Zaawansowani
Teraz czytasz
Cykle koniunkturalne na giełdzie cz. II
0

Cykle koniunkturalne na giełdzie cz. II

utworzył Natalia Bojko23 września 2022

W poprzednim artykule poznaliśmy informacje przede wszystkim o tym, czym charakteryzuje się faza spowolnienia gospodarczego. Ponadto przeanalizowaliśmy główne wskaźniki makroekonomiczne, dzięki który możemy w prostszy sposób rozpoznać każdą z faz rynku i określić (między innymi po ich dynamice), kiedy przechodzimy z jednej w drugą. W tym tekście skupimy się przede wszystkim na opisaniu kolejnych trzech części cyklu. Dodatkowo będziecie mogli wzbogacić swoją wiedzę o to, jak ekonomiści postrzegają cykle. Przypatrzymy się dwóm najbardziej rozpoznawalnym i powszechnym modelom, które mogą znaleźć zastosowanie na obecnych rynkach. Zapraszamy do zapoznania się z drugą częścią tematu.

Recesja

Ostatnim omawianym przez nas zagadnieniem, było spowolnienie. Recesja jest następną fazą cyklu, która następuje bezpośrednio po nim. Bez wątpienia jest to najmniej lubiany okres na giełdach. Czas ten kojarzy nam się z bessą i przede wszystkim ze stratami, które wywołały silnie przecenione akcje. W tej fazie cyklu dochodzi do załamania większości notowań. Praktycznie wszystkie aktywa są pod kreską, a uciekający z rynku akcyjnego kapitał płynie do tzw. bezpiecznych przystani. W dużej mierze wzrastają depozyty gotówkowe, a pieniądze wędrują głównie do obligacji państwowych lub na rynek złota.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Inwestowanie podczas recesji – okazja czy masochizm?


Okres recesji to okres silnego spowolnienia. Gospodarka wyhamowuje, a przedsiębiorcy tną produkcję, która dopasowuje się do aktualnego (zmniejszonego) popytu na rynku. Popyt ten dyktowany jest przez wysokie ceny większości produktów, które napędzała spora inflacja. Malejąca produkcja siłą rzeczy zwiększa bezrobocie. Możemy obserwować je na podstawie kilku wskaźników ekonomicznych. Bardzo dobrym (w USA) są wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Ich wzrost informuje nas o zmniejszeniu zatrudnienia (zwolnienia, zamknięcie niektórych firm) na terenie danego kraju.

Po czym możemy poznać, że przechodzimy z fazy spowolnienia do fazy recesji? W przypadku już opisywanego przez nas spowolnienia, jej wyznacznikiem był maksymalny poziom PKB. Recesja natomiast umownie zaczyna się w momencie szczytu drugiego wskaźnika makroekonomicznego, czyli inflacji. Wraz z odwróceniem się sytuacji (wysokie stopy procentowe zmniejszają tempo dynamiki wzrostu cen) bank będzie prowadził politykę obniżania stóp, by pobudzić gospodarkę do większej aktywności.

Między spowolnieniem a recesją

W fazie recesji mimo wyhamowania inflacji ceny nadal są wysokie. Na banku centralnym nie ciąży presja związana z dalszym ograniczeniem strumienia pieniądza na rynek. Sytuacja ekonomiczna wciąż nie jest najlepsza. Rozwój gospodarczy mocno kuleje, a kolejne odczyty PKB będą wykazywały tendencję spadkową. Bank centralny może obniżyć koszt pieniądza na rynku. Może to zrobić poprzez zmniejszenie stóp procentowych.

Faza recesji jest dobrym momentem do inwestycji w obligacje o stałym oprocentowaniu niż te o zmiennym kuponie. Dzieje się tak ze względu na to, że wartość bieżąca przyszłych strumieni pieniężnych z tytułu przyszłych odsetek o wartości nominalnej wzrasta. Odsetki obliczane są na podstawie stóp procentowych. Skoro będą one maleć, zmienne oprocentowanie i zysk papieru dłużnego będzie siłą rzeczy mniejszy. W związku z tym obligacje o stałym oprocentowaniu sprawdzą się dużo lepiej. Warto dodać, że im większa ekspozycja papieru dłużnego na stopę procentową tym większe ryzyko, jakie podejmujemy.

Recesja nie trwa wiecznie

Podczas recesji banki centralne na słaby wzrost gospodarczy reagowały obniżką stóp procentowych. Tańszy kredyt (w tym także konsumenci) i słabiej oprocentowane lokaty zniechęcają do oszczędzania. Oczywiście transfer tego pieniądza do gospodarki nie dzieje się natychmiastowo i jest rozłożony w czasie. Stopniowo zwiększają się nakłady inwestycyjne w przedsiębiorstwach oraz maleją zapasy (zwiększa się produkcja). Nasuwa się w związku z tym pytanie, kiedy przekraczamy magiczną granicę między recesją a ożywieniem? W ogólnym ujęciu przejście między obydwiema fazami powinno wyznaczać nam PKB. Z czego z dużą dozą ostrożności powinniśmy podejść do szukania “dołka” w kolejnych odczytach wzrostu gospodarczego. O wiele istotniejsze jest wychwycenie przyspieszonej dynamiki PKB. Widocznie wzrastający wskaźnik jest dużo lepszym wyznacznikiem końca recesji niż przysłowiowy dołek. Dodatkowo poparciem tej informacji są malejące zapasy przedsiębiorstw oraz wzrost zatrudnienia.

Ożywienie

Zacznijmy od podstawowej kwestii. Jakich instrumentów inwestycyjnych będziemy szukali w tej fazie cyklu? Ożywienie bez wątpienia jest jedną z najprzyjemniejszych części całego “kółka” koniunkturalnego. Jest to dobry moment na ulokowanie kapitału w jeszcze przecenionych spółkach. Jest to faza, w której mają one najlepsze, czysto ekonomiczne perspektywy rozwoju. Wzrost popytu, w miarę niska inflacja oraz rosnące zatrudnienie są niezwykle atrakcyjnym momentem dla szeroko pojętego grona akcjonariuszy. Ponadto przedsiębiorstwa mają wsparcie w postaci korzystnej linii kredytowej. Możliwość taniego zaciągnięcia zobowiązań oraz wysokie nakłady inwestycyjne będą napędzać nam (w połączeniu z pozostałymi czynnikami ) wzrost cen. Dopiero inflacja, która zacznie nabierać istotnie narastającego tempa wzrostu, przyczyni się do wprowadzenia nas w IV fazę cyklu koniunkturalnego – czyli ekspansję.

W fazie ożywienia szalenie istotne będą wszelkie wskaźniki związane z rynkiem pracy oraz szeroko pojętym zatrudnieniem. Generalnie sytuacja wielu przedsiębiorstw powinna przysłowiowo mówiąc “wychodzić na prostą”. Mam na myśli wskaźniki rentowności, możliwy wzrost zadłużenia długoterminowego, większe zapasy i koszty produkcji, czy poprawę przychodów.

Ze względu na niski poziom stóp procentowych opłacalność inwestycji w obligacje skarbu państwa jest znikoma. Jeżeli chcemy lokować środki w papierach dłużnych dobrą opcją będą obligacje korporacyjne. Przedsiębiorstwa będą proponowały ciekawsze oprocentowanie, ze względu na chęć przyciągnięcia (gdy koszt kapitału będzie niższy) takiej formy kredytowania swojej działalności.

Ekspansja

Punktem wyjścia tej fazy jest opisywane wyżej ożywienie. Zwiększone nakłady inwestycyjne, intensywny wzrost zatrudnienia oraz pokaźnych rozmiarów akcja kredytowa stworzyła dobre środowisko do ponownego “startu” spółek. Środowisko ekonomiczne sprzyjające rozwojowi stawia przed firmami większe oczekiwania. W związku z tym będziemy na ich rachunkach obserwowali pokaźne nakłady na wartości niematerialne i prawne, inwestycje długo i krótkoterminowe oraz wzrost aktyw. Przepływy gotówkowe z tytułu działalności inwestycyjnej powinny wykazywać w związku z tym spory minus.

Dobra sytuacja przedsiębiorstw przełoży się nie tylko na wzrost produkcji (zmniejszenie zapasów), ale także na przyspieszenie inflacji. Wyraźnie większa dynamika tego wskaźnika, jest punktem umownym, w którym przechodzimy z fazy ożywienia do fazy ekspansji. Biorąc pod lupę inwestorów, którzy akcje trzymają średnioterminowo (bądź pozbywają się ich wraz z pogorszeniem koniunktury) jest to dla nich ważny moment. Dzięki śledzeniu ruchów indeksów oraz PKB i inflacji mogą określić w dość dużym prawdopodobieństwem, najlepszy moment ponownego wejścia na rynek. Oczywiście opisywany przez nas moment nie trwa godziny czy dnia. Jest to zdecydowanie dłuższy czas i w dużej mierze zależy on od branży i jej podatności na zmiany ekonomiczne. Nie mniej jednak nie ulega wątpliwości fakt, że jego przegapienie wpłynie na finalną stopę zwrotu.

Oprócz akcji, w fazie ekspansji całkiem dobrą inwestycją mogą okazać się surowce. Szczególną uwagę zwróciłabym na te, które są masowo wykorzystywane przez przedsiębiorstwa produkcyjne oraz te z branży nowych technologii. Oczywiście popyt na nie jest w dużej mierze zasługą wzrostu możliwości produkcyjnych i wytwórczych spółek.

Co z inflacją?

Trzeba przyznać, że masowy wzrost produkcji i zatrudnienia sprzyja wzrostowi cen. Dynamicznie atakujące rynek przedsiębiorstwa stopniowo podnoszą poprzeczkę w kwestii pozyskania taniego kapitału. Aby zapobiec silnie wzrastającej inflacji, banki centralne będą decydowały się na podniesienie stóp procentowych, by ograniczyć strumień pieniądza płynącego do gospodarki. Działanie to nie wpływa w korzystny sposób na wycenę obligacji (szczególnie tych o stałym oprocentowaniu) w związku z tym instrument ten nie jest najlepszym wyborem inwestycyjnym w fazie ekspansji.

Jak to zwykle bywa przy manipulacji stopami procentowymi, nie przynoszą one natychmiastowego efektu. Zobaczymy je siłą rzeczy dopiero po jakimś czasie. Nie mniej jednak jedna podwyżka stopy procentowej nie jest wystarczająca, by móc być pewnym, że kres fazy ekspansji jest już blisko. Te podwyżki mogą być różnie rozłożone w czasie (ze względu na odchylenie inflacji od zakładanego celu i absorbowanie tych decyzji przez gospodarkę). Warto w związku z tym przyjrzeć się dokładniej PKB. Szczyt na tym wskaźniku będzie najlepszym sygnałem “ostrzegawczym” w kwestii końca IV fazy cyklu koniunkturalnego. Mniejszy przyrost gospodarczy oraz droższy kredyt (wysoki poziom stóp procentowych) wepchnie gospodarkę w spowolnienie. W tym momencie nasz cykl zaczyna ponownie zataczać koło.

Podsumowanie

Znajomość cykli koniunkturalnych jest elementarną wiedzą, na której inwestorzy często opierają swoje strategie. Nawet jeżeli nie będziemy przywiązywać zbytniej uwagi do zdywersyfikowania portfela w poszczególnych fazach, wiedza ta może się przydać nam do wyczucia momentu, kiedy warto wyjść lub wejść w posiadanie większych udziałów akcji.

Co o tym sądzisz?
Lubię
33%
Interesujące
67%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Natalia Bojko
Absolwentka Wydziału Ekonomii i Finansów, Uniwersytetu w Białymstoku. Na rynku walutowym i akcyjnym aktywnie handluje od 2016 roku. Wychodzi z założenia, że najprostsze analizy przynoszą najlepsze efekty. Zwolenniczka swing tradingu. Dobierając spółki do portfela kieruje się ideą inwestowania w wartość. Od 2019 roku posiada tytuł analityka finansowego. Obecnie, pracuję w charakterze analityka walutowego w firmie Trefix i Kierownik Działu Analiz Finmex. Współpracuje także z portalem Investing w charakterze redaktora finansowego i analityka. Współtwórczyni projektu Podlaskiej Akademii Giełdowej (III i IV edycji).