Co to jest handel wysokich częstotliwości i jak HFT wygląda na GPW

Co to jest handel wysokich częstotliwości i jak HFT wygląda na GPW

Tutaj liczą się milisekundy. Najlepiej być jak najbliżej centrum giełdowego. Gra idzie o miliony. A można je zarobić w mgnieniu oka. Wyjaśniamy handel wysokich częstotliwości i pokazujemy w jaki sposób jest on obecny na warszawskiej giełdzie.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co to jest HFT?
  • Jak szybko rozwija się HFT?
  • Jakie skutki dla rynku akcji niesie ze sobą HFT?
  • Jak wygląda HFT na GPW?

Czym jest High-Frequency Trading?

Czy od długości kabla prowadzącego na giełdę może zależeć zysk liczony w miliardach dolarów? Tak, jeśli trwa rywalizacja między firmami z rynku HFT – chodzi o handel wysokich częstotliwości (ang. high-frequency trading). Taką niezwykłą historię opisał Michael Lewis w książce „Błyskotliwi chłopcy” („Flash Boys”). To nie jest fikcja, to rzeczywistość.

HFT to algorytmiczna technologia zawierania transakcji na rynku finansowym, umożliwiająca obracanie elektronicznymi papierami wartościowymi za pośrednictwem niezwykle szybkich komputerów o wysokiej wydajności dosłownie w milisekundach. Technologia ta pozwala na wychwytywanie drobnych różnic cenowych i na zarabianie na tym.

Tego rodzaju handel przynosi pewne wymierne korzyści całemu rynkowi. Uczestnicy HFT zapewniają płynność na rynkach, tłumią zmienność, zmniejszają całkowite koszty transakcji i znacząco przyczyniają się do zmniejszenia spreadów. Można powiedzieć, że dzięki nim podnosi się „jakość” cen na rynkach (są one bardziej adekwatne) i w ten sposób HFT odgrywa ważną rolę na rynkach kapitałowych oraz przynosi korzyści gospodarce. Oczywiście, na tym „procederze” także zarabiają – w ułamkach sekund.

Jednak, podobnie jak w przypadku wielu innych innowacji technologicznych, nie można wykluczyć pewnych zagrożeń, jakie wiążą się z istnieniem i rozwojem HFT. Zwiększona zmienność, manipulacje na rynku czy błędy techniczne – każda giełda powinna stosować dodatkowe środki regulacyjne i technologiczne, które przyczyniają się do minimalizacji tych zagrożeń ze strony HFT.

Jak wygląda globalny rynek HFT

Globalny rynek HFT – biorąc pod uwagę różne raporty – jest obecnie wyceniany na około 20 mld USD, ale przewiduje się, że do 2032 roku jego wartość przekroczy 74 mld USD, co oznaczałoby średnioroczny wzrost w tempie około 15%. Na amerykańskim rynku akcji HFT odpowiada za niemal 50% całkowitego wolumenu obrotów (w latach 2009-10 było to aż około 60% – wedle szacunków Deutsche Banku z 2016 roku), na wielu innych giełdach ma podobny udział. A wiele potężnych firm inwestycyjnych osiąga na nim pokaźne zyski, np. w I kwartale 2025 r. firma Citadel Securities osiągnęła ponad 1,7 mld USD zysku dzięki transakcjom HFT i zrealizowała w zakresie HFT około 20% wszystkich transakcji na amerykańskim rynku akcji. W HFT “bawią się” także m.in. KWG Holdings, Citigroup, JP Morgan czy Goldman Sachs.

Najważniejszymi firmami operującymi na rynku HFT, jeśli chodzi o hardware, są m.in.: SA Computers, Dell, Exacta Technologies, Hewlett Packard Enterprise Development, HyperShark Technologies, Hypertec Group, Lenovo, SMART Global Holdings, Super Micro Computer, Tyrone Systems, XENON Systems.

Początki HFT sięgają wczesnych lat dwutysięcznych, gdy rosnące możliwości komputerów i rozwój oprogramowania do tradingu umożliwiły automatyzację składania zleceń na giełdach. A kluczowym momentem w historii HFT był „Flash Crash” w maju 2010 roku, podczas którego amerykański indeks DJIA zanurkował o ponad 1 000 punktów w ciągu 36 minut (czyli o -9%!), po czym szybko odbił. Ta sytuacja pokazała, że złożone interakcje algorytmów mogą wywołać chwilową acz potężną niestabilność rynku. Jej dogłębną analizę można przeczytać w raporcie „The Flash Crash: The Impact of High Frequency Trading on an Electronic Market” autorstwa ekspertów Commodity Futures Trading Commission (CFTC).

flash crash
Flash Crash z maja 2010. Źródło: Columbia University

Co ciekawe, aby zminimalizować opóźnienia w przesyłaniu i odbieraniu danych, firmy HFT korzystają z bezpośredniego dostępu do rynku (tzw. DMA) i umieszczają swoje serwery w centrach danych giełd. Stosowane technologie pozwalają na analizę w czasie rzeczywistym ogromnych ilości danych, co redukuje czas reakcji do milisekund, umożliwiając wykorzystywanie mikroskopijnych wahań cen papierów na rynku.

Jakie są zalety i wady HFT?

Algorytmy HFT opierają się na modelach matematycznych i uczeniu maszynowym i potrafią identyfikować wzorce cenowe i możliwości arbitrażu w ułamkach sekundy. Strategia stosowana powszechnie przez firmy HFT to „market making” – polega ona na jednoczesnym składaniu zleceń kupna i sprzedaży, i czerpaniu zysków z różnic między cenami bid i ask. Popularny jest także arbitraż statystyczny: wykorzystywanie różnic cenowych między różnymi rynkami lub instrumentami finansowymi.

I tutaj dochodzimy do największej zalety HFT w kontekście działania rynków giełdowych. Wysyłając tysiące małych zleceń co sekundę, HFT nie tylko generuje niewielkie zyski z każdej transakcji, ale także zwiększa płynność rynkową. Ten ogromny wolumen zleceń poprawia głębokość rynku i zmniejsza spready handlowe – można o tym przeczytać w wielu analizach, choćby w tej.

Jednak z HFT wiążą się także niebezpieczeństwa i kontrowersje. O „Flash Crashu” już wspominaliśmy. To zdarzenie to nie był przypadek. Ryzyko krachów cen akcji na giełdach wzrasta o ponad 80% po pojawieniu się HFT, bo co prawda HFT zwiększa płynność, ale czyni ceny akcji bardziej chaotycznymi i mniej „informacyjnymi”, co nasila nieporozumienia wśród inwestorów i sprzyja gromadzeniu złych wiadomości przez zarządzających – mówią badania. Jakby tego było mało, zwiększona agresywna aktywność HFT na rynku akcji prowadzi do większych spreadów między ceną kupna a ceną sprzedaży na rynku opcji – mówią inne badania.

Poza tym potężne inwestycje w infrastrukturę i pogłębiająca się technologiczna przepaść między dużymi firmami a inwestorami detalicznymi wywołały debatę na temat równego dostępu do rynków. Aż trudno sobie wyobrazić, jak AI może przesunąć granice innowacji na rynkach finansowych w zakresie HFT. Czy dojdzie do usunięcia ludzkiego elementu (osądu) z procesu decyzyjnego na rynkach akcji? Czy algorytmy zastąpią człowieka na rynku finansowym? Jeśli tak – do czego to doprowadzi? Na te pytania na razie nie ma jasnej odpowiedzi, a pewne jest tylko jedno: algorytmy zawsze będą miały niezwykłą przewagę nad inwestorami detalicznymi jeśli chodzi o szybkość analizy i zawierania transakcji w reakcji na napływające dane.

Jak wygląda HFT na warszawskiej GPW?

No dobrze, a jak wygląda kwestia HFT na naszej polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych? W USA HFT odpowiada już za około połowę obrotów, a na giełdach takich jak Euronext czy Deutsche Börse udział HFT w obrotach osiąga nawet 35%. A jak jest na parkiecie przy ul. Książęcej?

„Skala wykorzystywania algorytmów do handlu wysokich częstotliwości na GPW jest mniejsza niż na największych giełdach europejskich, takich jak Euronext czy Deutsche Börse. W 2024 roku udział handlu algorytmicznego w obrotach na GPW wyniósł ok 23% na rynku kasowym i 20% na rynku terminowym, przy czym te wartości odzwierciedlają udział klientów firm, w których handel na rachunek własny jest główną osią działalności” – powiedział nam Marcin Gruba, senior account manager Działu Rozwoju Rynku GPW.

Na GPW działają globalne firmy z segmentu algotradingu (m.in. Jump Trading, HRTEU czy Tower). Co ciekawe, istnieją także firmy lokalne, które rywalizują z międzynarodowymi graczami, stosując różnorodne strategie, takie jak arbitraż, market making czy trading oparty na analizie danych rynkowych – informuje GPW.

Od ponad 10 lat w obecnym centrum danych oferowana jest przez GPW usługa kolokacji, a po uruchomieniu nowego systemu transakcyjnego WATS zarządzanie nią zostanie przekazane firmie Equinix, która będzie świadczyć usługi w centrum danych WA3 w Warszawie – podaje GPW. Centrum to będzie w pełni operacyjne, a wszystkie podmioty prowadzące handel na GPW – niezależnie od tego, czy są to firmy HFT, czy nie – będą mogły korzystać z dedykowanych pomieszczeń handlowych, zapewniających niską latencję oraz szybki dostęp do platformy transakcyjnej. GPW prowadzi swoją działalność w oparciu o zasadę „level playing field”, zapewniając równy dostęp do danych rynkowych i usług technologicznych wszystkim uczestnikom, niezależnie od ich wielkości czy pochodzenia kapitału.

Jak handel wysokich częstotliwości oddziałuje na polską giełdę

Czy HFT na GPW zwiększa zmienność cen akcji, czy raczej przyczynia się do większej płynności rynku? Jak dokładnie HFT oddziałuje na funkcjonowanie polskiej giełdy? Oczywiście, jak już wskazywaliśmy, badania pokazują, że generalnie HFT może przyczyniać się do poprawy płynności rynku poprzez zwiększenie głębokości „książki” zleceń, zawężenie spreadów oraz szybsze dopasowywanie zleceń kupna i sprzedaży.

„Również w przypadku GPW obserwuje się, że algorytmy – w tym strategie algorytmiczne – nie tylko zwiększają płynność, lecz także ograniczają tzw. market impact, czyli negatywny wpływ dużych zleceń na cenę instrumentów finansowych. Spadek wartości Warsaw Liquidity Measure dla zleceń PKC o znacznych wolumenach do 400k sugeruje, że rynek lepiej absorbuje duże transakcje bez nadmiernych wahań cen, co może świadczyć o większej efektywności działania uczestników algorytmicznych” – wskazuje Marcin Gruba.

„Należy jednak zaznaczyć, że wpływ algorytmów na zmienność cen jest złożony i zależny od kontekstu rynkowego. W normalnych warunkach rynkowych algorytmy najczęściej stabilizują rynek, jednak w momentach dużej niepewności mogą pogłębiać krótkoterminową zmienność, np. poprzez szybkie wycofywanie zleceń z arkusza” – dodaje.

W opinii eksperta GPW obecność uczestników algotradingowych z jednej strony przyczynia się do obniżenia spreadów bid-ask oraz zwiększenia płynności rynku, co w praktyce oznacza korzystniejsze warunki transakcyjne, ale z drugiej strony, w okresach podwyższonej zmienności rynkowej, strategie algotradingowe mogą zwiększać krótkoterminowe wahania cen, co może stanowić wyzwanie dla inwestorów indywidualnych.

„Dodatkowo, ze względu na przewagę technologiczną i dostęp do informacji w czasie niemal rzeczywistym, firmy wykorzystujące algorytmy do składania zleceń mogą realizować strategie arbitrażowe lub latency arbitrage, które są poza zasięgiem przeciętnego inwestora detalicznego. Natomiast w wielu przypadkach ich obecność poprawia ogólną efektywność rynku, z czego korzystają również uczestnicy detaliczni” – tłumaczy Gruba.

Jakie regulacje GPW stosuje wobec firm zajmujących się HFT, aby zapewnić uczciwość i stabilność rynku? Otóż każda firma prowadząca działalność handlową na rynku GPW, w tym zajmująca się handlem algorytmiczny, musi spełniać wymogi wynikające zarówno z regulacji unijnych – w szczególności dyrektywy MiFID II oraz rozporządzenia MiFIR – jak i z regulacji wewnętrznych obowiązujących na GPW.

Warszawska GPW wdrożyła szereg mechanizmów stabilizujących rynek:

  1. Mechanizm Order-to-Trade Ratio (OTR) – GPW wymaga od uczestników rynku utrzymania określonego stosunku zleceń wykonanych do złożonych. Celem tego rozwiązania jest ograniczenie nadmiernego generowania zleceń bez intencji ich realizacji oraz przeciwdziałanie tzw. „quote stuffingowi”, który może wprowadzać innych uczestników w błąd.
  2. Obowiązek rejestracji i raportowania algorytmów – każdy algorytmiczny system transakcyjny wykorzystywany na GPW musi być zgłoszony do giełdy i podlega monitoringowi. Umożliwia to identyfikację potencjalnych zagrożeń oraz zapewnia większą transparentność działań uczestników rynku.
  3. Prawo interwencji rynkowej – GPW zastrzega sobie możliwość tymczasowego wyłączenia lub ograniczenia działania danego algorytmu w sytuacjach, gdy jego aktywność może zagrażać bezpieczeństwu lub stabilności obrotu.

Pod koniec lipca 2025 GPW twierdziła, że nie planuje wprowadzenia nowych zasad lub ograniczeń dotyczących HFT. Jej przedstawiciele zapewniają jednak, że giełda stale monitoruje rynek i może w przyszłości dostosować regulacje w odpowiedzi na zmieniające się warunki rynkowe i potrzeby uczestników rynku.

Co dalej z HFT?

Wraz z rozwojem technologii, takich jak sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, HFT staje się coraz bardziej zaawansowany. Algorytmy uczą się przewidywać ruchy rynkowe z jeszcze większą precyzją, a wielcy gracze inwestują w coraz szybsze połączenia (kable światłowodowe czy technologie mikrofalowe). Jednocześnie rosną koszty wejścia na rynek HFT, co może ograniczać konkurencję.

Handel wysokich częstotliwości na stałe wpisał się w krajobraz współczesnych rynków finansowych. Nie da się przed nim uciec. Jest to zarówno fascynujące osiągnięcie technologiczne, a może i niezbędny element ewolucji rynków finansowych, ale także wielkie wyzwanie, które wymaga ciągłej uwagi ze strony inwestorów i regulatorów. Wciąż gdzieś w tle tej historii o HFT majaczy pytanie o to, czy algorytmy nie przejmą zbyt dużej władzy na rynkach finansowych…