecnie powiela większość brokerów.

Mamy już do czynienia z sytuacją, gdzie każde głośniejsze wydarzenie makroekonomiczne (najczęściej wybory) wiąże się z redukcją dźwigni. I szczerze powiedziawszy powinniśmy się do tego przyzwyczaić.

Jak bardzo można ograniczyć lewar

Teoretycznie i praktycznie – do zera. A raczej jeden do jednego. Tyle, że brokerzy praktycznie nie decydują się na tak drastyczne rozwiązania. Najczęściej redukcja dźwigni z 1:100 kończy się na wartości 1:50, 1:30, 1:10, w skrajnych przypadkach 1:5.

Skala redukcji ustalana jest indywidualnie przez każdego brokera w oparciu o analizę zagrożeń i ryzyk w połączeniu z możliwościami zabezpieczającymi brokera. Dlatego zawsze należy sprawdzić jaki lewar jest akurat u naszego brokera.

Jak dowiemy się o obniżce dźwigni

Zrzut ekranu 2017-06-06 o 10.02.43Nie ma ogólnoświatowej standaryzacji w informowaniu o tym klientów więc w zależności od brokera sposób przekazywania tej ważnej informacji może być różny. Zazwyczaj sposoby komunikacji brokera z klientem przedstawione są w regulaminie.

Najczęstszym sposobem jest rozesłanie wiadomości drogą mailową kilka dni przed faktem. Tyle, że w obecnych czasach skrzynki poczty elektronicznej potrafią być na tyle wyczulone, że mogą wpakować nam tę arcyważną wiadomość do spamu. Jeśli nie mamy odruchu sprawdzania tej zakładki regularnie to z dużym prawdopodobieństwem ją przeoczymy.

Innym sposobem jest rozsyłanie SMS-ów. Tyle, że to wyjątkowo rzadko wykorzystywany sposób przez brokerów – a szkoda, bo wyjątkowo skuteczny.

Informacja publikowana na stronie www brokera. Tak, zdecydowanie tam możemy znaleźć tego typu informacje. Ale są dwa małe problemy. Po pierwsze, nie wszyscy śledzą z zaciekawieniem wydarzenia makro (choć jak widać warto to robić dla świętego spokoju) więc mogą nie wiedzieć kiedy powinni na tę stronę zajrzeć. Po drugie, konstrukcja niektórych stron brokerów nie przewiduje publikacji takich informacji lub bardzo często jest schowana w jakiejś zakładce, gdzie mało kto regularnie zagląda (np. Oferta -> Handel -> Instrumenty -> Wiadomości -> Informacje o zmianach w depozytach zabezpieczających 🙂 ). Dlatego skuteczność w przekazywaniu informacji tą drogą jest wyjątkowo niska.

Zrzut ekranu 2017-06-06 o 09.41.11Często spotykanym rozwiązaniem są wyskakujące komunikaty na platformie. I tutaj są dwa problemy. Niestety, w świecie reklam atakujących nas z każdej strony wyrobiły nam się odruchy, gdzie po pojawieniu się jakiegoś okna pop-up pierwsze co robimy to szukamy X, aby się go jak najszybciej pozbyć. Warto jednak zaczekać z handlem o te kilkanaście sekund i przeczytaj to, co broker ma nam do przekazania. I drugi problem – nie wszystkie platformy umożliwiają przekazywanie informacji traderowi tą drogą – i na to rozwiązania już nie ma.

Nawet jeśli broker wykorzysta wszystkie możliwości to uwierzcie mi, że są przypadki osób, które i tak dowiedzą się “po fakcie” lub co gorsza – “w trakcie”.

Dobra rada – włącz myślenie

Poniżej przedstawiamy kilka wskazówek, które być może kiedyś uratują Was przed niedoinformowaniem.

  1. Śledź, choćby pobieżnie, wydarzenia na światowych rynkach finansowych lub przynajmniej na tych z którymi powiązane są instrumenty na których handlujesz.
  2. Monitoruj stronę brokera i komunikaty wyskakujące na platformie.
  3. Regularnie sprawdzaj zakładkę SPAM w poczcie.
  4. Po otwarciu pozycji sprawdź jaki depozyt zabezpieczający został pobrany przez brokera.
  5. Przede wszystkim myśl i racjonalnie korzystaj z dobrodziejstwa jakim jest dźwignia finansowa. Handlując z wykorzystaniem pełnego, dużego lewarowania na instrumencie o podwyższonym ryzyku musisz liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami oraz możliwością ograniczenia dźwigni przez brokera w newralgicznych momentach.

Powodzenia!

Co o tym sądzisz?
Lubię
75%
Interesujące
25%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
0%
O Autorze
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.