Trump grozi zajęciem wyspy Kharg – serce irańskiego eksportu ropy. Rynki w napięciu

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił zamiar przejęcia wyspy Kharg – strategicznego terminalu, przez który przepływa 90 proc. irańskiego eksportu ropy naftowej. Groźba padła w momencie, gdy konflikt amerykańsko-irański wchodzi w najostrzejszą fazę od tygodni, a rynki finansowe mierzą się jednocześnie z podwyżką stóp EBC, gorącymi danymi inflacyjnymi z USA i wyprzedażą na globalnych giełdach.
„W niedalekiej przyszłości zajmiemy wyspę Kharg i inne punkty infrastruktury naftowej, przejmując całkowitą kontrolę nad irańskimi rynkami ropy i gazu” – napisał Trump na platformie Truth Social w czwartkowy poranek czasu amerykańskiego. Prezydent porównał planowaną operację do przejęcia kontroli nad wenezuelskim sektorem naftowym, które – jego zdaniem – „sprawdza się znakomicie dla obu stron”.
Kharg to niewielka skalista wyspa leżąca zaledwie 26 km od południowego wybrzeża Iranu, w północno-zachodniej części Zatoki Perskiej. Jej znaczenie strategiczne jest jednak nieproporcjonalnie wielkie. Terminal na wyspie dysponuje pojemnością magazynową rzędu 30 mln baryłek, a przed wybuchem wojny w lutym 2026 roku przeładowywał ok. 1,5 mln baryłek dziennie – niemal wyłącznie w kierunku Chin, głównego odbiorcy irańskiej ropy. Głębokie wody wokół wyspy umożliwiają cumowanie supertankowców klasy VLCC, zdolnych zabrać do 2 mln baryłek jednorazowo – coś, czego płytkie wody irańskiego wybrzeża kontynentalnego nie pozwalają.
Już 13 marca amerykańskie lotnictwo przeprowadziło masowe naloty na cele wojskowe na Kharg, niszcząc ponad 90 obiektów militarnych. Trump deklarował wówczas, że celowo oszczędził infrastrukturę naftową „z przyzwoitości”. Teraz retoryka uległa radykalnej zmianie – prezydent otwarcie mówi o fizycznym przejęciu wyspy, co wymagałoby desantu sił lądowych i oznaczałoby jakościowo nowy etap konfliktu.
Eskalacja konfliktu, wymiana ciosów trwa
Groźba wobec Kharg nie pojawiła się w próżni. W nocy z środy na czwartek USA przeprowadziły kolejną rundę uderzeń lotniczych na irańskie systemy radarowe, obrony przeciwlotniczej i węzły łączności. To druga noc nalotów z rzędu – po wtorkowych atakach, które Pentagon uzasadnił zestrzeleniem przez Iran amerykańskiego helikoptera Apache. W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zaatakował bazy USA w Kuwejcie, Bahrajnie i Jordanii. Jordańska obrona przeciwlotnicza przechwyciła 20 irańskich pocisków.
Iran ogłosił przy tym całkowite zamknięcie Cieśniny Ormuz „do odwołania” dla wszystkich jednostek. Amerykańskie dowództwo centralne CENTCOM zaprzecza tej deklaracji, twierdząc, że statki handlowe nadal przejeżdżają. Realnie jednak ruch w cieśninie, przez którą przed wojną przepływało ok. 20 proc. światowej ropy, spadł według JP Morgan do ok. 15 proc. poziomu sprzed konfliktu.
Ropa naftowa drożeje
Bezpośrednio po nocnych uderzeniach kontrakty na ropę Brent podskoczyły powyżej 96 USD za baryłkę, by w czwartkowy poranek europejski nieco się cofnąć. Około godziny 14:30 czasu polskiego lipcowe kontrakty na WTI notowane są w okolicach 90,65 USD za baryłkę (wzrost 0,6 proc.), a sierpniowy Brent oscyluje wokół 93,40 USD (plus 0,3 proc.). Analitycy Rystad Energy, cytowani przez CNBC, ostrzegają, że przy trwałej blokadzie Ormuz cena baryłki może sięgnąć 150 USD. Axios podawał wcześniej, że scenariusz skrajny – pełne zamknięcie cieśniny na dłuższy okres – implikuje nawet 200 USD.
Paradoksalnie groźba zajęcia Kharg rodzi na rynku ropy dwa sprzeczne impulsy. Z jednej strony eskalacja militarna oznacza dalsze zaburzenia podaży. Z drugiej – gdyby USA faktycznie przejęły wyspę i wznowiły eksport, na globalny rynek mógłby trafić dodatkowy strumień surowca. Inwestorzy nie wiedzą, który scenariusz wyceniać, stąd gwałtowne wahania intraday.
Giełdy pod presją, Magnificent Seven tracą 2 bln USD
Sesja środowa na Wall Street zakończyła się głębokimi spadkami: S&P 500 stracił 1,62 proc. (do 7 267 pkt), Dow Jones spadł o 1,87 proc., a Nasdaq – o blisko 2 proc. Wyprzedaż napędzała przede wszystkim technologia. Siedem największych spółek technologicznych – tzw. Magnificent Seven – straciło w samym czerwcu już ok. 2 bln USD kapitalizacji rynkowej, odpowiadając za ponad dwie trzecie całkowitego spadku wartości indeksu S&P 500 w tym miesiącu. Microsoft i Amazon zanotowały ubytki po ponad 350 mld USD każdy.
Czwartkowe kontrakty futures na główne indeksy sygnalizowały odbicie (S&P 500 futures +0,8 proc., Nasdaq-100 +1 proc.) w reakcji na szybkie zakończenie nocnych nalotów i nadzieje na wznowienie rozmów pokojowych. Jednak wpis Trumpa o Kharg zdążył ponownie zmienić klimat.
EBC podnosi stopy, inflacja w USA nie odpuszcza
W tle geopolityki przełomowa decyzja Europejskiego Banku Centralnego. Rada Prezesów podniosła w czwartek stopy procentowe o 25 punktów bazowych – do poziomu 2,25 proc. na stopie depozytowej – reagując na inflację HICP w strefie euro sięgającą w maju 3,2 proc. rok do roku. To pierwsza podwyżka od 2023 roku, a bezpośrednią przyczyną jest kryzys energetyczny wywołany blokadą Ormuz.
Niemal równocześnie napłynął kolejny gorący odczyt z USA: indeks cen producenckich (PPI) za maj wykazał wzrost o 1,1 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanych 0,7 proc. W ujęciu rocznym inflacja hurtowa wyniosła 6,5 proc. – najwyżej od lat. Rynek obligacji zareagował wzrostem rentowności – amerykańska 10-latka oscyluje w okolicach 4,53 proc. Narzędzie CME FedWatch wskazuje, że prawdopodobieństwo podwyżki stóp Fed do końca roku wzrosło do 66 proc.
Co dalej?
Najbliższe godziny i dni będą kluczowe. Katar prowadzi w Teheranie mediację w imieniu Waszyngtonu – rozmowy trwały do wczesnych godzin czwartkowego poranka mimo trwających nalotów. Pakistan i Indie naciskają na deeskalację; Nowe Delhi wezwało amerykańskiego chargé d’affaires po śmierci trzech indyjskich marynarzy na zaatakowanym tankowcu.
Dla rynków scenariusz bazowy wygląda niepokojąco: utrzymanie presji na ceny surowców energetycznych, dalsze zacieśnianie polityki monetarnej po obu stronach Atlantyku i rosnące ryzyko stagflacji w Europie. Ropa pozostaje kluczową zmienną – a groźba operacji na Kharg sprawia, że premia za ryzyko geopolityczne na rynku surowcowym nie zniknie z dnia na dzień.
Źródła: Reuters, CNBC
