Aktualności
Teraz czytasz
Cena ropy na minusie. Kontrakty terminowe najniżej w historii
3

Cena ropy na minusie. Kontrakty terminowe najniżej w historii

utworzył Michał Sielski21 kwietnia 2020

Czy cena ropy może być ujemna? Jeszcze niedawno nikt nawet nie pokusiłby się o zadanie tak naiwnego pytania. Tymczasem okazuje się, że odpowiedź na nie jest… twierdząca.

Kontrakty terminowe na rynku ropy naftowej pojawiły się w 1983 roku. Historia dzieje się jednak także teraz – na naszych oczach. 20 i 21.04.2020 po raz pierwszy od rozpoczęcia notowań cena kontraktu jest… ujemna. Wartość kontraktu majowego wynosiła we wtorek rano -37 USD za baryłkę i nadal spada. Jak to możliwe, że cena jest ujemna? Diabeł tkwi w szczegółach i… logistyce.

cena ropy ujemna

Ujemna cena kontraktów na ropę naftową. Źródło: Reuters

Kontrakty ropy futures na maj wygasają 21 kwietnia. Dla zdecydowanej większości inwestorów ich zakup lub sprzedaż to tylko cyfry w komputerze. Ale za nimi kryją się realne baryłki, które ktoś kupuje i sprzedaje, a potem dostarcza, magazynuje i wprowadza na rynek. Magazynowanie to oczywiście koszty – im dłużej ropa jest składowana, tym więcej trzeba za to zapłacić. Koszt magazynowania rośnie wraz z ilością surowca, który jest na rynku. To normalne prawa popytu i podaży, a tania ropa zalewa rynek od miesięcy.


Brokerzy oferujący trading na ropie naftowej – SPRAWDŹ ZESTAWIENIE


Skąd tyle ropy na rynku?

Przyczyn jest kilka. Pierwsza to oczywiście koronawirus i związane z pandemią zasady izolacji społecznej. Nie lata większość samolotów, zamarł ruch statków, na drogach jest też znacznie mniej samochodów. I to na całym świecie, więc podaż ropy jest zdecydowanie większa niż popyt na nią.

Druga przyczyna to wojna cenowa podsycana długo przez Arabię Saudyjską i Rosję, które – mimo spadku popytu – nie zgadzały się na ograniczenia w wydobyciu, co nie tylko spowodowało znaczący spadek cen, ale też gigantyczną nadpodaż surowca.

Analitycy z S&P Global Platts twierdzą, że w kwietniu dzienne zapotrzebowanie na ropę było o 29 mln baryłek niższe niż przed rokiem. Daje to nadpodaż wielkości 9 mln baryłek dziennie.

Efekt był taki, że ceny ropy spadły do najniższych w historii. Kilkanaście dolarów za baryłkę dla wielu było gigantyczną okazją inwestycyjną, ale okazało się, że entuzjazm był przedwczesny. Zwłaszcza ceny kontraktów terminowych spadły gigantycznie.

Ujemna cena ropy – jak to możliwe?

Cena jednej baryłki ropy WTI (West Texas Intermediate), która miała być dostarczona odbiorcom w maju, spadła w poniedziałek do ceny -37 USD (minus 37 dolarów). We wtorek spadki się pogłębiają. Jak to możliwe, że cena gotowego i wydobytego produktu jest ujemna? Wbrew pozorom, jest to proste. Ma to związek z opisanym wcześniej kosztem magazynowania. Ropa jest tak tania i jest jej tak dużo, że koszty składowania i transportu przewyższają jej wartość, więc wielu firmom opłaca się po prostu dopłacić za to, by ktoś ją od nich odebrał.

Może więc warto po prostu przelać ją na tankowce? To już dawno zrobiono. W 2009 roku, gdy był ostatni kryzys finansowy, na tankowcach zgromadzono ok. 100 mln baryłek. Dzisiaj zalane jest już 170 mln ton i miejsce powoli się kończy. Część krajów nie ma już miejsca wcale, inne przekroczyły krytyczną wartość 60 proc. możliwości.

Dlatego wielu inwestorów pozbywa się majowych kontraktów (wygasają 21.04.2020). Część roluje je na czerwiec, inni kończą inwestycję ze stratą. Niezależnie od decyzji – cena kontraktu na maj spada, bo nikt nie chce przyjąć dostaw ropy w maju i ryzykować w niepewnych czasach.

OPEC + tnie wydobycie czy nie?

Skoro wpływ na cenę ropy ma jej podaż, to dlaczego kraje OPEC + (zrzeszenie największych producentów ropy naftowej) nie ograniczą wydobycia? Formalnie taka decyzja została podjęta w tym miesiącu. Od 01.05.2020 roku dzienne wydobycie ma się zmniejszyć o 10 mln baryłek i ma być kontynuowane w kolejnych miesiącach.

Według komentatorów decyzja została jednak podjęta ze zbyt dużym ograniczeniem, a poza tym wywiad USA stwierdził ostatnio, że Arabia Saudyjska i Rosja – mimo ustaleń OPEC+ – zdecydowanie… zwiększyły wydobycie w ostatnich dniach i pompują tanią ropę na rynek. Niezależnie od tego czy to prawda, czy polityczna gra, efekt może być tylko jeden: USA zastanawiają się czy i kiedy nałożą cła na ropę z innych krajów, by chronić swoje wydobycie.


UJEMNE CENY ROPY. JAK TO MOŻLIWE?

Co o tym sądzisz?
Lubię
20%
Interesujące
80%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.