Tokeny
Teraz czytasz
WorldCoin (WLD) – wielka okazja czy wielkie oszustwo rynku kryptowlaut?
0

WorldCoin (WLD) – wielka okazja czy wielkie oszustwo rynku kryptowlaut?

utworzył Michał Sielski3 sierpnia 2023

Z jednej strony wizjonerzy i znane w branży nazwiska, a z drugiej kontrowersyjne praktyki, polegające na rozdawaniu kryptowaluty w zamian za zeskanowanie siatkówki swojego oka. Czym jest WorldCoin (WLD), najgłośniejsza w ostatnich tygodniach kryptowaluta świata? Sprawdzamy.

Nie będzie żadną przesadą, jeśli napiszemy, że o WorldCoin mówi się obecnie na całym świecie. Nowy token jest bowiem wspierany przez OpenAI. Ale także przez Sama Bankmana-Frieda, założyciela giełdy kryptowalut FTX, która upadła z hukiem, a jej właściciel wykonywał – delikatnie mówiąc – podejrzane ruchy finansowe. Śledztwo jeszcze trwa, ale wszystko wskazuje na to, że kryształową postacią to on raczej nie jest. Teraz znalazł się wśród nazwisk pierwszej rundy finansowania nowego projektu.

Z drugiej strony za projektem stoi Sam Altman, a to nie kto inny, jak CEO OpenAI, czyli technologicznego przełomu, którego znaczenia nikomu chyba nie trzeba już wyjaśniać. ChatGPT święci bowiem triumfy i już teraz zmienia świat.

Czym jest kryptowaluta WorldCoin?

WorldCoin ma być platformą, która będzie odróżniać ludzi od algorytmów i botów. To, co kiedyś było dziecinnie proste, w czasach rozwijającej się w niebotycznym tempie sztucznej inteligencji nie będzie już takie łatwe. A przyda się wszystkim: od najmniejszych do największych firm, przez zwykłych ludzi, którzy po prostu nie będą chcieli być oszukani.

AI będzie rozpoznawana narzędziowo. Na początek na podstawie skanów siatkówki, jakie będzie wykonywać urządzenie Orb. Skan siatkówki jest bowiem jeszcze bardziej unikalny (jeśli w ogóle można tak powiedzieć) niż odcisk palca.

Token WorldCoin ma być jak najbardziej rozwodniony

Po debiucie WorldCoina w obrocie było 143 000 000 tokenów. 43 milionów coinów WLD trafiło do chętnych w ramach airdropu, a 100 milionów WLD pożyczono animatorom rynku spoza USA na trzy miesiące. To bardzo mało, bo pierwotna podaż wynosi zaledwie 1,43% całkowitej. Jest to jednak zamierzone działanie. Sieć ma być stworzona z jak największej liczby osób, a nie wąskiej grupy trzymającej w swoich portfelach większą część rynku.

Pierwsze dni po debiucie WorldCoina przyniosły inwestorom same dobre informacje. Mimo, że obecnie (stan na 3 sierpnia 2023 r.) za każdego tokena trzeba zapłacić 2,41 USD, a maksymalna cena wynosiła 2,90 USD, to po sporym spadku tuż po debiucie, który zalicza większość kryptowalut, wykres powoli wspina się na kolejne poziomy. Niektórzy analitycy już wieszczą mu świetlaną przyszłość, ale na horyzoncie tego wspaniałego rejsu widać też rafy. I to wcale niemałe.

Zeskanuj tęczówkę, dostaniesz kryptowalutę

Największe wątpliwości wzbudza forma dystrybucji tokenów. Można je dostać za darmo po rejestracji, ale wymagany jest skan tęczówki. Firma tłumaczy, że robi to po to, by odróżnić kolejne osoby i zbudować sieć odbiorców zgodnie ze swoim planem i jak największym rozproszeniem.

Na wątpliwości etyczne takiego pozyskiwania klientów zwrócił uwagę magazyn MIT Technology Review, pisząc, że to nic innego, jak pozyskiwanie danych osobowych, i to takich, które w przyszłości mogą posłużyć do niecnych celów.

Założyciele WorldCoin bronią się jednak przed tymi zarzutami.

„WorldCoin nie jest firmą zajmującą się obrotem danymi, a nasz model biznesowy nie obejmuje wykorzystywania ani sprzedaży żadnych danych osobowych naszych użytkowników. WorldCoin sprawdza tylko unikalność użytkownika, czyli to czy nie był zarejestrowany wcześniej w WorldCoin. Nie ingerujemy w jego tożsamość” – czytamy w ponad 20-stronicowym oświadczeniu WorldCoin.

W te zapewnienia nie wierzy jednak m.in. założyciel Ethereum, Vitalik Buterin.

„Orb jest urządzeniem sprzętowym, więc nie mamy żadnej możliwości sprawdzenia, jak zostało ono zbudowana i nie ma „tylnych drzwi”. Sama warstwa oprogramowania może nie budzić zastrzeżeń, bo jest zdecentralizowana, ale teoretycznie Fundacja WorldCoin nadal ma możliwość wstawienia do systemu możliwości, które pozwolą jej na dowolne tworzenie wielu fałszywych tożsamości” – podkreśla legendarny już programista.

W Londynie prowadzone jest już dochodzenie w sprawie skanowania tęczówek mieszkańców Wielkiej Brytanii. Biuro Komisarza ds. Informacji (ICO) sprawdza czy WorldCoin ma w ogóle podstawę prawną do tego, by zbierać dane biometryczne.

Niebawem zapewne przekonamy się czy firma popełniła po prostu wizerunkowy błąd, nie wyjaśniając szczegółów stosowanej technologii czy po prostu jest kolejnym scamem, za to w ładnym opakowaniu, z pięknymi hasłami na sztandarach i dużymi nazwiskami i ich pieniędzmi, które za tym wszystkim stoją.

Co o tym sądzisz?
Lubię
20%
Interesujące
80%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy, miłośnik polskich gór oraz mistrz Polski w karate.