Aktualności
Teraz czytasz
Milion koparek kryptowalut przenoszą z Chin do Kanady
0

Milion koparek kryptowalut przenoszą z Chin do Kanady

utworzył Michał Sielski22 lipca 2021

Zablokowanie farm wydobywających kryptowaluty w Chinach zatrzymało wzrost rynku blockchain, ale może się okazać, że w dłuższej perspektywie tylko na chwilę. Koparki wprawdzie zostały wyłączone, ale wiele z nich niebawem wróci do wytężonej pracy nad dodawaniem kolejnych bloków kryptowalutowych blockchainów. Firmy Optimum Mining Host i Black Rock Petroleum Company podpisały właśnie porozumienie, na mocy którego do Kanady zostanie przeniesionych 1 mln koparek z zamkniętych kopalni w Chinach. Trafią one do trzech różnych lokalizacji w prowincji Alberta.

Dlaczego Chiny, które jeszcze na początku roku odpowiadały za zdecydowaną większość wydobycia Bitcoinów na całym świecie, nagle odwróciły się od rynku kryptowalut? Oficjalna wersja Ludowego Banku Chin, brzmi bowiem tak:

“Handel wirtualną walutą zakłóca normalny porządek gospodarczy i finansowy, niesie ze sobą ryzyko nielegalnych i przestępczych działań, takich jak nielegalny transgraniczny transfer aktywów i pranie pieniędzy, oraz poważnie narusza bezpieczeństwo mienia ludzi”. 

Za tym oświadczeniem największego banku narodowego w Chinach poszły konkretne działania władz. Kolejne kopalnie kryptowalut musiały więc zmagać się z nalotami państwowych służb, które nie miały problemów ze znalezieniem nieścisłości, które z kolei skutkowały likwidacją lub zamknięciem firm. Z oczywistych względów nie dało się wygrać tego starcia.

Wszyscy wiedzą jednak, że nawet jeśli oficjalnie podawane powody są prawdą, to najwyżej tylko częściową. Chiny są bowiem obecnie na ostatniej prostej do wprowadzenia do gospodarczego obiegu własnej kryptowaluty – cyfrowego juana. Pierwsze testy na milionowych metropoliach już dawno się zakończyły i władze ogłosiły, że przebiegły bardzo pozytywnie. A miał to być ostatni krok przed wprowadzeniem do powszechnego użytkowania cyfrowego juana, który będzie oficjalną państwową kryptowalutą, mającą pomóc nie tylko w lokalnej wymianie, ale też – a może przede wszystkim – obniżyć koszty w handlu międzynarodowym. Czyli dzielą nas od tego raczej miesiące niż lata, więc trudno nie wyciągnąć wniosków, że Chiny po prostu czyszczą sobie przedpole, by państwowa kryptowaluta mogła spokojnie przejąć większość rynku.

Koparki z Chin pojadą do Kanady

Koparki z zamkniętych kopalni w Chinach długo nie będą jednak stać bezczynnie. Właśnie okazało się, że najwięksi gracze już znaleźli rozwiązanie i za chwilę wracają do gry o wielkie pieniądze. Firma Optimum Mining Host właśnie podpisała umowę z Black Rock Petroleum Company, dzięki któremu przeniesie aż 1 mln. koparek do trzech lokalizacji w prowincji Alberta. Przenosiny będą trwały przez dwa lata, ale docelowo do trzech zakładów produkujących gaz ziemny trafi odpowiednio 200, 300 i 500 tys. koparek.

Wiadomo też, że nie jest to jedyny duży kontrakt, który lada chwila ujrzy światło dzienne. Rozmowy na ten temat cały czas trwają, a kopalnie mogą na tym nie tylko nie stracić, ale wręcz zyskać. W Kanadzie i USA są znacznie większe możliwości korzystania z odnawialnych źródeł energii, co jest ostatnio bardzo ważne w dyskusji na temat energochłonności technologii blockchain. Energia będzie więc nie tylko “czysta”, ale też tania, co jest istotne ze względu na koszt wydobycia kryptowaluty. Znacznie przyjaźniejsze, a przede wszystkim przewidywalne jest też środowisko pozwalające na prowadzenie biznesu. 

Wiele wskazuje więc na to, że w dłuższej perspektywie rynek kryptowalut ponownie może okazać się zwycięski. Czy przełoży się to na lepszy sentyment na rynku kryptowalut, na którym ostatnio cena Bitcoina po raz kolejny spadła poniżej 30 tys. USD? Czas pokaże. 

Co o tym sądzisz?
Lubię
0%
Interesujące
100%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.