Handel pod presją, stopy bez zmian – szwajcarska gospodarka na rozdrożu

Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował się utrzymać stopę procentową na poziomie 0%, kończąc tym samym serię sześciu kolejnych obniżek rozpoczętą w marcu 2024 roku. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami niemal wszystkich ekonomistów i oznacza przyjęcie strategii „wait-and-see”. Bank wyraźnie podkreślił, że nie chce powracać do polityki ujemnych stóp procentowych, które uznaje za szkodliwe dla stabilności systemu finansowego.
Ostatni odczyt inflacji w Szwajcarii wyniósł 0,2%, nieznacznie powyżej prognoz banku, ale wciąż w granicach stabilności cen określonych na poziomie 0–2%. Prognozy na kolejne lata pozostają niskie: 0,2% w 2025 roku, 0,5% w 2026 roku i 0,7% w 2027 roku. SNB zaznacza, że presja inflacyjna nie zmieniła się istotnie względem poprzedniego kwartału. Frank szwajcarski utrzymuje się na bardzo wysokich poziomach wobec głównych walut. Kurs EUR/CHF wynosi 0.9341 i pozostaje stabilny wobec czerwca, natomiast wobec dolara frank umocnił się do 0.7956 – najsilniejszego poziomu od dekady. Od początku roku szwajcarska waluta zyskała 12% wobec USD i 1% wobec euro, co wynika głównie z rosnącego popytu na aktywa uznawane za bezpieczne.
Szwajcarska gospodarka na rozdrożu
Gospodarka Szwajcarii zmaga się jednak z poważnym wyzwaniem, jakim są cła nałożone przez USA – najwyższe wśród wszystkich państw rozwiniętych. Instytut KOF obniżył prognozy wzrostu PKB na 2026 rok, wskazując właśnie na bariery handlowe jako główne źródło ryzyka. Sektory eksportowe, w tym przemysł maszynowy i zegarmistrzowski, muszą samodzielnie radzić sobie z konsekwencjami nowych obciążeń.
Większość ekonomistów uważa, że obecny cykl łagodzenia polityki pieniężnej został zakończony i stopa procentowa pozostanie na poziomie 0% co najmniej do końca 2026 roku. Około 25% analityków wskazuje jednak, że jeśli cła amerykańskie poważnie uderzą w gospodarkę, SNB może rozważyć powrót do ujemnych stóp procentowych – na przykład do poziomu –0,5% w przypadku dużego szoku. Inni eksperci podkreślają natomiast, że kolejnym krokiem mogłaby być raczej podwyżka stóp, jeśli inflacja zacznie odbiegać w górę od obecnych prognoz.
Decyzja SNB pokazuje, że bank stara się balansować pomiędzy ryzykiem recesji wywołanej barierami handlowymi a skutkami silnego franka, który ogranicza presję cenową. Obecnie bazowym scenariuszem pozostaje stabilność cen i utrzymanie stóp na niezmienionym poziomie, choć powrót do negatywnych stóp wciąż jest rozpatrywany jako opcja awaryjna.
Źródło: Krzysztof Kamiński, OANDA TMS Brokers
