Co stoi za siłą euro i co dalej z parą EUR/USD?

Co stoi za siłą euro i co dalej z parą EUR/USD?

Euro ma za sobą niezwykle udany początek pierwszego tygodnia marca. Para walutowa EUR/USD powróciła powyżej bariery 1,0700 po raz pierwszy od listopada 2024 roku. Co stoi za siłą euro i co dalej z parą EUR/USD?

Euro kontynuuje dynamiczne wzrosty, a niemieckie Bundy spadły na otwarciu sesji środowej, ponieważ inwestorzy przygotowują się na skokowy wzrost kosztów pożyczek na finansowanie inwestycji w obronę i infrastrukturę. Nastawienia te są na tyle duże, że rynek opcji względem strategii hedgingowej risk reversal wskazuje na siłę euro w stosunku do USD na poziomach ostatnio widzianych w marcu 2020 roku. Na interwale tygodniowym zmagamy się obecnie z najbardziej „byczym” repozycjonowaniem front-end od czerwca 2022 roku. Oznaczać to może dwie rzeczy. Po pierwsze tak wysokie pozycjonowanie może wskazywać, że rynek zakłada kontynuację trendu wzrostowego na parze EUR/USD po długiej fali spadków. Po drugie jednak tak duża skala tych „zakładów” może powodować, że jeśli na rynku pojawi się jakaś nieoczekiwana informacja zmieniająca narrację względem ceł, wojny w Ukrainie bądź decyzji FED/EBC, to skala ewentualnego odreagowania wzrostów może również być bardzo duża.

Szansa na pobudzenie gospodarki

Niemcy planują wydać 500 miliardów euro na poprawę infrastruktury, jednocześnie obiecując zwolnienie wydatków na obronę z rygorystycznych ograniczeń konstytucyjnych. Przywódcy Unii Europejskiej spotkają się jutro w Brukseli i prawdopodobnie oni również przedstawią więcej informacji na temat wydatków na obronę. Wszystkie te dodatkowe wydatki prawdopodobnie pobudzą gospodarkę strefy euro i spowodują wymuszoną rewaluację oczekiwań politycznych w świetle poluzowania fiskalnego, którego prawdopodobnie będziemy świadkami na kontynencie.

Dane PMI z europejskiego sektora usługowego wypadają w ogólnym rozrachunku względnie pozytywnie. W całej strefie odczyt utrzymuje się powyżej kluczowej bariery 50 punktów, a sam odczyt wypada niemal zgodnie z danymi wstępnymi. Sam odczyt w Niemczech jest gorszy, ale neutralizują go dobre dane z Włoch i Francji.

Źródło: Mateusz Czyżkowski, XTB