Aktualności
Teraz czytasz
7-piętrowy biurowiec wystawiony jako NFT za 15 tys. ETH
0

7-piętrowy biurowiec wystawiony jako NFT za 15 tys. ETH

utworzył Michał Sielski6 czerwca 2022

NFT to już nie tylko cyfrowe prace, przedstawiające np. znudzone małpki. Jeśli ktoś wciąż nie może uwierzyć, że ludzie płacą miliony za kolekcjonerskie grafiki w Internecie, może zakupić NFT, które pozwoli przejąć prawa do biurowca w Nowym Jorku.

Madison Square Park to miejsce w sercu Nowego Jorku. Nieopodal jest słynna hala Madison Square Garden. Grają tam koszykarze NBA New York Knicks, hokeiści NHL New York Rangers  i koszykarki WNBA New York Liberty. Odbywają się też największe koncerty światowych gwiazd. W najbliższych tygodniach będą tam Elton John, Justin Bieber czy Billy Joel.

I właśnie w tym rejonie stoi 7-piętrowy budynek biurowy, którym zarządza nowojorska firma działająca na rynku nieruchomości komercyjnych – Okada & Company, która właśnie wystawiła go na sprzedaż. Nie jest to jednak zwykłe ogłoszenie, jakich w Nowym Jorku są tysiące. Budynek o powierzchni 4301 m kw. można kupić w formie… NFT. 

Kup biurowiec za 15 tys. ETH

Token wystawiony jest na platformie OpenSea. Trzeba za niego zapłacić 15 tys. ETH, czyli na dziś ok. 28,3 mln USD. W zamian nie otrzymuje się jednak jedynie cyfrowej emotikonki, ale także prawo do zakupu budynku. 

– Nieruchomość otrzymuje się po wykupieniu NFT. W budynku można zamieszkać lub go wynajmować. To nie jest tylko drogi plik jpeg. – podkreśla Chris Okada, dyrektor generalny agencji Okada & Company.

Oferty można składać do 1 lipca 2022 roku. Potem osoba lub firma, która złoży najkorzystniejszą, będzie musiała jeszcze przejść przez procedurę nadawania praw, ale to standardowa sytuacja, tożsama z zakupem w tradycyjny sposób. 

Co można kupić za NFT?

Jeszcze niedawno niewymienialne tokeny NFT były jedynie elektroniczne. Wprawdzie miały jakieś funkcjonalności, jak choćby Bored Apes, które pozwalały na elitarne imprezy na jachtach, udział w losowaniu luksusowych samochodów, a przede wszystkim świadomość przynależności do elitarnej grupy. Najczęściej jednak był to przede wszystkim swoisty internetowy certyfikat. 

Dziś rynek NFT znacznie się już zmienił. Kupując taki token, dostajemy nie tylko certyfikat, ale też konkretne dobra. Mieszkanie za NFT zostało sprzedane nawet w Kijowie. W czerwcu 2021 roku lokal należący do założyciela TechCrunch i inwestora BTC Michaela Arringtona został spieniężony w formie NFT za 36 ETH (wtedy było to ponad 93 tys. USD).

Pierwsza nieruchomość w formie NFT została wystawiona na aukcji w marcu 2021 roku. Zrobił to Ivan Malpica, który postanowił sprzedać nieruchomość w Saint Louis w stanie Missouri. 50% własności jednorodzinnego domu wycenił na 42,42 ETH (80,6 tys. USD w tamtym czasie). Była to nieruchomość inwestycyjna, generująca 1,2 tys. USD z comiesięcznego czynszu. 

Założyciel MyEtherWallet, Kosala Hemachandra, stwierdział natomiast, że NFT będą stopniowo ewoluować, aby zmienić się w certyfikaty poświadczające własność nieruchomości. Na początek internetowych, jak choćby ziemie w grze Axie Infinity, zakupione przez pewnego gracza za 1,5 mln USD. A potem tradycyjnych.

Nieruchomości za NFT także w Polsce

Projekty w tym zakresie powstają też w Polsce. Przed dwoma miesiącami ruszył Fat for Flip, pozwalający osobom z branży nieruchomości pozyskiwać środki na inwestycje od osób inwestujących na rynku kryptowalut. W sumie do nabycia ma być 7777 NFT apartamentów w siedmiu krajach Europy.Każdy twórca NFT zarobi dodatkowe 3% za każdą transakcję jego nieruchomości.

– Osoby z rynku nieruchomości będą miały sposób na pozyskiwanie finansowania na projekty swoje, a osoby z rynku kryptowalut aby mogły inwestować w biznesie tradycyjnym mówi Dariusz Barski, założyciel Flat for Flip, posiadający 17-letnie doświadczenie w finansach i zajmujący się pozyskiwaniem środków na inwestycje. – Rynek pokazuje, że tak naprawdę za transakcjami na NFT przemawia kilka różnych czynników. Oprócz samej wartości, unikatowości obrazka, który jest tym, co na pierwszy rzut oka widzimy, to są te funkcjonalności. My będziemy dążyć do tego, aby te funkcjonalności była na tyle atrakcyjne dla naszych inwestorów, żeby jak każdy zobaczy wartość dodaną, mógł zapłacić na rynku wtórnym coraz więcej – dodaje.

Co o tym sądzisz?
Lubię
50%
Interesujące
50%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.