Kryptowaluty
Teraz czytasz
Aave – jeden z największych hitów DeFi
0

Aave – jeden z największych hitów DeFi

utworzył Michał Sielski21 stycznia 2021

Pożyczki i lokaty w kryptowalutach, ale przede wszystkim arbitraż i zarabianie na różnicach kursowych tokenów na poszczególnych giełdach kryptowalut. Platforma i kryptowaluta Aave to projekt, który przerodził się w giganta z niewielkiego projektu DeFi.

Kontynuujemy cykl portalu Forex Club, w którym analizujemy i opisujemy największe, najwyżej wyceniane, najciekawsze, najbardziej rozwojowe, zaawansowane, a także najbardziej kontrowersyjne projekty kryptowalutowe na całym świecie. Dziś czas na Aave, platformę i kryptowalutę, której kapitalizacja zwiększa się w zawrotnym tempie.

Jak działa Aave

Aave to zdecentralizowana platforma oparta na blockchainie Ethereum. Można na niej zarabiać poprzez lokowanie kryptowalut na oprocentowanych rachunkach. I choć podobnych projektów jest w świecie blockchain całkiem sporo, to jednak ten zdobywa coraz więcej entuzjastów. Dlaczego? Bez wątpienia ważnym elementem jest możliwość wybierania stałego i zmiennego oprocentowania. Kluczem są jednak tzw. szybkie pożyczki, które pozwalają na pozyskanie nawet milionów dolarów. To właśnie sprawia, że Aave szybko wysforowało się przed konkurencję. 

Podstawową funkcją przyciągającą do Aave są tzw. Flash loans. Jest to pożyczka dosłownie błyskawiczna, bo kryptowaluty przelewane są natychmiastowo. Nie musimy też wypełniać skomplikowanych bankowych druków, udowadniać wysokości zarobków czy swojej przeszłości kredytowej. Pożyczkę dostanie każdy i to niezależnie od tego na jaki cel chce ją przeznaczyć. Gdzie jest haczyk? W zabezpieczeniu poprzez blockchain. Trzeba ją od razu zabezpieczyć spłatą w tej samej transakcji na blockchainie Ethereum. Właśnie dlatego de facto nie są to najczęściej pożyczki, ale transakcje arbitrażowe, dzięki którym można zarabiać na różnicach kursowych – zarówno pomiędzy kryptowalutami na parach krzyżowych, jak i pomiędzy poszczególnymi giełdami kryptowalut. 

Sam wybierasz oprocentowanie kredytu

Ciekawą opcją w Aave jest też wybór formy oprocentowania. Każdy sam decyduje czy oprocentowanie ma być stałe czy zmienne. Można więc dzięki temu znacząco zwiększyć lub zmniejszyć swoje koszty, w zależności od trafności podjętych decyzji. Co więcej, oprocentowanie pożyczki można zmienić nawet w trakcie jej trwania. Ma to kluczowe znaczenie zwłaszcza podczas dużych ruchów cenowych na rynku kryptowalut. Wyjściowo oprocentowanie zmienne jest niższe, ale w przypadku, gdy zaczyna się kolejny rajd cenowy, który na rynku krypto nie jest przecież niczym niezwykłym, warto przejść na stałe oprocentowanie, bo odsetki skokowo rosną.

W ten sposób można inwestować praktycznie bez wkładu własnego w wiele najważniejszych tokenów, m.in.: LINK, BAT, ETH, DAI, TUSD, USDC, WBTC czy KNC.

Początki na Ethereum

Projekt wystartował na początku w ścisłym związku z siecią Ethereum. Nawet nazwa do niej nawiązywała, bo w 2017 roku brzmiała ETHLend. ICO nie było – jak na rynek kryptowalut – zjawiskowe, bo pozyskano w nim od inwestorów “zaledwie” 600 tys. USD, co pozwoliło uruchomić projekt DeFi (zdecentralizowanych finansów). 

Po trzech latach token stał się już samodzielny i zmienił nazwę z Lend na Aave. Doszło też do denominacji, bo nowych tokenów jest 100 razy mniej niż protoplasty. Token nadal jest jednak oparty na Ethereum w standardzie ERC-20. Będzie też regularnie “spalany” – jak m.in. Binance Coin (BNB), co sprawia, że z założenia jest deflacyjny i jego wartość powinna rosnąć. 

Notowania Aave

Na dzień 20 stycznia 2021 roku Aave można handlować na 22 giełdach kryptowalut z całego świata. W obrocie jest 373,3 tys. z planowanych 1 297 624 033 jednostek. Za każdą trzeba zapłacić 1,87 USD i przekłada się to na kapitalizację przekraczającą 700 mln USD, co bez wątpienia robi wrażenie, gdy spojrzymy, że jeszcze cztery lata temu było to 600 tys. USD.

Co o tym sądzisz?
Lubię
33%
Interesujące
58%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
8%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.