Wiadomości
Teraz czytasz
Marek Wołos, IDM: “Interwencja ESMA może mieć skutek odwrotny do założonego”
3

Marek Wołos, IDM: “Interwencja ESMA może mieć skutek odwrotny do założonego”

utworzył Paweł Mosionek26 czerwca 2018

ESMA, ESMA, ESMA. Straszy całą branżę Forex, niczym RODO firmy marketingowe. Zmiany nadchodzą i jest to już faktem. Ale nadal jest sporo niejasności, wątpliwości oraz niewiadomych, szczególnie jeśli chodzi o przyszłość branży, jak i samych traderów.

Na temat nadchodzących zmian rozmawialiśmy z Markiem Wołosem, ekspertem Izby Domów Maklerskich ds. rynków OTC.

Przeczytaj koniecznie: Dźwignia Forex: Czy faktycznie potrzebujesz dużego lewarowania? [felieton]

Forex Club: Co zmieni się na rynku po 1 sierpnia br.?

Marek Wołos: Główne zmiany wprowadzane w ramach interwencji ESMA dotyczą wysokości wymaganego depozytu zabezpieczającego, ujednolicenia dla wszystkich firm inwestycyjnych poziomu stop out do 50 proc., wprowadzenia ochrony przed ujemnym saldem, ograniczenia w zakresie oferowanych bonusów przy zawieraniu transakcji na CFD oraz ujednolicenia ostrzeżenia o ryzyku. 

W praktyce, od 1 sierpnia 2018 r. inwestorzy będą musieli dysponować dużo większymi pieniędzmi na koncie, żeby obracać tymi samymi kwotami co teraz, tym samym forex może stać się dla nich mniej atrakcyjny. W przypadku par walutowych, w których jest złoty, mowa o konieczności podniesienia wartości depozytu aż pięciokrotnie. Podobnie w przypadku inwestycji w najpopularniejsze indeksy giełdowe, czy złoto. Dotychczas wystarczyło kilka tysięcy złotych, żeby  zainwestować i móc liczyć na duży zysk z inwestycji. Teraz taka kwota będzie niewystarczająca. Przepisy wprowadzone w tym kształcie stwarzają ryzyko arbitrażu regulacyjnego ze stratą dla krajowej branży maklerskiej. W związku z interwencją produktową, rynek europejski, stanie się atrakcyjny dla firm spoza UE, które nie zastosują się do przepisów ESMA.

FC: Jak inwestorzy zareagowali na zaproponowane przez ESMA przepisy prawne?

MW: W trakcie prowadzonych przez ESMA konsultacji swoje opinie wyraziło 18 500 podmiotów, w tym giełdy i brokerzy z sektora CFD i opcji binarnych, przedstawiciele konsumentów oraz osoby prywatne. ESMA nie opublikowała wyników odpowiedzi, które dotyczyły proponowanych zmian. 

Niezależnie, brytyjska firma IG Markets przeprowadziła badania dot. propozycji nowych regulacji. Swoje odpowiedzi przesłało 14 600 podmiotów. Z opublikowanej analizy wynika, że 98% respondentów nie zgadzała się z propozycją zmian. Dla doświadczonych inwestorów rynek straci swoją atrakcyjność. Blisko 60% odpowiedzi wskazywało, że po wprowadzeniu ograniczenia dźwigni w Europie, inwestorzy rozważą zmianę brokera na podmiot, który nie jest zarejestrowany w UE. Dodatkowo, można oczekiwać, co pokazują przykłady z innych rynków, że zachęci to wiele osób do zainteresowania się znacznie bardziej ryzykownym rynkiem kryptowalut. Wprowadzenie interwencji może mieć więc skutek odwrotny do założonego. Zamiast zwiększać bezpieczeństwo inwestorów, zachęcamy ich do przenoszenia swoich rachunków do firm, które działają na terenie UE, a nie są objęte żadnym nadzorem. 

FC: Jakie jest stanowisko IDM wobec proponowanych przez ESMA zmian?

MW: Branża maklerska w Polsce już wcześniej negatywnie oceniła zmiany prawne zaproponowane przez ESMA wskazując, że podjęte działania nie adresują realnych wyzwań i potrzeb inwestorów indywidualnych na rynku produktów CFD, a tym samym nie prowadzą wprost do zwiększenia bezpieczeństwa inwestycyjnego i ochrony klientów. IDM wielokrotnie informowała już Ministerstwo Finansów i KNF, że wprowadzone restrykcje regulacyjne ESMA przyczynią się także do obniżenia konkurencyjności firm z UE oraz zahamują ich rozwój, marginalizując znaczenie na arenie międzynarodowej. Izba podkreślała, że takie przepisy stwarzają ryzyko arbitrażu regulacyjnego ze stratą dla krajowej branży maklerskiej. 

W związku z interwencją ESMA, rynek europejski, w tym krajowy, stanie się atrakcyjny dla firm spoza UE, które nie zastosują się do przepisów interwencji produktowej ESMA. Podmioty te poprzez wzmożone internetowe kampanie reklamowe, będą oferować klientom detalicznym konkurencyjne warunki transakcyjne na rynku OTC, zachęcając do skorzystania z ich oferty usług i przeniesienia tam swojego rachunku. Pierwsze takie podmioty oferujące lepsze warunki inwestycyjne, tj. dźwignię na poziomie 1:200, czy nawet 1:400, już pojawiają się już na krajowym rynku. Takie działania prawdopodobnie są niezgodne z unijnym i krajowym prawem. 

FC: Jak przepisy wpłyną na rynek forex w Europie? Czy migracja traderów do brokerów spoza UE to nie problem dla całej branży?

MW: Dźwignia jest ważnym kryterium wyboru oferty przez klienta detalicznego. Świadomy inwestor wykorzystuje dźwignię, żeby maksymalizować swój potencjalny zysk. Wprowadzenie przez ESMA tak restrykcyjnych ograniczeń sprawi, że klienci detaliczni będą szukać alternatywnych możliwości inwestycji. Interwencja może mieć więc skutek odwrotny do założonego. Inwestorzy zaczną przenosić swoje rachunki do firm, które działają na terenie UE, a nie są objęte żadnym nadzorem. Można spodziewać się w najbliższym czasie reklam tego typu firm, zapewniających szybki i łatwy zysk, jak miało to miejsce przy okazji wprowadzania restrykcyjnych przepisów w Belgii, czy Turcji. Belgijski regulator po reformie umieścił na liście ostrzeżeń blisko 100 nielegalnie działających firm.

Ograniczenia wprowadzone przez EMSA uregulowały działalność podmiotów europejskich, ale nikt się nie zastanowił nad tym, co poza Unią Europejską. Takie podejście zmniejsza atrakcyjność inwestycyjną europejskiego rynku z korzyścią dla firm niepodlegających jurysdykcji ESMA, których działania są obecnie największym wyzwaniem dla nadzorców. Większość skarg i reklamacji inwestorów indywidualnych dot. firm spoza UE. To ich działalność jest obecnie największym problemem na rynku forex, ponieważ to tu mamy najczęściej do czynienia z oszustwami. W  najnowszym projekcie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym opracowanym przez Ministerstwo Finansów, pojawiła się propozycja blokowania stron internetowych takich podmiotów. Jednak ten pomysł nie jest skuteczny – nielegalne firmy pseudoinwestycyjne skutecznie go obchodzą rejestrując bliźniacze domeny. Na dziś jesteśmy bezradni wobec zagranicznych firm działających na rynku Unii Europejskiej. Nie posiadamy narzędzi, które umożliwiłyby walkę z takimi podmiotami, co z pewnością nie poprawia bezpieczeństwa klientów na rynku CFD.

FC: Czy zdaniem IDM trzymiesięczny okres przejściowy zostanie wydłużony, lub zatwierdzony na stałe?

MW: Wyjątkowo pośpieszny proces konsultacji przeprowadzony przez ESMA na początku tego roku sugeruje, że nie wszystkie z kilkunastu tysięcy ankiet przesłanych w tym procesie zyskało należytą uwagę regulatora. To na pewno nie buduje zaufania do nowej procedury interwencji produktowej. ESMA powinna służyć rozwojowi rynku, a wprowadzenie przepisów w tym kształcie w formule 3-miesiecznej interwencji, może spowodować ucieczkę inwestorów do firm spoza UE. 

FC: Część z brokerów rozpoczęła kampanie oferując traderom możliwość zmiany klasyfikacji na „klienta profesjonalnego”. Do spełnienia są 2 z 3 warunków, które mogą otworzyć drogę do wyższego lewarowania. Czy regulator przewidział skuteczny i jednolity dla wszystkich krajów sposób weryfikacji ubiegających się o wspomnianą zmianę?

MW: Wszystkie kraje Unii Europejskiej zobowiązane są do stosowania dyrektywy MiFID II. Przepisy zawarte w dokumencie określają, co trzeba zrobić, żeby zostać klientem profesjonalnym. W celu zmiany kwalifikacji trzeba spełnić dwa z trzech następujących warunków: zawierać transakcje o znacznej wartości, tj. ok. 50 tys. euro na rynku instrumentów finansowych, co najmniej 10 razy na kwartał w ciągu ostatniego roku; posiadać portfel inwestycyjny o równowartości  minimum 500 tys. euro lub pracować (obecnie lub w przeszłości) w sektorze finansowym na stanowisku, które wymaga wiedzy dot. transakcji w zakresie instrumentów finansowych i usług maklerskich przez co najmniej rok. 

FC: W jakim kierunku powinny iść zmiany prawne, żeby najlepiej chronić klienta indywidualnego?

MW: Zmiany prawne powinny przede wszystkim sprzyjać rozwojowi krajowej branży maklerskiej. Niezbędne są regulacje, które wyeliminują z rynku podmioty dokonujące nadużyć i szkodzące jego wiarygodności oraz utrwalą zaufanie inwestorów do polskich domów maklerskich. Liczymy, że organy publiczne podejmą stosowne kroki w celu wyeliminowania nadużyć firm spoza UE, działających na polskim rynku. Mamy nadzieję, że za pomocą odpowiednich narzędzi prawnych i kontrolnych państwo stworzy rozwiązania prawne, które pozwolą utrzymanie przewagi konkurencyjnej europejskich firm i zapewni dalsze warunki rozwoju dla krajowej branży domów maklerskich.

Dziękujemy za rozmowę!

Co o tym sądzisz?
Lubię
20%
Interesujące
60%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
20%
O Autorze
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.