Para walutowa EUR/USD pozostaje zakładnikiem niepewności

Kurs EUR/USD nie potrafi obecnie wyznaczyć wyraźnego kierunku, ponieważ zarówno po stronie euro, jak i dolara oddziałują na niego sprzeczne czynniki. Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie przekształcił się w pełnoskalową wojnę, ale jednocześnie trudno mówić o trwałym zawieszeniu broni. Negocjacje są kontynuowane, jednak nie przynoszą przełomu, a niejednoznaczne informacje dotyczące żeglugi przez cieśninę Ormuz dodatkowo zwiększają niepewność.
Notowania euro w coraz większym stopniu reagują na ceny ropy. Wskazuje na to ponowne nasilenie zależności między rynkiem surowca a oczekiwaniami dotyczącymi poziomu stóp procentowych EBC w grudniu. Dalszy wzrost cen energii mógłby podtrzymywać presję inflacyjną w strefie euro i wzmacniać przekonanie, że bank centralny będzie musiał ponownie zaostrzyć politykę pieniężną. Spadek cen ropy działałby natomiast w przeciwnym kierunku.
Osłabienie presji cenowej w USA
Sytuacja dolara jest bardziej złożona. Wyższe ceny ropy oraz związane z nimi ryzyko wzrostu inflacji wspierają amerykańską walutę. Jednocześnie najnowsze dane wskazują na osłabienie presji cenowej w USA, co przemawia przeciwko utrzymywaniu restrykcyjnego nastawienia Rezerwy Federalnej przez dłuższy czas. Przewodniczący Fed zachowuje krótkoterminowo jastrzębi ton, ale równocześnie sugeruje, że rozwój sztucznej inteligencji oraz wzrost produktywności mogą w kolejnych latach ograniczyć problem inflacji.
Brak jednoznacznego kierunku może utrzymać się przynajmniej do posiedzeń EBC i Rezerwy Federalnej, zaplanowanych na najbliższe dwa tygodnie. EBC prawdopodobnie nie będzie jeszcze gotowy, aby jednoznacznie zapowiedzieć kolejną podwyżkę stóp. Z kolei dla Fed może być zbyt wcześnie na wyraźne złagodzenie komunikacji. W takich warunkach EUR/USD może nadal poruszać się w trendzie bocznym, reagując przede wszystkim na informacje dotyczące Iranu, ceny ropy oraz bieżące dane inflacyjne.
Źródło: OANDA TMS Brokers
