Początkujący
Teraz czytasz
Otwieramy rachunek forex. Jakie dokumenty są wymagane?
1

Otwieramy rachunek forex. Jakie dokumenty są wymagane?

utworzył Paweł Mosionek12 stycznia 2015

Rachunek forex? Wymagane dokumenty? Niniejszy artykuł skierowany jest przede wszystkim do osób, które myślą o założeniu swojego pierwszego rachunku u brokera Forex. Tym bardziej okaże się on przydatny jeśli wybór padł na firmę zagraniczną. Często takie osoby mają wątpliwości odnośnie tego jakie dokumenty będą im potrzebne, aby takie konto założyć oraz czy jest to w pełni bezpieczne.

Kwestie regulacyjne

Zacznijmy od tego, iż każdy broker może podlegać pod inne regulacje. Przepisy w Wielkiej Brytanii mogą się różnić w zakresie dokumentacji potrzebnej do otwarcia konta inwestycyjnego względem tych, które są wymagane np. na Cyprze. Chodzi zarówno o ich ilość, jak i formę. Pomijam tu czynności, które musi wykonać sama firma, a nawet to jak długo musi archiwizować wszystkie dane (ten czas też może się różnić).

Im kraj bardziej liberalny, tym tych formalności jest mniej lub są one łatwiejsze i szybsze do zrealizowania. Przykładowo, brokerowi cypryjskiemu wystarczą dokumenty przesłane mailowo w formie skanów lub zdjęć. Z kolei brokerowi z siedzibą w Szwajcarii potrzebne będą te dokumenty w formie fizycznej (wysłane kurierem lub pocztą), w dodatku potwierdzone notarialnie.


PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Jak odzyskać środki od nieuczciwego brokera Forex [Poradnik]


Co prawda, koszt takiego potwierdzenia jest niewielki (poniżej 10 PLN) ale wymaga to wybrania się do notariusza, a następnie na pocztę i oczekiwania na doręczenie przesyłki. Na szczęście jest to operacja jednorazowa.

Wymagane dokumenty

W przypadku zagranicznych brokerów najczęściej wymagane są dwa dokumenty, podczas, gdy u polskich wystarczy ten pierwszy z zastrzeżeniem, iż umowa musi być podpisana ręcznie. Są to:

  1. dokument potwierdzający naszą tożsamość,
  2. dokument potwierdzający nasz aktualny adres zamieszkania (nie zameldowania).

Pierwszy dokument musi potwierdzić, iż my to faktycznie my. Co by nie było, zakładamy konto inwestycyjne i niczym nowym jest poproszenie nas o dokument tożsamości w banku czy nawet na poczcie przy przesyłce poleconej. Zazwyczaj brokerzy akceptują dowód osobisty lub paszport. Rzadko kiedy akceptowane jest prawo jazdy. Legitymacje studenckie i pokrewne na pewno zostaną odrzucone.

Drugi dokument ma za zadanie potwierdzić, iż zamieszkujemy pod adresem, który podaliśmy w formularzu rejestracyjnym. To tzw. Proof of Residence (PoR – potwierdzenie adresu zamieszkania). Adres ten nie musi się pokrywać z tym w dokumencie pierwszym (w dowodzie jest tylko adres zameldowania, a w paszporcie nie ma go wcale). Oczywiście, nikt nie będzie weryfikował czy faktycznie zamieszkujemy pod tym adresem. Wysyłka pocztowa czegokolwiek do swoich klientów jest wielką rzadkością. Najczęściej brokerzy wymagają, aby dokument ten nie był starszy niż np. 3 lub 6 miesięcy.

Jako potwierdzenie adresu mogą posłużyć nam np.:

  • rachunek za gaz lub prąd,
  • wyciąg z karty kredytowej lub konta bankowego,
  • potwierdzenie wykonania transakcji bankowej,
  • pismo potwierdzające, iż posiadamy rachunek bankowy w danej instytucji.

W jakiej formie?

Warto mieć na uwadze, że nawet jeśli broker akceptuje skan lub zdjęcie dokumentu to nie zawsze zaakceptuje np. wyciąg z konta w postaci PDF. Najczęściej (ale też nie zawsze) wymagany jest dokument wystawiony fizycznie przez daną instytucję, czyli taki, który został wydany w placówce lub wysłany pocztą.

Powinien on zawierać takie dane jak:

  • imię i nazwisko,
  • adres zamieszkania,
  • datę wystawienia dokumentu,
  • podpis lub pieczątkę danej instytucji.

Jeśli mamy wątpliwości czy możemy użyć danego dokumentu najlepiej skonsultować się w tym celu z brokerem lub od razu wysłać go do wglądu. Najwyżej nie zostanie on zaakceptowany i spróbujemy z kolejnym.

Bezpieczeństwo

Niektórzy z nas mogą mieć obawy przed wysyłaniem np. swojego wyciągu bankowego czy nawet dowodu osobistego do instytucji z drugiego końca kontynentu, a nawet świata. Przede wszystkim, jeśli decydujemy się otworzyć gdzieś rachunek i wpłacić tam swoje środki to warto, abyśmy ufali (w pewnym stopniu) danej firmie. Warto więc sprawdzić czy faktycznie jest ona regulowana i czy posiada dobrą opinię na rynku wśród swoich klientów. Jeśli na tym polu jest wszystko w porządku to nasze obawy mogą pojawić się gdzie indziej.

Wysyłając wyciąg bankowy będzie widać np. stan naszego konta, wykonywane transakcje, a także dane firm i osób do których trafiały środki. Bez obaw – broker nie potrzebuje tej wiedzy, dlatego też możemy te informacje zamazać czy to pisakiem czy też zmodyfikować w Paint’cie.

Z wiadomych względów nie możemy zrobić tego samego np. z naszym dowodem osobistym. Natomiast możemy go zabezpieczyć znakiem wodnym. Istnieje w sieci wiele darmowych programów (np. Image Watermaker), które umożliwiają w prosty sposób nałożyć znak wodny na dowolny plik graficzny. Wystarczy przez całą długość dokumentu napisać “tylko do rejestracji konta w firmie X” i tym sposobem żadna inna firma nie powinna zaakceptować takiego dokumentu.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Ochrona przed ujemnym saldem. Bezpieczeństwo czy strzał w kolano?


Wypadałoby też zadbać o bezpieczeństwo naszego komputera i skrzynki pocztowej. Większe są bowiem zazwyczaj szanse, że ktoś wykradnie nasze dane przed lub w czasie wysyłki dokumentów do brokera niż od niego samego.

Odrzucenie aplikacji

Jeśli przesłane przez nas dokumenty nie spełniają odpowiednich standardów jakich wymaga broker lub co częstsze, regulator pod którego podlega, to nasza aplikacja może zostać odrzucona. To nie żadna tragedia, ale przedłuża cały proces rejestracyjny. Jeśli przesłane zdjęcie lub skan są nieczytelne, czarno-białe (niektórzy wymagają oryginalnego wyglądu) lub gdzieś ucięte to firma może ich nie zaakceptować. Innym przypadkiem jest, gdy np. podamy niepoprawne bądź nieprawdziwe dane w formularzu rejestracyjnym. W takiej sytuacji musimy od nowa zacząć całą procedurę.

Zdarzyć się może też, iż broker z niewiadomych nam powodów odrzuci naszą aplikację o otworzenie rachunku. Z jednej strony ma takie prawo ale z drugiej zapewne jest ku temu jakaś przyczyna. Czasem dzieje się tak u brokerów z USA lub Wielkiej Brytanii. Zazwyczaj “problemem” jest wypełnienie ankiety z pytaniami o zarobki i oszczędności. Niektóre instytucje regulujące wymagają, aby brokerzy Forex akceptowali tylko klientów w pełni świadomych i odpowiednio zamożnych. Ma to na celu ustrzec nie tylko samego inwestora przed ew. problemami finansowymi (zakładając, że na Forexie może wszystko stracić), ale też brokera przed stratą, która mogłaby wynikać z zaliczenia debetu przez klienta i tym samym problemów ze ściągnięciem ew. należności.

Zatem wybranie skrajnie niskich wartości w pytaniach o posiadane oszczędności, roczne zarobki czy nawet obecne zajęcie (bezrobotni i studenci także mogą zostać odrzuceni) zmniejszy szansę na otwarcie rachunku inwestycyjnego. Warto mieć na uwadze, że dane te nie są przez nikogo weryfikowane.

Dobra wola brokera

Zdarza się, że niektóre firmy wychodzą naprzeciw problemom klientów. Brak możliwości załatwienia dokumentu w odpowiedniej formie nie jest problemem – przymykają na to oko. To poniekąd dobre, ale z drugiej strony świadczyć może o niewielkich zaniedbaniach i ryzyku jakie ponosi broker. To może być niekorzystne także dla nas. W razie ewentualnej kontroli regulatora firma ta w przypadku wykrycia znaczących naruszeń może otrzymać karę finansową albo stracić licencję na prowadzenie działalności. Co oczywiście wiązałoby się z problemami finansowymi i zawieszeniem dalszego handlu na ich platformie.

Zatem powinniśmy zarówno wymagać od brokera solidności i pomocy w doborze odpowiednich dokumentów przy zakładaniu konta, jak i zrozumieć go w momencie kiedy nie może zaakceptować np. naszego potwierdzenia adresu jeśli nie spełnia ono odpowiednich wymogów.

Co o tym sądzisz?
Lubię
31%
Interesujące
58%
Heh...
0%
Szok!
11%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Avatar
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.