Dlaczego inwestorzy odwrócili się od złota? Kluczowe przyczyny spadków w 2026 roku

Od rekordowego poziomu blisko 5600 dolarów za uncję osiągniętego w styczniu 2026 roku cena złota spadła już o ponad 26 proc. i obecnie wynosi około 4140 dolarów za uncję. W ostatnich dniach notowania kilkukrotnie schodziły także poniżej psychologicznej bariery 4000 dolarów, osiągając najniższe poziomy od końca 2025 roku. Za przeceną stoją przede wszystkim wyższe rentowności obligacji, silniejszy dolar oraz jastrzębie nastawienie Fedu wobec utrzymującej się inflacji, co zmniejszyło atrakcyjność kruszcu. W tym kontekście najważniejszym wydarzeniem dla rynku złota w tym tygodniu będzie środowa publikacja protokołu z czerwcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Będzie to pierwszy zapis dyskusji prowadzonych pod przewodnictwem nowego prezesa Fed Kevina Warsha i może dostarczyć inwestorom wskazówek dotyczących dalszej walki z inflacją w USA oraz przyszłej ścieżki stóp procentowych.
Polityka Fedu najmocniej ciąży notowaniom złota
Najważniejszą przyczyną spadków cen złota jest polityka Rezerwy Federalnej. Inflacja w Stanach Zjednoczonych nadal utrzymuje się na wysokim poziomie około 4,2 proc., dlatego Fed nie tylko odsunął w czasie obniżki stóp procentowych, ale rynek zaczął nawet brać pod uwagę możliwość ich podwyżki. W efekcie wzrosły rentowności amerykańskich obligacji, a rentowność papierów 10-letnich sięga obecnie około 4,50 proc. To zmniejsza atrakcyjność złota, ponieważ nie przynosi ono odsetek, podczas gdy obligacje oferują coraz wyższy dochód.
Jednocześnie dolar amerykański umocnił się do najwyższego poziomu od ponad roku, wywierając dodatkową presję na rynek złota. Ponieważ złoto jest wyceniane w dolarach, silniejsza waluta podnosi jego cenę dla inwestorów spoza Stanów Zjednoczonych, ograniczając globalny popyt.
Inwestorzy realizują zyski po mocnym 2025 roku
Spadki cen złota dodatkowo przyspieszyły reakcje samych inwestorów. Po bardzo mocnych wzrostach w 2025 roku wielu z nich zdecydowało się zrealizować zyski, co zwiększyło presję na sprzedaż. Z funduszy ETF opartych na fizycznym złocie zaczął odpływać kapitał, a część inwestorów musiała sprzedać swoje aktywa, aby pokryć straty poniesione na innych rynkach podczas wzrostu zmienności wywołanej sytuacją na rynku energii. W efekcie ceny złota zaczęły spadać jeszcze szybciej.
Trzy scenariusze dla rynku złota
Inwestorzy zastanawiają się, co dalej czeka rynek złota. Możliwe są trzy główne scenariusze, a o tym, który się zrealizuje, zdecydują przede wszystkim inflacja i sytuacja geopolityczna. Pierwszy scenariusz zakłada, że ostatnie spadki mogą okazać się najniższym punktem obecnej przeceny. Jeśli sytuacja w Cieśninie Ormuz pozostanie spokojna, dostawy ropy wrócą do normy, a inflacja zacznie spadać bez kolejnych podwyżek stóp procentowych, ceny złota mogą się ustabilizować. Dodatkowym wsparciem pozostaną zakupy prowadzone przez banki centralne. W takich warunkach srebro mogłoby zachowywać się lepiej od złota dzięki rosnącemu popytowi ze strony przemysłu.
Wysokie stopy procentowe mogą dalej ograniczać popyt
Drugi scenariusz zakłada, że stopy procentowe pozostaną wysokie przez dłuższy czas. Jeśli inflacja nadal będzie utrzymywać się na wysokim poziomie, a banki centralne nie złagodzą swojej polityki, wysokie rentowności obligacji będą nadal ciążyć cenom złota. Jednocześnie wolniejszy wzrost gospodarczy ograniczy popyt przemysłowy, przez co srebro może być bardziej narażone na spadki.
Geopolityka nie zawsze pomaga złotu
Trzeci scenariusz to ponowny wzrost napięć geopolitycznych. Powrót niepewności na rynki, na przykład w przypadku wzrostu cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, mógłby początkowo wspierać złoto, które inwestorzy traktują jako bezpieczną przystań. Warto jednak pamiętać, że nie każda eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przekłada się na wzrost cen złota. Jeśli drożejąca ropa ponownie podbiłaby inflację i skłoniła banki centralne do dłuższego utrzymywania wysokich stóp procentowych, efekt dla złota mógłby okazać się ograniczony, a nawet negatywny. Srebro również mogłoby drożeć, jednak jego wyniki nadal byłyby uzależnione od kondycji światowej gospodarki.
Inflacja, dolar i banki centralne pozostają kluczowe
W najbliższych miesiącach ceny złota będą zależały przede wszystkim od inflacji, decyzji banków centralnych i tempa wzrostu światowej gospodarki. W przypadku złota najważniejsze pozostaną stopy procentowe, siła dolara oraz sytuacja geopolityczna. Na ceny srebra, oprócz tych czynników, będzie wpływał także popyt ze strony przemysłu. Dlatego w okresie wolniejszego wzrostu gospodarczego oba metale mogą zachowywać się w odmienny sposób.
O autorze
Paweł Majtkowski – analityk eToro na polskim rynku, który dzieli się swoim cotygodniowym komentarzem na temat najnowszych informacji giełdowych. Paweł jest uznanym ekspertem rynków finansowych z dużym doświadczeniem jako analityk w instytucjach finansowych. Jest on też jednym z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie gospodarki i rynków finansowych w Polsce. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także autorem wielu publikacji z zakresu inwestowania, finansów osobistych i gospodarki.
