Bank Japonii sygnalizuje dalsze podwyżki stóp. Kurs jena wciąż pod presją

Bank Japonii opublikował dziś rano „Summary of Opinions” – skrócone podsumowanie poglądów wyrażonych przez członków rady podczas posiedzenia decyzyjnego w dniach 15-16 czerwca, na którym podniesiono stopę do 1,0 proc. Dokument nie ujawnia autorstwa poszczególnych wypowiedzi, jednak jego wymowa jest jednoznacznie jastrzębia i sygnalizuje, że większość rady uważa dalsze podwyżki za konieczne.
Tydzień temu BOJ podniósł główną stopę procentową o 25 punktów bazowych – do 1,0 proc. Była to pierwsza podwyżka od grudnia 2025 r. i jednocześnie najwyższy poziom kosztu pieniądza w Japonii od września 1995 roku. Decyzję podjęto stosunkiem głosów 7:1; przeciw zagłosował Toichiro Asada, argumentując, że ryzyka spadkowe dla produkcji i zatrudnienia przeważają nad presją cenową.
Posiedzenie było historyczne z jeszcze jednego powodu – po raz pierwszy od 2010 roku odbyło się bez udziału prezesa banku centralnego. Kazuo Ueda, hospitalizowany 9 czerwca z powodu infekcji wątroby, został wypisany ze szpitala 19 czerwca.
Kluczowe tezy protokołu
Inflacja bazowa zbliża się do celu. Jeden z członków rady stwierdził, że „bazowa inflacja CPI zbliża się do 2 proc., a warunki finansowe pozostają akomodacyjne”, w związku z czym „właściwe jest kontynuowanie podwyżek stopy procentowej w odpowiedzi na rozwój aktywności gospodarczej, cen oraz warunków finansowych”. Inny głos podkreślił, że nawet po podwyżce do 1 proc. warunki monetarne wciąż wspierają wzrost – a zatem bank powinien utrzymać kurs na dalszą normalizację.
Stopa neutralna szacowana na ok. 2 proc. Najważniejszy fragment dokumentu to wypowiedź członka rady, który ocenił neutralną stopę procentową na poziomie „około 2 procent” i zaapelował, by „rozważyć podwyżki w odstępach kilkumiesięcznych”, aby uniknąć konieczności gwałtownego zacieśniania w przyszłości. To zdanie – przypisywane przez komentatorów jastrzębiemu Naokiemu Tamurze lub Hajime Takacie – stanowi najsilniejszy sygnał kierunkowy w całym dokumencie.
Konieczność szybkiego zamknięcia luki do poziomu neutralnego. Inny członek zaargumentował wprost: „W odróżnieniu od USA i Europy, japońska stopa procentowa pozostaje poniżej szacowanego przedziału neutralnej stopy. Konieczne jest jak najszybsze zbliżenie stopy do poziomu neutralnego, co da bankowi elastyczność do korygowania polityki w obu kierunkach”. BOJ szacuje neutralną stopę w przedziale od 1,1 do 2,5 proc., co oznacza, że obecny poziom 1,0 proc. wciąż znajduje się poniżej lub na samym dole tego przedziału.
Ryzyka inflacyjne – przerzucanie kosztów przyspiesza. Kilka opinii dotyczyło ryzyk cenowych. Członkowie rady wskazali, że wzrost cen ropy naftowej (efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie) już przeniknął do transakcji hurtowych i międzyfirmowych, a rosnąca aktywność cenowa przedsiębiorstw grozi dalszym rozlaniem się presji na ceny konsumenckie. Zwrócono uwagę, że oczekiwania inflacyjne wykazują „oznaki przesunięcia w górę” – o czym świadczą m.in. wskaźnik BEI (break-even inflation) oraz rozszerzający się spread między stopami krótko- i długoterminowymi. Globalny popyt związany ze sztuczną inteligencją również podbija aktywność gospodarczą i ceny „bardziej niż oczekiwano”.
Głos sprzeciwu – ryzyko powrotu deflacji. Jedyny dysydent – Toichiro Asada, pierwszy nominat premier Sanae Takaichi – zagłosował przeciw podwyżce. Odpowiadająca mu opinia w protokole ostrzega, że „ryzyka spadkowe dla produkcji i zatrudnienia wynikające z szoków podażowych mogą zaburzyć pozytywne sprzężenie między płacami a cenami, a w najgorszym scenariuszu – zepchnąć Japonię z powrotem w deflację”. To głos wyraźnie mniejszościowy, ale istotny politycznie – sygnalizuje, że rząd Takaichi zachowuje pewien dystans wobec agresywnego zacieśniania.
Obligacje skarbowe – koniec taperingu w kwietniu 2027. Osobny blok opinii dotyczył planu redukcji zakupów japońskich obligacji skarbowych (JGB). Większość członków poparła zatrzymanie zmniejszania wolumenu zakupów od kwietnia 2027 r. (przy utrzymaniu poziomu 2 bln jenów miesięcznie), argumentując to poprawą funkcjonowania rynku i stabilnością rentowności. Jeden głos ostrzegł jednak, że zaprzestanie redukcji może zostać odebrane przez rynek jako sygnał finansowania fiskalnego, co „podważyłoby wiarygodność banku”.
Stanowisko rządu. Przedstawiciel Biura Gabinetu zaznaczył, że BOJ powinien podejmować „proaktywne i adekwatne działania w razie nadmiernych wahań aktywności gospodarczej” oraz uwzględniać strategiczne inwestycje rządu Takaichi. To sformułowanie jest odczytywane jako delikatne ostrzeżenie przed zbyt szybkim tempem podwyżek.
Jen blisko historycznego minimum
Publikacja podsumowania nastąpiła w momencie, gdy kurs USD/JPY oscyluje wokół 161,60 – blisko najsłabszych odczytów jena od blisko czterdziestu lat. Pomimo interwencji walutowych Ministerstwa Finansów na kwotę 11,7 bln jenów (ok. 73,5 mld USD) przeprowadzonych w maju, japońska waluta pozostaje pod presją.
Kluczowym czynnikiem jest rozbieżność w polityce monetarnej pomiędzy Tokio a Waszyngtonem. Rezerwa Federalna na posiedzeniu 17 czerwca utrzymała stopy w przedziale 3,50-3,75 proc., a zaktualizowana mediana prognoz członków FOMC wskazuje na poziom 3,8 proc. na koniec roku – co sugeruje możliwość podwyżki jeszcze w 2026 r. Perspektywa wyższych stóp w USA stanowi silny czynnik osłabiający jena.
Perspektywy na kolejne miesiące
Dla globalnych rynków środowy poranek w Tokio to swoista lekcja z ograniczeń polityki monetarnej. Bank Japonii robi właściwie wszystko, co może: podnosi stopy najagresywniej od dekad, sygnalizuje dalsze podwyżki, a ministerstwo finansów interweniuje na niewidzianą wcześniej skalę. A mimo to jen pozostaje blisko historycznych minimów, bo po drugiej stronie równania stoi jastrzębi Fed, wysokie rentowności amerykańskie i trwający carry trade.
Rynki oczekują, że kolejna podwyżka – do 1,25 proc. – nastąpi najpóźniej na posiedzeniu w październiku lub grudniu. Kluczowe dla tempa zacieśniania będą: rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i jego wpływ na ceny energii, kurs jena oraz rzeczywista dynamika przenoszenia wzrostu cen producentów na konsumentów.
Źródło: Bank of Japan, Reuters
