Tydzień pod znakiem danych z polskiej gospodarki

Tydzień pod znakiem danych z polskiej gospodarki

Poświąteczny tydzień jest przesiąknięty publikacjami danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki. To one, oprócz nastrojów na rynkach globalnych, mogą zdecydować o losach złotego.

Wyczekując danych makro

We wtorek notowania złotego pozostają względnie stabilne, kontynuując konsolidację po bardzo dużych wahaniach na przełomie lutego i marca. Wydaje się, że rynek walutowy czeka na nowe impulsy. 

EURPLN Daily_blog_tickmill_19042022
Wykres dzienny EUR/PLN. Źródło: Tickmill

Takim impulsem, który mogłyby zakończyć obserwowaną od początku miesiąca konsolidację, mogą być licznie publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne z polskiej gospodarki.

Harmonogram publikacji

Jeszcze dziś zostaną opublikowane dane o inflacji bazowej. W marcu inflacja konsumencka w Polsce wystrzeliła do 11 proc., co było i tak wynikiem dobrym, bo w dużej mierze obniżonym przez rządowe tarcze inflacyjne. Bez tego inflacja prawdopodobnie sięgnęłaby około 14 proc. Dziś natomiast zostaną opublikowane dane o inflacji bazowej, czyli bez wpływu cen żywności i energii. Szacuje się, że w marcu wzrośnie ona do 6,9-7,0 proc. z 6,7 proc. R/R w lutym.

W czwartek rynki dowiedzą się, jak w marcu kształtowała się inflacja producencka (prognoza: 18 proc. R/R), produkcja przemysłowa (prognoza: 11,9 proc. R/R) oraz zatrudnienie (prognoza: 2,4 proc. R/R) i płace w firmach (prognoza: 10,5 proc. R/R) w marcu, a także kwietniowe dane o koniunkturze konsumenckiej.

Tydzień zamkną publikowane w piątek marcowe dane o sprzedaży detalicznej (prognoza: 19,5 proc. R/R) i produkcji budowalno-montażowej (prognoza: 15,2 proc. R/R) oraz kwietniowy raport o koniunkturze gospodarczej w Polsce. 

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że dziś złoty zupełnie nie zareagował na słowa prof. Henryka Wnorowskiego z Rady Polityki Pieniężnej (RPP), który wskazała na konieczność dalszego podnoszenia stóp procentowych (nawet do 7,5 proc.), zasugerował wzrost inflacji w Polsce do około 13 proc. w czerwcu, nie wykluczył stagnacji gospodarczej w 2023 roku, ale też widzi szansę na kontynuację stopniowego umocnienia złotego.