Zaawansowani
Teraz czytasz
Black Box – Czym są czarne skrzynki rynku Forex
0

Black Box – Czym są czarne skrzynki rynku Forex

utworzył Natalia Bojko16 sierpnia 2021

Systemy do handlu automatycznego od dawana urzekały traderów i kusiły niejednokrotnie fantastycznymi wynikami z testera strategii. Posiadając robota, który za nas handluje wyłączamy emocje, wyłączamy stres związany z planowaniem pozycji oraz potencjalne błędy w zarządzaniu nią. Dzięki nim praktycznie każda ludzka wada może zostać wykluczona, a my, jako traderzy oszczędzamy sobie czas w pracy nad sobą, przekształcając się w pasywnych obserwatorów działania algorytmów. Czy tak faktycznie jest? Gdyby świat tradingu był taki piękny, każdy z nas siedziałby kilka minut dziennie przed monitorem i nadzorował pracę systemów algorytmicznych, od czasu do czasu zmieniając w nich pojedyncze parametry. Doskonale wiecie, że tak nie jest i choć nie przeczę, iż istnieją dobre boty handlowe, tak chętnie zaprzeczę teorii, iż większość poradzi sobie na żywym rynku. Ostatnio oprócz klasycznych algorytmów, na języki handlowców powrócił temat “black boxów”. Czym są owe systemy? Na czym się opierają? Czy warto w nie inwestować? Zapraszam do krótkiego artykułu. 

Black Box, czyli handel w czarnej skrzynce

Czym urzekają nas systemy do handlu automatycznego? Przede wszystkim tym, iż wyręczają nas w całej masie procesów związanych z handlem. Odpowiadają na naszą chorobę lenistwa, gwarantując na stronach “producentów” rentowny handel w długim terminie. Nie ma oczywiście nic złego we wspieraniu swojego tradingu takowymi systemami. Dysponując odpowiednią wiedzą i umiejętnościami można bardzo skutecznie i owocnie korzystać z tego typu systemów. Warto jednak znać ich wady i momenty, kiedy coś w nich ewidentnie przestało funkcjonować. Myślę, że jednym z najlepszych przykładów jest popularny Martingale. Piękne i gładkie wykresy pochodzące z zastosowania tej strategii są do momentu, w którym nie trafimy na opozycyjny do naszej pozycji trend, a nasz robot będzie musiał uśredniać stratę w teorii w nieskończoność, by osiągnąć mizerny zysk. Co w takiej sytuacji? W tym momencie dochodzimy do całego szeregu możliwości ich rozwiązania (większa rozpiętość transakcji, hedgowanie, oparcie martingale o statystykę dla konkretnej pary walutowej itd) jednak nie o tym. Cały wywód z powyższym przykładem opiera się na tym, iż system algorytmiczny jest skuteczny, jeżeli oprócz wrzucenia go na platformę obdarzymy go olbrzymim zrozumieniem i planem “b” w razie niepowodzenia. 

Wracając jednak do meritum, czym są black boxy? Handel “czarnoskrzynkowy” często nazywany jest (i jednocześnie uogólniany) handlem algorytmicznym, ilościowym oraz automatycznym. Czym jednak różni się od przeciętnego systemu? Tym, że jego kod owiany jest tajemnicą i strzeżony przed publiczną kontrolą. Wiersze skomplikowanego kodu programistycznego definiują operacje podlegające określonym regułom handlowym i wskazówkom. Krótko mówiąc, każdy system jest unikalny. Niegdyś dostęp do black boxów miały wyłącznie duże instytucje. Obecnie są one dużo bardziej dostępne. 

Co zawierają black boxy?

Każdy czarnoskrzynkowy system jest oparty o strategię handlową. To, że jego kod owiany jest tajemnicą nie oznacza, że posiada on dostęp do big data niedostępnych dla przeciętnego tradera. Bez względu na to, jak skomplikowane potrafią być te systemy, bazują one docelowo na trzech obszarach. Pierwszym z nich jest generator sygnałów. W każdej, także ręcznie wykonywanej strategii, generator sygnałów spełnia rolę swego rodzaju “wyzwalacza”. W tym przypadku czarne skrzynki również posiadają wbudowane wyzwalacz, który definiuje atrakcyjne do handlu rynki oraz momenty wejścia. Na czym oparte są te sygnały? Cóż, ogólne pytanie, ogólna odpowiedź. Na bardzo szerokiej gamie metodologii. Oczywiście najbardziej skuteczne black boxy posiadają z pewnością systemu o bardzo skomplikowanym procesie generowania sygnału, aczkolwiek wyzwalaczem w tym przypadku może być dowolny wskaźnik analizy technicznej. Pamiętajcie, iż mówimy tutaj o możliwych wariantach, a nie skuteczności ich zastosowania. 

Drugim obszarem, którym zajmuje się system czarnej skrzynki jest zrealizowanie transakcji na rynku. Zgodnie z zaprogramowanymi parametrami system umieszcza zlecenie na rynku, po otrzymania sygnały handlowego. W przypadku dokonania zlecenia wejścia na rynek, nowo otwarta pozycja jest zarządzana przez zautomatyzowany framework systemu. 

Trzecim i ostatnim obszarem jest zarządzanie ryzykiem. Strategii zarządzania jest naprawdę wiele i mogą one dotyczyć skalpowania, skalowania, uśredniania czy hedgingu. Oczywiście czarna skrzynka nie musi korzystać wyłącznie z jednej możliwości. Wszystkie dostępne metody mogą być ze sobą miksowane w zależności od tego, co autor systemu chciał osiągnąć. Nie mniej jednak zarządzanie ryzykiem w tym przypadku opiera się na pełnym wachlarzu wskaźników od stosunku zysku do ryzyka przez wymienione wyżej metody, po optymalizację ekspozycji handlowej na różnych poziomach kursu oraz skomplikowane optymalizacje całego portfela inwestycyjnego. 


Sposoby zarządzania kapitałem na rynku Forex [VIDEO]


Podsumowanie. Czy warto korzystać z black boxów?

Oprócz klarownych argumentów za korzystaniem z systemów algorytmicznych (które wymieniłam na początku), opierających się o ludzką naturę, black boxy wspierają “efektywną wycenę”. Mam tu na myśli sam proces optymalizacji ceny o przyjęte przez nie parametry. Dzięki nim rynek w dużej mierze staje się bardziej efektywny. Podaję to, jako korzyść natomiast to na tej nieefektywności, spekulanci robią największe pieniądze, zatem punkt widzenia zależy wyłącznie od punktu przysłowiowego siedzenia. Niewątpliwym jednak atutem jest podwyższanie stopnia płynności. Im rynki są bardziej płynne (łatwiej spieniężyć transakcję) tym koszta obsługi tego rynku (które ponoszą traderzy) są mniejsze. Mowa tu głównie o węższych spreadach oraz większej łatwości w realizacji zleceń po konkretnych cenach. 

Z powszechnie znanych minusów systemów czarnych skrzynek przypisuje się “rozstrajanie rynku”. Być może jest to swego rodzaju półprawda, ale często mówi się o tym, że najlepsze black boxy oparte są o informacje pochodzące z dark pools, do których mają dostęp tylko największe instytucje. Jedną z najbardziej znanych sytuacji w tym temacie jest zjazd w sierpniu 2015 roku indeksu Dow Jones o ponad 1100 pkt w ciągu kilku minut. Tą olbrzymią niestabilność notowań przypisano właśnie systemom czarnych skrzynek. 

Drugim argumentem przeciw systemom czarnych skrzynek jest to, iż podwyższają one “niezdrową” zmienność na rynku. Zmienność sama w sobie jest wynikiem aktywności inwestorów na rachunkach. Zatem black box wrzucając w krótkim czasie dużą ilość zleceń na rynek, zmienność tą oczywiście podwyższają. Łącząc tę informację z powyższą, można dojść do wniosku, iż czarne skrzynki mocno zniekształcają i fałszują rynek. Poza tym, wśród “producentów” i sprzedawców tych systemów można nierzadko natrafić na oszustów, którzy w ramach utajnionych kodów oferują standardowe wskaźniki do MT4, które za darmo są dostępne na każdej platformie. Zatem warto uważać i przede wszystkim nakłaniać producentów systemów do możliwości przetestowania czy podejrzenia działania black boxów. 

Co o tym sądzisz?
Lubię
17%
Interesujące
83%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Natalia Bojko
Absolwentka Wydziału Ekonomii i Finansów, Uniwersytetu w Białymstoku. Na rynku walutowym i akcyjnym aktywnie handluje od 2016 roku. Wychodzi z założenia, że najprostsze analizy przynoszą najlepsze efekty. Zwolenniczka swing tradingu. Dobierając spółki do portfela kieruje się ideą inwestowania w wartość. Od 2019 roku posiada tytuł analityka finansowego. Obecnie, pracuję w charakterze analityka walutowego w firmie Trefix i specjalisty ds. rynków finansowych w TeleTrade. Współpracuje także z portalem Investing w charakterze redaktora finansowego i analityka. Współtwórczyni projektu Podlaskiej Akademii Giełdowej (III i IV edycji).