Edukacja
Teraz czytasz
Piesełowe tokeny: Floki Inu, DogeBonk. Shitcoiny czy szansa na ogromny zarobek?
0

Piesełowe tokeny: Floki Inu, DogeBonk. Shitcoiny czy szansa na ogromny zarobek?

utworzył Michał Sielski5 listopada 2021

Bitcoin? Przespaliście tę szansę, druga taka się nie powtórzy. A DogeCoin? OK, mogło się zdarzyć, ale teraz już nie ma szans na zarobienie milionów z kilkuset złotych. Shiba Inu? NFT? No dobra… Wielu inwestorów powtarza, że najlepsze okazje na rynku kryptowalut już za nami, tymczasem prawda jest zupełnie inna – wciąż powstają tokeny, na których można zarobić ogromne pieniądze. Trzeba tylko wpasować się w odpowiedni trend. Obecnie w modzie są wszelkie odmiany „piesełów”, nawiązujących do DOGE i SHIB. 

O Bitcoinie rozpisywać się tu nie będziemy, bo chyba każdy słyszał już historie na ten temat wielokrotnie. Fortuny zbite na najpopularniejszej cyfrowej walucie do dziś rozpalają wyobraźnię, ale wcale nie jest to tylko historia, do której można wrócić. Podobne dzieją się bowiem praktycznie każdego miesiąca. Są tak nieprawdopodobne, że trudno w nie uwierzyć, ale łączy je to, że są prawdziwe. A zatem: zapinamy pasy i jedziemy szaloną górską kolejką wyłącznie w jednym kierunku: to the moooon!

Shiba Inu: z 3200 USD do 5,63 mld USD

Żeby zarobić miliony trzeba mieć duży kapitał. A żeby zarobić miliardy? O tym już nawet większość nie myśli. Tymczasem całkiem niedawno okazało się, że jest to możliwe nawet przy inwestycjach, na które stać wielu. Pisaliśmy już bowiem o anonimowym inwestorze, który zakupił tokeny Shiba Inu za 3400 dolarów. Shiba Inu to rasa psa, tego samego, który posłużył do logo kryptowaluty Doge. 

Nie jest to żaden wielki projekt blockchain a po prostu żart – kryptowaluta stworzona praktycznie wyłącznie w celach spekulacyjnych. I jakże udana pod tym względem. Zainwestowane w sierpniu 2020 roku 3,4 tys. USD w tokeny po roku warte już były… 1,55 mld USD. Tak, to nie pomyłka: chodzi o miliardy, a nie miliony dolarów. Obliczono, że osoba kupująca tę kryptowalutę może pochwalić się stopą zwrotu na poziomie 94 278 239,8%. 

Ale było ich więcej. Znany też jest przypadek kolejnej osoby, która dzięki publicznemu portfelowi także trafiła na czołówki serwisów zajmujących się inwestycjami. Ona kupowała jednak Shibę regularnie od sierpnia 2020 roku w sumie 44 razy. Maksymalna kwota zakupów wynosiła 3200 USD. Obecnie portfel ma wartość 5,63 mld USD.

SlumDOGE Millionaire stawia na Floki Inu

floki inu coinTo już jednak za nami. Skąd więc wniosek, że na horyzoncie pojawią się kolejne gwiazdy kryptosceny? Bo już one na nim są. Jednym z nich jest np. Floki Inu – kolejny token z psem, ale nie byle jakim, bo posiadanym przez samego Elona Muska. Czy trzeba czegoś więcej?

Zdaniem twitterowego influencera, kryjącego się za pseudonimem SlumDOGE Millionaire, nie trzeba. To Glauber Contessoto, 33-letni Amerykanin, który na początku 2021 roku za całe oszczędności kupił Dogecoina. Pracownik branży muzycznej nie pożałował, bo, krótko mówiąc, wygrał życie. Teraz obstawia, że największe wzrosty czekają Floki Inu – token, który przez ostatni miesiąc podrożał już o 528,35%. 

„Ja naprawdę staram się pomóc ludziom zarobić pieniądze i zmienić ich życia. Wiele razy byłem pytany: „Jaka jest największa szansa dla mnie, bo przegapiłem rajd dogecoina?”. Nigdy nie miałem właściwej odpowiedzi, przynajmniej do teraz. Floki to droga wyjścia” podkreśla kryptowalutowy multimilioner.

Memowe kryptowaluty w modzie: DogeBonk w natarciu

dogebonk coinNie wszystkie kryptowaluty z psem w logo są jedynie tokenami spekulacyjnymi. Niektóre z nich to naprawdę przemyślane projekty, które mają szansę na zwiększenie swojej wartości poprzez adopcję ich np. do codziennych płatności czy używania do pokrywania opłat transakcyjnych w świecie blockchain. 

Według ekspertów jednym z nich może być DogeBonk (DOBO) – kryptowaluta, która jest już nawet reklamowana na nośnikach w Nowym Jorku. Wyróżnia się dość nietypowym logo, na którym „pieseł” obrywa… kijem baseballowym. Ma to być oczywiste nawiązanie do tego, że w niedługim czasu pobije ona kapitalizacją wszystkie inne podobne kryptowaluty. Na razie w tydzień zwiększyła swoją cenę o 794,88%.

To koniec czy dopiero początek wzrostów? A może szybciej wybije się inna kryptowaluta, która w kilka miesięcy pozwoli, by pojawili się nowi milionerzy, inwestujący wcześniej kwoty po kilka tysięcy? Na to pytanie każdy musi już sobie odpowiedzieć sam. Powodzenia!

Co o tym sądzisz?
Lubię
50%
Interesujące
50%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.