Protokół z ostatniego posiedzenia FOMC z pierwszym udziałem Kevina Warsha

Przed dzisiejszym protokołem z czerwcowego posiedzenia FOMC kontrakty Fed Funds nadal dają przewagę scenariuszowi pauzy w lipcu, ale dalsza część krzywej wyraźnie wycenia ryzyko wyższych stóp. Na podstawie kontraktów CME z 8 lipca rynek wycenia 70% prawdopodobieństwa utrzymania stóp na posiedzeniu 28–29 lipca oraz implikowaną stopę na koniec roku na poziomie 4,06%, czyli niemal dwa ruchy po 25 pb powyżej obecnego przedziału 3,50–3,75%.
W czerwcu Fed jednogłośnie utrzymał przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,50–3,75%. Komunikat był krótki, ale wyraźnie akcentował utrzymującą się inflację, szoki podażowe, ceny energii oraz zobowiązanie do przywrócenia stabilności cen. To utrwaliło interpretację posiedzenia bliżej scenariusza utrzymania restrykcyjnej polityki niż szybkiego powrotu do obniżek.
Czerwcowe projekcje dodały do tego bardziej restrykcyjny obraz ścieżki stóp. Mediana prognozy stopy funduszy federalnych na koniec 2026 r. wzrosła do 3,8% z 3,4% w marcu. Mediana inflacji PCE na 2026 r. została podniesiona do 3,6% z 2,7%, a mediana PCE core do 3,3% z 2,7%. Dla obligacji i dolara znaczenie będzie miało to, czy protokół pokaże szerokie poparcie dla tej zmiany, czy raczej ostrożną reakcję na jednorazowy szok cen energii zwłaszcza, że rynek rekordowo pozycjonuje się w pozycjach krótkich na euro, funcie, dolarze kanadyjskim czy jenie i nastawił się już na przyszłą siłę dolara (na podstawie pozycjonowania na kontraktach walutowych na CME).
Osobnym źródłem niepewności może być nowy styl komunikacji Fed. Kevin Warsh objął funkcję przewodniczącego 22 maja i jest także przewodniczącym FOMC. Część analityków zakłada, że dzisiejszy protokół może zawierać mniej szczegółów o dyskusji wewnątrz Komitetu niż wcześniejsze publikacje. Warsh unikał forward guidance w komunikacie i na konferencji, więc podobna oszczędność może pojawić się również w protokole. Dokument może być krótszy i mniej pomocny dla inwestorów szukających szczegółowej mapy poglądów w FOMC.
Inflacyjne tło wzmacnia bardziej restrykcyjny odczyt
W maju deflator PCE wzrósł o 4,1% rok do roku, a bazowy PCE o 3,4%, czyli wyraźnie powyżej celu Fed. Do tego doszły wyższe oczekiwania inflacyjne konsumentów w badaniu nowojorskiego Fed. Oczekiwania roczne wzrosły w czerwcu do 3,7%, trzyletnie do 3,3%, a pięcioletnie pozostały przy 3,0%. Napięcia wokół cieśniny Ormuz i droższa ropa podbiły rentowności obligacji do czterotygodniowego maksimum w okolicy 4,565%.
Przeciwwagą pozostaje rynek pracy. Czerwcowy raport BLS pokazał wzrost zatrudnienia poza rolnictwem tylko o 57 tys., stopę bezrobocia na poziomie 4,2% oraz spadek aktywności zawodowej do 61,5%. Średnia płaca godzinowa wzrosła o 0,3% miesiąc do miesiąca i 3,5% rok do roku, a dane za kwiecień i maj zrewidowano łącznie w dół o 74 tys. miejsc pracy. To nie zamyka Fed drogi do podwyżki, ale daje argument za ostrożnością, jeżeli słabsze zatrudnienie zacznie przeważać nad ryzykiem inflacyjnym.
Reakcja po publikacji może zależeć od kilku fragmentów. Jeżeli protokół pokaże, że wielu uczestników FOMC widziało podwyżkę jako realną opcję na najbliższe posiedzenia, rentowności dwuletnich obligacji i dolar mogą utrzymać przewagę. Jeżeli dokument mocniej zaakcentuje niepewność po stronie wzrostu, słabsze dane z rynku pracy i potrzebę obserwacji kolejnych odczytów, część wyceny wrześniowej podwyżki może zostać cofnięta.
