Aktualności
Teraz czytasz
Cypryjscy brokerzy zarabiają miliony euro na nieaktywnych klientach
0

Cypryjscy brokerzy zarabiają miliony euro na nieaktywnych klientach

utworzył Michał Sielski14 lipca 2020

Do opinii publicznej najczęściej trafiają informacje o osobach, które zarobiły lub straciły fortunę na rynku Forex i CFD. I rzeczywiście – częściej zyskiem brokera, który nie wystawia zleceń na rynek, jest strata jego klientów, ale firmy korzystają też na tych, którzy rachunek inwestycyjny założyli i… nie zawierają na nim żadnych transakcji.

Przeglądu takich praktyk dokonała właśnie Cypryjska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (CySEC). Sprawdziła wszystkich brokerów z Cypru pod kątem pobierania opłat za brak aktywności na rachunkach swoich klientów [zobacz dokument].


Sprawdź koniecznie: Brokerzy pobierający opłaty za brak aktywności – Zestawienie


Ponad 100 euro miesięcznie za brak aktywności

Dużych nieprawidłowości nie wykryto, bo we wszystkich przypadkach stosowne zapisy były zawarte w regulaminach. Większość opłat była też symboliczna, ale zdarzyły się też takie firmy, które brak aktywności swoich klientów wyceniały na ponad 100 euro miesięcznie! W tym przypadku nie podawano również przyczyn, dla których opłata ta miałaby być tak wysoka.

CySEC sprawdzała okres od lipca do listopada 2019 roku. Okazało się, że w tym czasie byli brokerzy, którzy zarobili na braku aktywności swoich klientów ponad 1,4 mln euro. Co więcej, kwota ta była nawet 1/3 całych przychodów niektórych firm w badanym okresie.

Wszyscy brokerzy deklarują jednak, że opłaty za konto Forex są pobierane tylko wtedy, gdy nie skutkuje to powstaniem debetu na rachunku. Zdarza się nawet, że przy powrocie do handlu u danej firmy pobrane środki mogą zostać zwrócone lub zaliczone na poczet przyszłych prowizji.

Regulator chce zmian w umowach

Ze względu na sumaryczne duże koszty, jakie ponoszą – często zupełnie nieświadomie – nieaktywni klienci, regulator wezwał wszystkie spółki do zmiany polityki, a przede wszystkim uściślenia tych informacji w umowach z klientami. Przypomniał także, że firmy są zobowiązane do natychmiastowego usuwania niejasności z regulaminów i – w miarę możliwości – polubownego rozstrzygania spornych kwestii z klientami.

Jak uniknąć opłat za nieaktywne konto

Nawet jeśli do handlu na rynku walutowym lub do obrotu giełdowymi kontraktami czy towarami dopiero się przygotowujemy, można uniknąć opłat za nieaktywny rachunek. Oczywiście najlepiej założyć go dopiero wtedy, gdy mamy zamiar handlować na realnym koncie, ale jeśli z jakichś przyczyn rachunek już jest i czeka na nim zdeponowana kwota, to można uniknąć opłat na trzy sposoby.

  1. Pierwszy i najłatwiejszy to po prostu wypłacenie wszystkich pieniędzy. Jeśli jednak kwota jest niewielka, warto sprawdzić w regulaminie czy nie będzie objęta dodatkową opłatą. Np. u polskiego brokera XTB można bezpłatnie wypłacać tylko kwoty powyżej 500 zł. Jeśli już wypłacimy cały depozyt, konto brokerskie zostanie niejako “uśpione”, ale każda wpłata je ponownie aktywuje. Dzięki temu unikniemy jednak opłat za brak aktywności.
  2. Można też nieco oszukać algorytmy i udawać, że konto jest aktywne. Jak to zrobić? Wystarczy otworzyć jedną, najmniejszą możliwą pozycję, i po chwili ją zamknąć. Jak będziemy mieli szczęście i wejdziemy zgodnie z trendem, to może nawet na tym zarobimy 🙂 Jeśli nie i sprzedamy np. w tej samej cenie, to opłata będzie mniej więcej w wysokości spreadu, co przy pozycji o wielkości 0.01 na parze EUR/USD będzie nas kosztować ok. 22 groszy.
  3. Trzecią opcją jest całkowite zamknięcie rachunku, z którego nie korzystamy. To rozwiązanie polecamy jednak tylko w przypadku, gdy jesteśmy pewni, że u tego brokera nie chcemy już handlować. Jeśli bowiem zmienimy zdanie i będziemy chcieli ponownie otworzyć u niego konto, to całą procedurę weryfikacyjną będziemy musieli przechodzić od początku.
Co o tym sądzisz?
Lubię
0%
Interesujące
73%
Heh...
9%
Szok!
18%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.