Rynki stabilizują się po dwóch dniach ostrej wyprzedaży. Kluczowy test nadejdzie wieczorem

Kontrakty futures na S&P 500 i Nasdaq 100 wróciły nad kreskę w handlu przedsesyjnym. Uwaga inwestorów koncentruje się na wieczornym raporcie wynikowym Microna – spółki, która stała się wskaźnikiem kondycji całego sektora sztucznej inteligencji.
Po dwóch sesjach głębokich spadków, które sprowadziły Nasdaq Composite łącznie o ponad 4 proc. w dół, a indeks półprzewodników VanEck SMH obniżyły o blisko 12 proc., środowy poranek przyniósł pierwsze oznaki stabilizacji. Kontrakty na Nasdaq 100 rosły o 0,6 proc., na S&P 500 o 0,2 proc. Skala odbicia pozostaje niewielka wobec głębokości wcześniejszej przeceny, jednak sam kierunek wskazuje, że presja sprzedających przynajmniej chwilowo słabnie.
Korea Południowa i lewarowane ETF-y
Bezpośrednim impulsem do globalnej wyprzedaży nie były pogorszone perspektywy popytu na półprzewodniki ani ostrzeżenie ze strony dużej spółki technologicznej. Katalizatorem stała się wypowiedź szefa południowokoreańskiego nadzoru finansowego (FSS) Lee Chan-jina, który publicznie wyraził ubolewanie, że w maju nie zablokował wprowadzenia na rynek szesnastu lewarowanych funduszy ETF opartych na pojedynczych akcjach Samsunga i SK Hynixa.
Produkty te, formalnie przeznaczone dla doświadczonych uczestników rynku, w praktyce zostały masowo nabyte przez inwestorów detalicznych. W ciągu miesiąca aktywa pod zarządzaniem wzrosły z 3 do ponad 9 miliardów dolarów, przy czym 92 proc. posiadaczy stanowili drobni inwestorzy. Kiedy nadzorca publicznie zakwestionował zasadność funkcjonowania tych instrumentów, nastąpiła gwałtowna wyprzedaż. KOSPI spadł we wtorek o blisko 10 proc. od niedawnego szczytu, aktywując mechanizm circuit-breaker i wymuszając dwudziestominutowe zawieszenie handlu. Był to piąty najgłębszy jednodniowy spadek w historii tego indeksu.
Efekt domina na globalnych rynkach
Przecena nie ograniczyła się do rynku koreańskiego. W Hongkongu lewarowane produkty na SK Hynixa i Samsunga straciły po 23 proc. Na Wall Street Micron spadł o 13,2 proc., AMD o ponad 6 proc., Intel o niemal 8 proc. W Europie STMicroelectronics i ASMI zanotowały spadki rzędu 7-8 proc., a Stoxx 600 Technology Index stracił 3,7 proc. w najsłabszej sesji od lutego bieżącego roku.
Istotne jest jednak, że wyprzedaż miała charakter sektorowy, a nie ogólnorynkowy. Sześć z jedenastu sektorów S&P 500 zakończyło wtorkową sesję na plusie. Liderem wzrostów były spółki konsumenckie (+1,77 proc.) oraz ochrona zdrowia (+1,37 proc.). Indeks Dow Jones Industrial Average stracił zaledwie 0,09 proc. Mamy zatem do czynienia z rotacją kapitału, nie z paniką.
Rekordowe zatłoczenie pozycji
Skala obecnej korekty nie powinna dziwić w świetle danych o pozycjonowaniu. W czerwcowym badaniu Bank of America Global Fund Manager Survey 80 proc. zarządzających funduszami wskazało pozycję „long global semiconductors” jako najbardziej zatłoczony trade na rynku – to absolutny rekord w historii tego sondażu. Jednocześnie ponad połowa respondentów oceniła, że cykl inwestycyjny w AI znajduje się dopiero w fazie wzrostu, a nie euforii.
Te dwa fakty razem wyjaśniają mechanikę gwałtownych korekt: przy tak jednostronnym pozycjonowaniu nawet umiarkowany impuls do sprzedaży uruchamia kaskadę zleceń, ponieważ wielu uczestników rynku próbuje jednocześnie wyjść przez te same drzwi.
Czynniki stabilizujące w sesji środowej
Środowy handel azjatycki przyniósł częściowe odreagowanie. Samsung Electronics odzyskał blisko 10 proc. po wtorkowym krachu. KOSPI wzrósł o 3,3 proc., choć dynamika wyraźnie osłabła w drugiej części sesji – SK Hynix ostatecznie zakończył dzień ponownie na minusie. Nikkei 225 stracił 0,9 proc., a tajwański Taiex spadł o 2,5 proc., co wskazuje, że stabilizacja nie jest jeszcze jednoznaczna.
Z pozytywnych informacji – S&P Global ogłosił, że Alphabet dołączy w przyszłym tygodniu do indeksu Dow Jones Industrial Average, zastępując Verizon. To decyzja o charakterze w dużej mierze symbolicznym, ale potwierdzająca instytucjonalną akceptację dla dominującej roli sektora technologicznego w strukturze amerykańskiego rynku akcji.
Na rynku surowcowym utrzymują się tendencje dezinflacyjne. Ropa Brent spadła poniżej 76 dolarów za baryłkę – do najniższego poziomu od wybuchu konfliktu z Iranem pod koniec lutego. Normalizacja ruchu tankowców w Cieśninie Ormuz postępuje, eksport ropy z Emiratów Arabskich odbudował się do 85 proc. przedwojennych poziomów. Złoto, pomimo otoczenia podwyższonej niepewności, traci pod wpływem silnego dolara i perspektyw wyższych stóp – notowania testują strefę wsparcia 4000-4100 dolarów za uncję.
Niemiecki indeks nastrojów gospodarczych Ifo wzrósł w czerwcu do 85,6 z 85,0 w maju, zgodnie z oczekiwaniami. Wynik potwierdza niewielką poprawę koniunktury, lecz utrzymuje się na poziomach wskazujących na słabość niemieckiej gospodarki.
Wieczorne wyniki Microna jako punkt zwrotny
Kluczowym wydarzeniem dnia pozostaje publikacja kwartalnych wyników finansowych Micron Technology, zaplanowana na godziny popołudniowe czasu amerykańskiego. Konsensus analityków ankietowanych przez FactSet zakłada zysk na poziomie 20,83 dolara na akcję przy przychodach rzędu 35,75 miliarda dolarów – poziomach jeszcze rok temu trudnych do wyobrażenia dla producenta pamięci.
Micron osiągnął w poniedziałek nowe historyczne maksimum cenowe powyżej 1100 dolarów za akcję. We wtorek stracił 13 proc., schodząc do okolic 1050 dolarów. W środowym handlu przedsesyjnym rósł o blisko 4 proc. Zmienność jest nadzwyczajna, a znaczenie dzisiejszego raportu wykracza daleko poza samą spółkę. Micron jest obecnie traktowany jako wskaźnik popytu na pamięci HBM (High Bandwidth Memory), kluczowe dla infrastruktury AI. Wyniki i – co równie istotne – prognozy zarządu na kolejne kwartały mogą zdecydować o tym, czy rynek uzna obecną korektę za przejściowe zdarzenie techniczne, czy za sygnał głębszego przewartościowania sektora.
Dan Skelly z Morgan Stanley wskazał we wtorek na pojawiające się sygnały fundamentalnego ryzyka: spadające ceny wynajmu starszych procesorów GPU, narastającą konkurencję cenową wśród twórców modeli AI oraz zmianę strategii Microsoftu w kierunku tańszych rozwiązań. Jeśli narracja o nieograniczonym popycie na infrastrukturę AI zacznie się kruszyć, konsekwencje dla wycen będą proporcjonalne do skali wcześniejszych wzrostów.
Perspektywa krótkoterminowa
Poza wynikami Microna kalendarz najbliższych sesji obejmuje kilka istotnych punktów ryzyka. W czwartek opublikowany zostanie majowy odczyt indeksu PCE – preferowanej przez Fed miary inflacji. W Korei Południowej trwa dyskusja o ewentualnych dodatkowych ograniczeniach regulacyjnych dla lewarowanych ETF-ów. Na rynku walutowym kluczowym pytaniem jest, czy jen przebije czterdziestoletnie minima, co mogłoby wymusić bezpośrednią interwencję walutową. Z Europy napływają natomiast informacje o rezygnacji Niemiec z budowy największego okrętu wojennego od czasów II wojny światowej – Rheinmetall stracił w środę rano 13 proc., pociągając za sobą europejski sektor obronny.
Podsumowując: środowe odbicie kontraktów futures sygnalizuje przerwę w wyprzedaży, nie jej zakończenie. Obecna hossa na spółkach technologicznych opiera się na założeniu, że sztuczna inteligencja wygeneruje przychody proporcjonalne do poniesionych nakładów inwestycyjnych – a te sięgają już setek miliardów dolarów rocznie na poziomie branży. Najbliższe 48 godzin, z wynikami Microna i danymi o inflacji, dostarczą rynkowi konkretnych danych do weryfikacji tej tezy.
