Czy EBC będzie podnosił stopy procentowe w kolejnych miesiącach?

Czy EBC będzie podnosił stopy procentowe w kolejnych miesiącach?

Nastroje wokół euro pozostają niejednoznaczne pomimo pierwszej od 2023 roku podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Choć decyzja EBC oraz ton konferencji prasowej Christine Lagarde można było uznać za umiarkowanie jastrzębi, reakcja rynku była zaskakująco stonowana. Inwestorzy od dłuższego czasu zakładają bowiem, że obecna podwyżka nie będzie jedyną i wyceniają już kolejne ruchy w górę do końca roku. W rezultacie euro nie otrzymało silnego impulsu wzrostowego, a kurs wspólnej waluty ostatecznie nawet nieznacznie osłabił się.

Oficjalny przekaz Europejskiego Banku Centralnego był stosunkowo ostrożny. Christine Lagarde podkreślała, że przyszłe decyzje będą uzależnione od napływających danych makroekonomicznych i nie chciała jednoznacznie wskazać kierunku kolejnych działań. Nie potwierdziła, czy obecny cykl podwyżek będzie miał charakter stopniowy, czy też EBC jest gotowy do bardziej agresywnej reakcji na zagrożenia inflacyjne.

Znacznie ciekawsze okazały się jednak informacje pojawiające się już po zakończeniu konferencji prasowej. Według nieoficjalnych doniesień medialnych część przedstawicieli EBC uważa, że kolejna podwyżka stóp procentowych w lipcu jest mało prawdopodobna. Jednocześnie inni decydenci nie wykluczają takiego scenariusza. Oznacza to, że wewnątrz banku centralnego trwa dyskusja dotycząca tempa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.

Geopolityka i spekulacje o lipcowej podwyżce wspierają euro

Choć głównym czynnikiem wspierającym kurs EUR/USD podczas ostatniej sesji były informacje o możliwym porozumieniu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, to spekulacje dotyczące lipcowej podwyżki stóp procentowych mogły dodatkowo poprawić sentyment wobec europejskiej waluty. Sam fakt, że taki ruch jest rozważany przez część członków Rady Prezesów EBC, pokazuje bowiem, że bank centralny nadal traktuje ryzyko inflacyjne bardzo poważnie.

Na pierwszy rzut oka można uznać, że termin kolejnej podwyżki nie ma większego znaczenia. Jeśli rynek i tak spodziewa się dwóch dodatkowych podwyżek stóp procentowych do końca roku, to różnica pomiędzy scenariuszem lipiec–wrzesień a wrzesień–grudzień wydaje się niewielka. W praktyce jednak znaczenie jest większe, niż mogłoby się wydawać.

Podwyżka już w lipcu byłaby sygnałem, że EBC dostrzega pilną potrzebę walki z inflacją i uważa obecne zagrożenia za na tyle poważne, że nie chce czekać kolejnych miesięcy. Taki ruch miałby wyraźnie jastrzębi charakter i mógłby zostać odebrany jako zapowiedź bardziej zdecydowanego cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.

Nie oznacza to jednak automatycznie umocnienia euro. Kluczowe znaczenie ma bowiem sposób, w jaki rynek oceni zasadność takiej decyzji. Coraz częściej pojawiają się głosy krytyczne wobec ostatniej podwyżki stóp procentowych. Część rynku uważa, że EBC może popełniać błąd, reagując zbyt szybko na obecny wzrost inflacji, który w dużej mierze wynika z szoku energetycznego wywołanego napięciami na Bliskim Wschodzie.

Kluczowe pytanie: jak rynek interpretuje motywy EBC

Według tego poglądu bardziej rozsądne byłoby odczekanie kilku miesięcy i sprawdzenie, czy wzrost cen energii ma charakter trwały, czy też okaże się przejściowy. Zbyt agresywne podnoszenie stóp procentowych mogłoby niepotrzebnie obciążyć europejską gospodarkę, która już teraz zmaga się ze słabym wzrostem gospodarczym. W takim scenariuszu EBC mógłby zostać zmuszony do późniejszego gwałtownego obniżania stóp procentowych, aby ratować koniunkturę.

To właśnie ten aspekt jest szczególnie ważny dla rynku walutowego. Jeśli inwestorzy uznają, że szybkie podwyżki stóp są błędem polityki pieniężnej, mogą jednocześnie zacząć oczekiwać przyszłych obniżek stóp procentowych. W efekcie rentowności długoterminowych obligacji mogłyby zacząć spadać, ograniczając lub całkowicie neutralizując pozytywny wpływ krótkoterminowych podwyżek na kurs euro.

Dlatego obecna debata nie dotyczy wyłącznie pytania, czy EBC podniesie stopy procentowe w lipcu. Znacznie ważniejsze jest to, jak rynek interpretuje motywy stojące za ewentualną decyzją oraz jakie konsekwencje dla gospodarki i polityki pieniężnej będzie ona miała w dłuższym horyzoncie. W najbliższych tygodniach inwestorzy będą uważnie analizować kolejne dane inflacyjne, ceny energii oraz wypowiedzi przedstawicieli EBC, próbując ocenić, czy lipcowa podwyżka stanie się rzeczywistością, czy też bank centralny zdecyduje się na bardziej ostrożne podejście.

Ostatecznie dla euro najważniejsze nie będzie samo podniesienie stóp procentowych, lecz przekonanie rynku, że działania EBC są uzasadnione i zwiększają szanse na trwałe opanowanie inflacji bez wywoływania nadmiernego spowolnienia gospodarczego. To właśnie od tej oceny zależeć będzie dalszy kierunek notowań wspólnej waluty.

Źródło: OANDA TMS Brokers