Świat bogaci się najszybciej od ośmiu lat, ale nie wszyscy na tym korzystają

Świat bogaci się najszybciej od ośmiu lat, ale nie wszyscy na tym korzystają

Raport UBS Global Wealth Report 2026 przynosi jednoznaczny wniosek: rok 2025 był dla globalnego majątku osobistego najlepszy od 2017 roku. Jednocześnie to samo badanie odsłania coraz głębszą przepaść między tymi, którzy posiadają aktywa finansowe, a resztą populacji.

Globalny majątek osobisty wzrósł w 2025 roku o 10,8% w ujęciu dolarowym – ponad dwukrotnie szybciej niż w każdym z dwóch poprzednich lat (4,6% w 2024 r. i 4,2% w 2023 r.). To trzeci kolejny rok wzrostu i zarazem najsilniejsza dynamika od ośmiu lat. Według równoległego raportu Boston Consulting Group samo bogactwo finansowe osiągnęło 333 bln USD, a łączny majątek netto (z aktywami realnymi) – ok. 550 bln USD.

Średnia zamożność na osobę dorosłą rosła szybciej niż globalny PKB. W Ameryce Północnej sięgnęła 660 tys. USD. Szwajcaria utrzymała pozycję lidera (ok. 685 tys. USD na dorosłego), przed Luksemburgiem i Stanami Zjednoczonymi. UBS objął analizą 56 rynków reprezentujących ponad 92% światowego bogactwa.

Co odpowiada za ubiegłoroczny skok

Po pierwsze – rynki akcji. S&P 500 zakończył rok z wynikiem ok. +17% (total return), a boom na spółkach powiązanych ze sztuczną inteligencją napędzał wyceny mega-capów po obu stronach Atlantyku i w Azji. Po drugie – złoto, które zyskało ponad 60% w ciągu roku, wspierane masowymi zakupami banków centralnych dywersyfikujących rezerwy z dala od dolara. I po trzecie – wzrost wartości nieruchomości na wielu rynkach rozwiniętych.

Osobnym, lecz fundamentalnym czynnikiem był kurs dolara amerykańskiego. Indeks DXY stracił w 2025 roku ok. 10%. Był to najgorszy roczny wynik od 2017 roku i koniec piętnastoletniego cyklu umacniania się amerykańskiej waluty. Słabszy dolar mechanicznie zawyżył wartość majątków wyrażanych w USD poza granicami Stanów Zjednoczonych. To właśnie dlatego Europa Wschodnia odnotowała wzrost bogactwa o 28%, Europa Zachodnia o 17%, a Wielkie Chiny o prawie 5% – w dużej mierze bez realnej zmiany siły nabywczej mieszkańców tych regionów. Polska, jako część regionu wschodnioeuropejskiego, skorzystała na tym podwójnie — osłabienie dolara wobec złotego nałożyło się na dwucyfrowy realny wzrost majątków w walucie lokalnej, widoczny już w danych za 2024 rok.

Za osłabieniem dolara stały obniżki stóp przez Fed, szok taryfowy z kwietnia 2025 roku (najwyższe cła od dziesięcioleci), groźby wobec niezależności banku centralnego i najdłuższy w historii shutdown rządu federalnego. Niepewność polityczna zepchnęła greenbacka w spiralę deprecjacji, choć masowy odpływ kapitału zagranicznego z USA – którego wielu się obawiało – ostatecznie nie nastąpił, głównie dzięki utrzymującej się dominacji Ameryki w sektorze AI.

Milion nowych milionerów i ani jednego rynku na minusie

Populacja dolarowych milionerów osiągnęła na świecie ok. 58 milionów osób. W samym 2025 roku przybyło blisko milion nowych – ponad 2680 każdego dnia. To pierwszy raz w historii badania UBS, gdy żaden z 56 monitorowanych rynków nie zakończył roku z mniejszą liczbą milionerów niż na jego początku.

Stany Zjednoczone wygenerowały ok. 441 tys. nowych milionerów (wzrost o 1,9%), odpowiadając za niemal połowę globalnego przyrostu. Europa i Bliski Wschód odnotowały wyższe dynamiki procentowe – Turcja +6,4%, ZEA +3,5%, Wielka Brytania +43 tys. nowych milionerów, lecz w dużej mierze za sprawą efektu walutowego, a nie realnego bogacenia się.

Polska wpisuje się w ten trend wyjątkowo wyraźnie. Według raportu Knight Frank liczba osób ultrazamożnych w kraju (majątek netto powyżej 30 mln USD) wzrosła w latach 2021-2026 o 109 proc. – z 1442 do ponad 3000 – najszybciej na świecie. Kraj ma dziś 13 miliarderów, a prognozy mówią o 29 do 2031 roku. Liczba dolarowych milionerów podwoiła się w ciągu dekady.

Na samym szczycie piramidy: populacja miliarderów wzrosła o 13% do rekordowych 3302 osób. Ich łączny majątek rósł w tempie 25% rocznie, dwuipółkrotnie szybciej niż globalny majątek ogółem. Boom AI na giełdach, gdzie skoncentrowana jest większość aktywów miliarderów, był głównym impulsem tego przyspieszenia.

Druga strona medalu: mediana spada, nierówności rosną

I tu pojawia się zasadniczy problem. Mediana bogactwa – majątek osoby znajdującej się dokładnie w środku rozkładu – spadła w większości z 56 badanych rynków. Oznacza to, że typowy obywatel był w 2025 roku realnie uboższy niż rok wcześniej, podczas gdy średnia rosła dzięki eksplozji majątków na samej górze.

W USA rozbieżność jest wyjątkowo czytelna. Kraj zajmuje drugie–trzecie miejsce na świecie pod względem średniego majątku na dorosłego (ok. 550–696 tys. USD, w zależności od metodologii), ale dopiero piętnaste pod względem mediany (ok. 108 tys. USD). Od 2020 do 2025 roku mediana majątku Amerykanina spadła o blisko 20% realnie, podczas gdy średnia wzrosła o ok. 10%. Współczynnik Giniego dla bogactwa w USA wynosi 0,77 – szósty najgorszy wynik na świecie.

Podobna rozbieżność. choć na niższym poziomie, widoczna jest w Polsce. Średni majątek na dorosłego wynosi ok. 105 tys. USD, ale mediana to zaledwie ok. 22 tys. EUR – blisko czterokrotnie mniej. Bogacenie się na szczycie piramidy nie przekłada się na poprawę sytuacji typowego gospodarstwa domowego w takim samym tempie.

58 milionów milionerów posiada łącznie ok. 250,6 bln USD, czyli niemal połowę całego globalnego majątku osobistego. Majątek kohorty „codziennych milionerów” (1–5 mln USD) wzrósł realnie o 170% od 2000 roku, ale bogactwo zamożniejszych odpowiedników (powyżej 5 mln USD) eksplodowało w tym samym okresie o 343%. Na samym szczycie – 56 tys. osób stanowiących 0,001% populacji – kontroluje więcej bogactwa niż 4 miliardy najuboższych ludzi razem wziętych.

Geograficzna koncentracja: dwa rynki, połowa świata

Rozmieszczenie bogactwa pozostaje skrajnie nierównomierne. Ponad połowa globalnego majątku osobistego skupiona jest na zaledwie dwóch rynkach: w USA (37,5%) i Wielkich Chinach (18,5%). Europa odpowiada za 22%, a cały region obu Ameryk utrzymuje się stabilnie na poziomie 40%.

W ujęciu regionalnym wzrost był najsilniejszy w strefie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) – 17,5%, przed obiema Amerykami (8,5%) i regionem Azji-Pacyfiku (5,9%). Chiny kontynentalne odnotowały wzrost bogactwa finansowego o 15%, głównie dzięki ożywieniu na giełdzie w Hongkongu i silnej aktywności IPO. Europa Wschodnia, w tym Polska, ciągnęła średnią EMEA w górę swoim 28-procentowym wynikiem, choć w wartościach bezwzględnych region ten wciąż stanowi niewielki ułamek globalnego tortu majątkowego. BCG prognozuje dalszy wzrost bogactwa w Chinach w tempie 9% rocznie do 2030 roku.

Na rynku transgranicznym Hongkong po raz pierwszy minimalnie wyprzedził Szwajcarię jako największe centrum zarządzania majątkiem cross-border (2,9 bln USD), napędzany przepływami z Chin kontynentalnych. Singapur rośnie ponad 10% rocznie, budując pozycję neutralnego węzła między azjatyckim a zachodnim kapitałem. Dziesięć największych centrów absorbuje niemal 90% nowych przepływów cross-border – koncentracja pogłębia się.

Wielki Transfer Bogactwa: 83 biliony zmieniają pokolenie

W ciągu najbliższych dwóch dekad ok. 83 bilionów dolarów majątku prywatnego zmieni właścicieli w ramach dziedziczenia międzypokoleniowego – to największy transfer bogactwa w historii ludzkości. Szacunki sięgają nawet 124 bln USD do 2048 roku. Proces ten już teraz kształtuje sposób alokacji aktywów: młodsze pokolenie dziedziczy inaczej niż inwestowało pokolenie rodziców – z większym udziałem aktywów alternatywnych, ESG i private equity.

Transfer ma też wymiar polityczny. Przy globalnym zadłużeniu całkowitym (publicznym + prywatnym) powyżej 235% światowego PKB (dane MFW) rządy wielu krajów będą szukać sposobów mobilizacji prywatnego majątku do finansowania długu – czy to poprzez opodatkowanie spadków, czy szersze daniny od bogactwa. Rosnące naciski na wprowadzenie globalnego podatku od ultra-zamożnych, widoczne na szczycie Davos w styczniu 2026 roku, wskazują, że presja polityczna będzie się tylko nasilać.

Rosnący udział kobiet w globalnym majątku

Jednym z trwałych trendów strukturalnych dokumentowanych przez UBS jest systematyczny wzrost udziału kobiet w posiadaniu bogactwa – zarówno dzięki rosnącej aktywności zawodowej i przedsiębiorczej, jak i poprzez dziedziczenie. W miarę postępów Wielkiego Transferu trend ten będzie się przyspieszał, zmieniając preferencje inwestycyjne i modele zarządzania majątkiem na skalę globalną.

Normalizacja zadłużenia i rola inflacji

Dwa dodatkowe mechanizmy wpłynęły na obraz bogactwa. Pierwszy to normalizacja poziomu zadłużenia gospodarstw domowych – w USA wskaźnik długu gospodarstw do PKB spadł z ponad 71% w 2024 roku do ok. 68,5% w połowie 2025 roku, co podbiło wyliczenia majątku netto. Drugi to inflacja, która – paradoksalnie – pozwoliła większej liczbie osób nominalnie przekroczyć najniższe progi majątkowe, kurcząc podstawę globalnej piramidy bogactwa. Odsetek dorosłych posiadających mniej niż 10 tys. USD spadł z niemal 75% w 2000 roku do ok. 41% dziś. To realny postęp, choć częściowo iluzoryczny – bo sama granica 10 tys. USD jest warta dziś znacznie mniej niż ćwierć wieku temu.

Podsumowanie

Raport UBS Global Wealth Report 2026 rysuje świat, w którym tworzenie bogactwa przyspiesza, ale jego dystrybucja staje się coraz bardziej nierównomierna. Hossa giełdowa napędzana rewolucją AI, słaby dolar i rosnące ceny aktywów realnych wytworzyły warunki, w których zamożni bogacą się w tempie wielokrotnie wyższym niż reszta populacji. Mediana spada, średnia rośnie – a rozbieżność między nimi jest najszerszą od lat miarą realnej nierówności.

Dla inwestorów płynie z tego kilka wniosków. Ekspozycja na rynki finansowe – zwłaszcza akcyjne i na złoto – była w 2025 roku głównym motorem budowania majątku. Efekt walutowy może być równie istotny co stopa zwrotu z portfela. Polak trzymający oszczędności wyłącznie w złotych na lokacie – a tak robi statystyczna większość, bo 70 proc. nowych oszczędności krajowych trafia do depozytów bankowych – w ubiegłorocznej globalnej hossie majątkowej praktycznie nie uczestniczył. Dopiero ekspozycja na akcje, złoto czy aktywa zagraniczne dawała realną szansę na budowanie majątku w tempie zbliżonym do światowej średniej. Koncentracja bogactwa na dwóch rynkach (USA + Chiny) oznacza, że globalna dywersyfikacja jest w dużej mierze iluzją – a ryzyko regulacyjne i geopolityczne na tych rynkach ma charakter systemowy.

W najbliższych latach kluczowym pytaniem nie będzie już „czy bogactwo rośnie” – bo rośnie – lecz „kto na tym wzroście korzysta i jak długo społeczeństwa będą tolerować odpowiedź na to pytanie”.

Opracowano na podstawie: UBS Global Wealth Report 2026, BCG Global Wealth Report 2026, Knight Frank Wealth Report 2026, World Inequality Report 2026