Wzrost gospodarczy w Polsce spowalnia. Czy powodem jest Bliski Wschód?

Dzisiaj o godzinie 09:30 opublikowano wstępne dane dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce za pierwszy kwartał 2026 roku. Choć wzrost pozostaje silny na tle innych europejskich gospodarek, obserwujemy spowolnienie względem poprzedniego kwartału, a sam odczyt wypada niżej, niż wskazywał na to konsensus rynkowy. Czy jest to wyraźny problem z perspektywy przyszłości polskiej gospodarki, czy jedynie chwilowa reakcja związana z niepewnością rozprzestrzeniającą się na rynku w obliczu wojny toczącej się na Bliskim Wschodzie?
Wzrost gospodarczy w Polsce wyniósł 3,4% r/r w pierwszym kwartale 2026 roku. Oznacza to wyraźne spowolnienie dynamiki w porównaniu z IV kwartałem 2025 roku, który ostatecznie, według zrewidowanych danych, wyniósł 4,1% r/r. Oczekiwano, że wzrost w pierwszych trzech miesiącach tego roku wyniesie 3,7% r/r. Dość rzadko zdarza się tak znaczna różnica między konsensusem a faktycznym odczytem. Niemniej należy podkreślić, że jest to na razie wstępny odczyt, a dodatkowo nie tylko polska, ale również globalna gospodarka miała w pierwszym kwartale spore trudności. Warto pamiętać, że dane dotyczące produkcji przemysłowej czy sprzedaży detalicznej pokazywały w poprzednich miesiącach pewne problemy, które były związane między innymi z pogodą. Dawno w Europie, w tym również w Polsce, nie było tak srogiej zimy, która doprowadziła do spowolnienia aktywności gospodarczej w porównaniu z normalną sytuacją.
Czy powodem jest Bliski Wschód?
Oczywiście należy również zwrócić uwagę na to, że pod koniec lutego doszło do wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, co doprowadziło do ekstremalnych wzrostów cen ropy naftowej. Choć na razie wydaje się, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby twierdzić, że miało to wyraźny wpływ na ograniczenie aktywności konsumenckiej, to w ostatnim wywiadzie dla Bloomberga członek RPP Henryk Wnorowski wskazał, że bardziej obawia się negatywnego wpływu sytuacji na Bliskim Wschodzie na wzrost gospodarczy w Polsce niż podwyższonej inflacji. Wnorowski podkreślił, że operujemy w środowisku ogromnej niepewności, a zbyt wczesna decyzja o podwyżce może jeszcze mocniej zaszkodzić gospodarce. Warto jednak pamiętać, że prof. Glapiński zasugerował na ostatnim posiedzeniu, iż rozważania na temat podwyżek stóp procentowych pojawiły się w trakcie ostatnich dyskusji. Inni członkowie RPP, jak Przemysław Litwiniuk oraz Ludwik Kotecki, wskazali, że debata na temat podwyżki może rozpocząć się w lipcu. Warto pamiętać, że będziemy wtedy już po czerwcowej decyzji EBC, która potencjalnie może przynieść pierwszy ruch wśród kluczowych banków centralnych na świecie, choć z drugiej strony warto wspomnieć, że podwyżki miały już miejsce w Australii czy Norwegii.
Pomimo odchylenia od konsensusu w I kwartale, zakładając, że wcześniej lub później dojdzie do normalizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie, perspektywa wzrostu w Polsce w całym 2026 roku powinna pozostać w zakresie od 3,5% do 3,6%, co i tak stawia Polskę wśród potencjalnych liderów wzrostu w krajach rozwiniętych. Jak pokazuje historia, polskie firmy radzą sobie całkiem nieźle w okresach niepewności czy podwyższonych cen energii, dlatego nawet przy większym spowolnieniu lub ryzyku uderzenia w gospodarkę, Polska powinna pozostać w europejskiej czołówce, co powinno utrzymać duże zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskim rynkiem.
Złoty nie przejmuje się dzisiejszym, nieco niższym od oczekiwań wzrostem PKB i umacnia się o poranku. W okolicach godziny 10:30 za euro płacimy 4,2409 zł, za dolara 3,6211 zł, za franka 4,6309 zł, za funta 4,8938 zł.
Źródło: Michał Stajniak, CFA, XTB
