Mały free float winduje SpaceX? Weszły już lewarowane ETFy, a przed nami opcje

Mały free float winduje SpaceX? Weszły już lewarowane ETFy, a przed nami opcje

Zaledwie około 5 procent akcji SpaceX trafiło do wolnego obrotu, co od pierwszych sesji zdefiniowało drastyczny niedobór podaży przy ogromnym popycie. Zderzenie tego niezwykle ciasnego free floatu z gigantycznym zainteresowaniem inwestorów wywindowało kurs do 229 dolarów podczas nocnego handlu. Taki poziom oznacza kapitalizację spółki w okolicach 3 bilionów dolarów, co pozycjonuje ją tuż za Microsoftem i Apple, a powyżej rynkowej wyceny Amazona. Na rynku kasowym każda nowa fala kapitału uderza w próżnię płynnościową i wywołuje nieproporcjonalny wzrost ceny, odrywając kurs od standardowego podejścia dotyczącego próby oszacowania godziwej wyceny spółki.

Dźwignia z ETF-ów i debiut opcji spotęgują zmienność cen akcji?

Na uwarunkowania skrajnie ciasnego rynku błyskawicznie nałożyły się instrumenty finansowe potęgujące zmienność. Już w poniedziałek zadebiutowało kilkanaście lewarowanych ETF-ów bazujących na SPCX. We wtorek z kolei giełda uruchami handel opcjami. Bardzo ograniczona pula papierów kasowych zostaje w ten sposób wpięta w potężny system dźwigni i przymusowego zabezpieczania pozycji (hedgingu) przez animatorów rynku. W takich warunkach wycena utrzymująca się powyżej 200 dolarów jest przede wszystkim premią za rynkowy deficyt akcji, która niemal całkowicie przesuwa fundamenty na drugi plan.

Próg 176 USD może aktywować przedterminowy zrzut akcji

Głównym zagrożeniem dla tej lewarowanej mechaniki pozostaje jednak szybsze uwalnianie akcji przez insiderów. Prospekt emisyjny SpaceX nie zamyka wszystkich pakietów pracowniczych i inwestorskich na pełne pół roku, lecz zakłada ich uwalnianie kaskadowe po 70., 90., 105., 120. i 135. sesji. Co kluczowe dla obecnego układu, dokument zawiera twardy bezpiecznik cenowy. Wcześniejsze uwolnienie części blokad następuje, jeśli kurs utrzyma się 30 proc. powyżej ceny z debiutu (czyli powyżej 175,50 USD) przed publikacją pierwszych wyników kwartalnych. Z racji tego, że obecne poziomy oscylują powyżej 200 USD, warunek ten jest na razie spełniony z ogromnym marginesem, podnosząc ryzyko rychłego uruchomienia lock-upów.

W najbliższym czasie SpaceX może pozostać pozostać areną testowania skrajnej płynności. Dopóki podaż jest zamrożona, a kapitał lewaruje pozycje, anomalia cenowa ma szansę się utrzymywać. Wstrząsem weryfikującym wycenę będzie jednak ewentualna fala podaży ze strony insiderów wykorzystujących przedterminowe zwolnienie blokad. Jednak nim to nastąpi, to dzisiejszym barometrem popytu staną się obroty nowo otwartych opcji, pokażą one jak duży jeszcze może być kapitał spekulacyjny i czy będzą kupowane odległe opcje call (OTM), co może zmusić dealerów do hedgindu i podbijania ceny akcji w stronę strike opcji.