Aktualności
Teraz czytasz
Facebook się poddał. Kryptowaluta Diem nie powstanie
0

Facebook się poddał. Kryptowaluta Diem nie powstanie

utworzył Michał Sielski28 stycznia 2022

Miała być przełomem, całkowitą nowością i prawdziwą rewolucją, która zmieni płatności w Internecie na zawsze i ostatecznie przekona świat do kryptowalut. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że przygotowywana od dwóch lat przez Facebooka kryptowaluta Diem (wcześniej Libra) nie powstanie. Amerykańskie media donoszą, że konsorcjum Diem przygotowuje się do sprzedaży swoich aktywów.

Kryptowaluta Facebooka była hitem już wtedy, gdy pojawiły się pierwsze przecieki, że może powstać. Pierwsze informacje z 2019 roku zwiastowały wręcz rewolucję w standardzie internetowych płatności. 

Przypomnijmy: waluta Facebooka miała być tzw. stablecoinem, czyli niespekulacyjną kryptowalutą, która miała odzwierciedlać wartość specjalnie skomponowanego koszyka najważniejszych walut fiducjarnych. Nie miał być to jednak kolejny środek płatniczy, a całkowicie intuicyjny token, którym można będzie płacić np. z poziomu aplikacji messenger. 

Międzynarodowy charakter, masowość użycia i potencjalnie prosty interfejs wróżyły jej absolutny sukces. Nie może być jednak za dobrze, bo doskonale zdawali sobie z tego sprawę także najwięksi gracze na finansowym rynku i niemal natychmiast zaczęło się podkopywanie nowego projektu Marka Zuckerberga. Banki centralne podniosły lament, że na pewno będzie to służyć do niecnych celów, z praniem brudnych pieniędzy na czele. Zachwiać miało też praktycznie całym systemem finansowym na świecie. 

Gdy pod koniec 2019 roku stowarzyszenie Libra, które miało zarządzać projektem, zapowiedziało, że do współpracy zaproszono największe firmy na świecie – w tym Mastercard i Visę – zaczęły się prawdziwe schody. W wyniku nacisków Amerykańskiej Rezerwy Federalnej wykruszali się kolejni partnerzy, którzy nie chcieli zadrzeć z FED. 

Libra zmienia się w Diem

Zmian było tak dużo, że zdecydowano się na rebranding całego przedsięwzięcia. Źle kojarząca się Libra, została przemianowana na Diem. Już nie miała korzystać z koszyka walut, a oprzeć się wyłącznie na USD i właśnie w amerykańskich dolarach mieć rezerwy w stosunku 1:1. Tym zagraniem chciano ugłaskać FED. 

W połowie 2021 roku wydawało się nawet, że ten plan się powiódł, bo dokumenty rejestracyjne przeniesiono nawet ze Szwajcarii do USA, gdzie licencję miał wydać bank Silvergate z Kalifornii. Co więcej, Diem miał działać wyłącznie do czasu, gdy USA wprowadzą własną, państwową kryptowalutę.

„- Proponujemy podejście zbliżone do partnerstwa publiczno-prywatnego. Traktujemy [token Diem oparty na dolarze] jako tymczasowe przedsięwzięcie, w którym partnerzy tacy jak Silvergate będą pełni rolę emitentów. Ale w momencie, gdy pojawi się CBDC (Central Bank Digital Currency, cyfrowy pieniądz banku centralnego)… Jesteśmy jedynym emitentem stablecoinów, który publicznie zobowiązał się do wycofania własnego tokena i zastąpienia go przez CBDC” – mówił Christian Catalini, CEO projektu Diem.

FED nie złożył broni, kryptowaluty Diem nie będzie

Okazało się jednak, że była to tylko gra na czas lub – jak kto woli – zasłona dymna ze strony Rezerwy Federalnej USA. Kończy się kolejny miesiąc, a Diem nie tylko nie ruszył, ale wszystko wskazuje na to, że raczej nigdy się już nie pojawi. A przynajmniej nie w planowanej dotychczas formie. 

Według Bloomberga, na bank Silvergate cały czas naciskał FED, więc bankowcy pomalutku wycofywali się z kolejnych ustaleń, przedłużali prace i wydawanie praktycznie każdej decyzji, aż skończyło się na tym, że konsorcjum Diem się poddało. Teraz przygotowuje się nie do wdrożenia kryptowaluty, a… wyprzedaży swoich aktywów. 

Wygląda więc na to, że Mark Zuckerberg poświęcił projekt, by chronić swoje najbardziej złote dziecko – Facebooka. Czy jednak na stałe i plan własnej kryptowaluty nie wróci, gdy najmniej będziemy się tego spodziewać? Czas pokaże.

Co o tym sądzisz?
Lubię
0%
Interesujące
100%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.