Początkujący
Teraz czytasz
Zlecenie realizacji zysków, czyli jak i gdzie stawiać take profit. Część 1
0

Zlecenie realizacji zysków, czyli jak i gdzie stawiać take profit. Część 1

utworzył Paweł Adamczyk13 marca 2020

Umiejscowienie zlecenia take profit i wyjścia z transakcji zazwyczaj są bardzo nisko na liście priorytetów tradera. Zwykle to, na czym skupiamy swoją uwagę to znalezienie dobrego punktu do wejścia w transakcję oraz dobre rozmieszczenie zleceń stop loss. Jest to bardzo duży błąd, ponieważ dobrze ustawione zlecenie realizacji zysków połączone z dobrym zabezpieczeniem pozycji, jest równie ważne co moment jej rozpoczęcia. Temat ten wydaje mi się również bardzo ciekawy, ponieważ osobiście sam nie jestem nieomylny w tej kwestii i od czasu do czasu ustawie zabezpieczenie zbyt szybko, lub po prostu w nieodpowiednim miejscu – ten kto śledzi test strategii „Na koncie dnia” wie o czym mówię.

Najpierw przyjrzyjmy się najczęściej popełnianym błędom przy wychodzeniu z transakcji i braniu zysków, zanim przejdziemy do określonych narzędzi i technik pomocnych w określaniu celu. Poniższe błędy stanowią większość problemów związanych z wyjściem z transakcji a unikając ich, większość traderów prawdopodobnie zauważy znaczny postęp w swoim tradingu.

#1. Kwota jako wyznacznik wyjścia z pozycji

Jednym z głównych błędów w umiejscawianiu zlecenia take profit jest wybieranie miejsca wyjścia w oparciu o kwotę jaką chcesz zarobić, a nie na podstawie kontekstu wykresu. Zawsze, ale to zawsze wybieraj poziom cenowy, który jest sensowny w ogólnym kontekście twojej transakcji i waloru na jakim handlujesz. Bezwzględnie należy pamiętać o tym, że rynek nie dba o nasze zlecenia i musimy zawsze upewnić się, że cena może je osiągnąć.

#2. Take profit nieosiągnięty – co teraz?

Bardzo często zdarza się, że cena podąża w zakładanym przez tradera kierunku, a następnie zmienia go zaledwie kilka punktów przed faktycznym zleceniem realizacji zysków. Co należy zrobić przy takim scenariuszu? Generalnie nie ma tutaj jednej dobrej odpowiedzi. Czasami bardziej opłaca się wyjść z takiej pozycji i nie mieć nadziei na kolejny rajd w kierunku docelowego poziomu. Cena porusza się falami, a nasze zlecenia nie ma dla rynku żadnego znaczenia. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji i główny cel dla take profit zostanie pominięty, czasami lepiej wyjść z transakcji i zabrać to, co dał rynek. Druga możliwość to pozostawienie pozycji i czekanie na realizację poziomu docelowego, ale w takim przypadku należy pamiętać, żeby nigdy nie pozwolić na to, aby pozycja zyskowna zamieniła się w stratną tylko z powodu „przekonań” jakie postawiliśmy sobie na rynku.

#3. Odrzucanie strat

Zawsze najpierw skupiaj się na potencjalnej stracie. Sekwencja podczas transakcji powinna wyglądać zawsze tak samo:

#4. Prawdopodobieństwo

Kolejna podstawowa zasada: nie można obliczyć prawdopodobieństwa tego, że transakcja będzie zyskowna podczas jej zawierania. Nie można także przewidzieć zysków bez względu na to, gdzie jest miejsce docelowe. Zyski zawsze są potencjalne i ważne jest, by najpierw skupić się na ryzyku, ponieważ to jedyna rzecz, którą naprawdę można kontrolować.

#5. Obiektywizm

Z pozoru banalne, ale bardzo istotne jest, aby określić stop loss i poziom docelowy take profit przed wejściem w transakcje. Kiedy pozycja jest już w grze, nie możemy podjąć decyzji obiektywnie, ponieważ oddziałują na nas emocje związane z wahaniami ceny.

Świetną radą jest:

„Ustal kiedy wyjść, kiedy zrealizować zysk, ustaw zlecenie….i wyłącz komputer”.

W części drugiej przedstawimy określone metody na realizowanie zysków oraz narzędzia i wskaźniki, które ułatwiają ustalenie celu dla transakcji i tym samym dla docelowego poziomu take profit.

Co o tym sądzisz?
Lubię
25%
Interesujące
75%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Paweł Adamczyk
Paweł Adamczyk
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Od czasów studenckich, pasjonat rynku walutowego, giełdy, oraz szeroko pojętych inwestycji. Aktywny trader na rynku Forex od 2013 roku. W podejmowaniu codziennych decyzji inwestycyjnych, na pierwszym miejscu stawia kluczowy aspekt rynku, cenę. Miłośnik motoryzacji, podróży i sportów ekstremalnych.