Aktualności
Teraz czytasz
Ceny gazu zdobywają kolejne szczyty. Natgas najwyżej od 2008 r.
0

Ceny gazu zdobywają kolejne szczyty. Natgas najwyżej od 2008 r.

utworzył Daniel Kostecki6 października 2021

Zanosi się na nadzwyczaj drogi sezon grzewczy. Rajd cen surowców energetycznych wydaje się trwać w najlepsze, a jego szczególnym wyznacznikiem mogą być ceny gazu zarówno w Europie, jak w Stanach Zjednoczonych. Wciąż mogą one piąć się w górę przed sezonem zimowym.

Cena kontraktów terminowych na gaz ziemny notowanych w Stanach Zjednoczonych wydaje się nadal zdecydowanie rosnąć i znajduje się na poziomie ostatnio obserwowanym 7,5 roku temu, zbliżając się do 6,5 USD za MM/Btu (brytyjska jednostka cieplna). Oznacza to, że od początku roku cena gazu wzrosła o 150 proc., z czego aż o 74 proc. tylko przez ostatni kwartał. Zbliżający się sezon zimowy na północy naszego globu jeszcze bardziej zdaje się napędzać popyt na ten surowiec. Z kolei niedobory gazu w Europie są największe od ponad dekady, biorąc pod uwagę obecną porę roku.

Dlaczego susza potęguje popyt na gaz?

Jak podają źródła międzynarodowe, Rosjanie i Gazprom nie mają zamiaru zwiększać przesyłu gazu do Europy, za to w Chinach import jest już dwukrotnie wyższy niż w 2020 r. Z kolei Amerykanie stają się głównym eksporterem gazu LNG, mimo że sami też mają problemy z zapasami surowca przed zimą, gdyż poziom zapasów jest poniżej pięcioletniej średniej.

Co więcej, na mniej więcej połowie terenu Stanów Zjednoczonych wciąż trwa susza, która uniemożliwia produkcję prądu przez hydroelektrownie, gdyż zbiorniki i tamy są puste i przepływ wody nie jest w stanie obracać turbin. Stąd braki w produkcji można pokryć elektrowniami zasilanymi gazem.

Podwyżka stóp w Nowej Zelandii

Bank centralny Nowej Zelandii zdecydował się na podwyżkę głównej stopy procentowej z 0,25 do 0,5 proc. Była to pierwsza podwyżka od 2014 r. Rynek jej oczekiwał, a zatem kurs NZD/USD nie zareagował silnym wzrostem.

W komunikacie do decyzji można przeczytać, że jeśli chodzi o perspektywy inflacyjne, oczekuje się, że w najbliższym czasie inflacja zasadnicza wzrośnie powyżej 4 proc., a następnie powróci do poziomu 2 proc. w perspektywie średnioterminowej. Wzrost inflacji w najbliższym czasie jest wzmocniony przez wyższe ceny ropy, rosnące koszty transportu i wpływ niedoborów dostaw.

Rada banku dodała, że z czasem spodziewane jest dalsze usuwanie bodźców monetarnych, przy czym przyszłe posunięcia będą uzależnione od średnioterminowych perspektyw inflacji i zatrudnienia. Zwłaszcza to ostatnie zdanie mogło wprawić kupujących dolary nowozelandzkie w zakłopotanie, ponieważ nie została określona jasna ścieżka ewentualnych dalszych podwyżek. Stąd kurs NZD/USD finalnie zdaje się spadać dziś do poziomu 0,6920.

Co o tym sądzisz?
Lubię
0%
Interesujące
100%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
blank
Daniel Kostecki
Dyrektor polskiego oddziału Conotoxia Ltd.. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Szczecińskim. Z rynkami finansowymi związany prywatnie od 2007 roku, a zawodowo od 2010. Laureat statuetki FxCuffs w kategorii Blog Roku oraz Osobowość Roku. Autor niezliczonej ilości komentarzy i analiz dotyczących sytuacji na rynkach finansowych oraz gość ogólnopolskich stacji telewizyjnych, prasy oraz radia.