Nowe ataki na statki w Cieśninie Ormuz. Napięcia na rynku ropy nie słabną

Nowe ataki na statki w Cieśninie Ormuz. Napięcia na rynku ropy nie słabną

Sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz uległa ponownemu zaostrzeniu. W nocy z poniedziałku na wtorek (czasu lokalnego) irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wystrzelił co najmniej dwa pociski w kierunku statków handlowych przepływających przez cieśninę – wynika ze zgodnych doniesień agencji Associated Press i Reuters, powołujących się na źródła w amerykańskiej administracji.

Jednym z zaatakowanych jednostek jest katarski tankowiec LNG Al Rekayyat, należący do państwowej spółki Nakilat (Qatar Gas Transport Company), operatora jednej z największych na świecie flot gazowców. Pocisk trafił w burtę na wysokości maszynowni, wywołując pożar i zadymienie. Załoga jest bezpieczna – wynika z komunikatu nadanego przez statek na kanale ratunkowym. Drugie trafienie dosięgło tankowca płynącego na południe w pobliżu omańskiego Limah; według brytyjskiej agencji UK Maritime Trade Operations (UKMTO) nie odnotowano skażenia środowiska ani ofiar.

Irańska telewizja państwowa IRIB poinformowała, że celem ataku był gazowiec, który „zignorował wielokrotne ostrzeżenia” i próbował przepłynąć cieśninę trasą przybrzeżną po stronie omańskiej, korzystając z eskorty US Navy. Teheran oficjalnie nie przyznał się do ataku, lecz od tygodni ostrzega, że jedyną bezpieczną drogą przez Ormuz jest trasa wyznaczona przez irańskie siły zbrojne.

Cena ropy w górę

Rynki surowcowe zareagowały natychmiast. Notowania ropy Brent wzrosły w kierunku 73 USD za baryłkę (72,36 USD na zamknięciu w niedzielę), a WTI przekroczył 69 USD. Wzrosty – choć umiarkowane, w granicach 1-1,5 proc. – potwierdzają, że rynek wciąż wycenia znaczną premię za ryzyko geopolityczne w regionie Zatoki Perskiej.

Warto przypomnieć, że ceny ropy spadły o niemal 30 proc. po ogłoszeniu wstępnego porozumienia amerykańsko-irańskiego z 15-17 czerwca, które przewidywało 60-dniowe zawieszenie broni i wznowienie żeglugi przez cieśninę. Miesiąc wcześniej Brent sięgał 95,60 USD.

Żegluga wciąż daleka od normy

Mimo formalnego porozumienia ruch statków przez Ormuz pozostaje znacznie poniżej poziomów sprzed konfliktu. Według szacunkowych danych przez cieśninę przepływa ok. 8,5 mln baryłek ropy dziennie – w porównaniu z niemal 15 mln baryłek dziennie w 2025 r., co stanowi zaledwie 57 proc. typowego wolumenu.

Arabia Saudyjska wprawdzie wznowiła eksport ze swoich terminali w Zatoce (Ras Tanura i Juaymah) – od 17 czerwca wyeksportowała przez Ormuz ok. 34 mln baryłek, nadrabiając zaległości z okresu wojny – lecz ruch ten pozostaje niestabilny. Po eskalacji z końca czerwca (27-28 czerwca) dzienny ruch spadł do zaledwie 8 tankowców, by potem wzrosnąć do 16.

Koszty ubezpieczenia nadal astronomiczne

Powtarzające się ataki utrzymują premie ubezpieczeniowe na ekstremalnie wysokim poziomie. Według danych S&P Global składki z tytułu ryzyka wojennego dla statków przepływających przez Ormuz, choć spadły z rekordowych 2,5 proc. wartości kadłuba do ok. 1 proc., wciąż pozostają tysiące razy wyższe niż przed konfliktem – ubezpieczenie tankowca wartego 100 mln USD może kosztować nawet 5 mln USD za jeden rejs. Dla wielu armatorów jest to bariera skłaniająca do ograniczenia liczby przepraw.

Impas w negocjacjach pokojowych

Dzisiejsze incydenty wpisują się w szerszy obraz – porozumienie z czerwca nie przyniosło trwałej stabilizacji. Rozmowy techniczne w Doha (zakończone 1 lipca) nie dały publicznych rezultatów, a agencje informują o impasie w kwestii kluczowej zasady wolności żeglugi. Iran domaga się prawa do kontrolowania tras i pobierania opłat za przepływ przez cieśninę, czemu sprzeciwiają się zarówno Stany Zjednoczone, jak i państwa Rady Współpracy Zatoki Perskiej.

Dodatkowo napięcia potęguje sytuacja wewnętrzna w Iranie – trwa wielodniowy pogrzeb zabitego na początku wojny ajatollaha Alego Chameneiego, a nowy przywódca najwyższy, Mojtaba Chamenei, pozostaje w ukryciu. Prezydent Trump w poniedziałek ponowił groźby pod adresem Teheranu, oświadczając: „albo zawrzemy umowę, albo dokończymy robotę”.

Perspektywy

Dopóki bezpieczeństwo żeglugi przez Cieśninę Ormuz nie zostanie zagwarantowane w sposób trwały i weryfikowalny, rynek ropy będzie narażony na podwyższoną zmienność. Każdy kolejny incydent – nawet niepowodujący ofiar – przypomina inwestorom, że jedna piąta światowych dostaw ropy nadal przepływa przez akwen, w którym pociski mogą zostać wystrzelone bez ostrzeżenia. W najbliższych tygodniach kluczowe będzie to, czy strony zdołają wznowić negocjacje i czy kolejne 60-dniowe okno dyplomatyczne nie zamknie się na dobre.

Źródła: Associated Press, Reuters, CNBC