Warszawski parkiet na przekór globalnemu pesymizmowi. WIG20 rośnie o ponad 1%

Poniedziałkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniosły jedno z najbardziej wyraźnych w tym roku rozminięć się trajektorii krajowego rynku z trendami dominującymi na europejskich parkietach. W momencie gdy większość europejskich indeksów pogrążała się w czerwieni pod ciężarem nowych ceł USA, napięć wokół Iranu i spektakularnej przeceny Novo Nordisk, WIG20 notował wzrost przekraczający 1% i był jednym z najmocniejszych indeksów blue chip w Europie.
Indeks WIG20 oscylował dziś w rejonie 3 418-3 422 pkt, co oznaczało wzrost o ponad 1,1% względem piątkowego zamknięcia na poziomie 3 383,82 pkt. Szeroki WIG zyskiwał 0,84% i testował 126 129 pkt. Indeksy mniejszych spółek także były na plusie: mWIG40 rósł o 0,25% do 8 898 pkt, a sWIG80 o 0,42% do 31 322 pkt.
Tymczasem panorama europejska wyglądała zupełnie inaczej. Paneuropejski Stoxx 600 tracił 0,17%, schodząc do 629 pkt. Niemiecki DAX zniżkował o 0,58%, francuski CAC 40 balansował tuż powyżej kreski (+0,05%), a największym przegranym dnia była Kopenhaga – indeks OMX Copenhagen 25 runął aż o 3,6% po tym, jak akcje Novo Nordisk spadły o ponad 15% w reakcji na rozczarowujące wyniki badania klinicznego leku CagriSema, który okazał się słabszy od konkurencyjnego preparatu Eli Lilly. Jedynie FTSE 100 w Londynie zdołał wypracować symboliczny plus rzędu 0,2% – tam wsparcia dostarczyły sektor wydobywczy i ekspozycja na złoto.
Sprzedaż detaliczna mocno powyżej prognoz
Kluczowym impulsem dla warszawskiego parkietu okazały się opublikowane rano przez GUS dane o sprzedaży detalicznej w styczniu 2026 r. Sprzedaż w cenach stałych wzrosła o 4,4% rok do roku, wyraźnie bijąc konsensus rynkowy wynoszący 3,1%. To zaskoczenie było tym bardziej znaczące, że styczeń przyniósł wyjątkowo mroźną aurę, która negatywnie odbiła się na danych z budownictwa i przemysłu.
Szczególną uwagę zwróciła kategoria „odzież i obuwie”, gdzie dynamika była najsilniejsza – wzrost wyniósł ok. 17% r/r. Równie dobrze radził sobie segment mebli, RTV i AGD, notujący już kolejny miesiąc z rzędu dwucyfrową dynamikę. Te dane natychmiast przełożyły się na notowania spółek konsumenckich: LPP zyskiwało 2,28% do 20 420 zł, Allegro 2,06% do 28,24 zł, Pepco 1,33% do 29,63 zł.
Metale szlachetne i KGHM
Równolegle silnym wiatrem w żagle dla WIG20 był rajd na rynku surowców, zwłaszcza złota. W poniedziałek kruszec osiągnął intraday’owe maksimum powyżej 5 170 USD za uncję, a o godzinie 13:00 utrzymywał się w okolicach 5 184 USD (+2,04%). Miedź na COMEX notowana była po ok. 5,85 USD za funt, co oznacza wzrost o blisko 30%.
Największym beneficjentem tych tendencji na GPW był KGHM Polska Miedź, który rósł o ok. 2,2% do 312-313 zł i był jedną ze spółek najsilniej pchających indeks WIG20 w górę. Tego samego dnia na Catalyst zadebiutowały obligacje KGHM o wartości 1,6 mld zł – co potwierdza silną pozycję spółki na rynku długu korporacyjnego.
Liderzy sesji: Kruk odrabia straty, Asbis bije rekordy
Najsilniej w gronie blue chipów rosły akcje Kruka (+3,04% do ok. 465 zł), odrabiając piątkową przecenę o 9,26% wywołaną reakcją na wyniki kwartalne. Rynek uznał tę wyprzedaż za przesadzoną i szybko zabrał się za korektę.
Prawdziwą gwiazdą dnia był jednak Asbis z indeksu mWIG40. Spółka dystrybucyjna, publikując dane o przychodach za styczeń – wzrost aż o 78% r/r do ok. 379 mln USD – wywołała euforię inwestorów. Kurs wystrzelił o niemal 8%, do 40,40 zł, otwierając lukę hossy i wyznaczając nowe historyczne maksimum. Także dystrybutor IT – AB – drożał o 3,33% do 124 zł, co analitycy interpretują jako ruch wyprzedzający przed zaplanowaną na ten tydzień publikacją wyników.
Warto zauważyć, że nadchodzący tydzień obfituje w raporty wynikowe – wyniki przedstawią m.in. Budimex, Alior Bank, PZU, Text i Apator. Ta koncentracja publikacji może utrzymać podwyższoną zmienność na GPW.
Tło globalne: cła Trumpa, Iran, Rezerwa Federalna
Odporność warszawskiego parkietu jest tym bardziej godna uwagi w kontekście globalnych czynników ryzyka. W piątek Sąd Najwyższy USA uchylił większość ceł wprowadzonych przez prezydenta Trumpa na podstawie IEEPA, ale niemal natychmiast Biały Dom zapowiedział nowe cła na poziomie 15% na import globalny. Kontrakty terminowe na S&P 500 traciły 0,4%, a na Nasdaq 0,6%. US Customs poinformowało, że od wtorkowego poranka (05:00 GMT) zaprzestanie pobierania ceł uznanych za niezgodne z prawem, co tworzy bezprecedensową sytuację logistyczną dla importerów.
Jednocześnie w Genewie trwają rozmowy nuklearne USA-Iran, które – w razie fiaska – mogą zaowocować eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie. Ropa Brent taniała w poniedziałek o ok. 0,7% do 71,25 USD za baryłkę, ale UBS ostrzega, że premia za ryzyko geopolityczne może gwałtownie wzrosnąć.
Dodatkowy element układanki to poniedziałkowe wystąpienie gubernatora Fed Christophera Wallera, który stwierdził, że decyzja o marcowej obniżce stóp zależy od nadchodzącego raportu o rynku pracy, a nie od orzeczenia Sądu Najwyższego ws. ceł. Rynek wycenia obecnie ok. 60% szans na cięcie o 25 pb w marcu.
Dlaczego Polska „pod prąd”?
Analitycy wskazują na kilka czynników decydujących o relatywnej sile GPW. Po pierwsze – struktura sektorowa indeksu WIG20, w którym dominują banki (korzystające z wciąż wysokich stóp procentowych NBP) i surowce (napędzane rajdem metali). Po drugie, solidne fundamenty makroekonomiczne potwierdzone poniedziałkowymi danymi o sprzedaży detalicznej. Po trzecie – trend „Sell America” i rotacja kapitału na rynki pozaamerykańskie: według danych J.P. Morgan rynki spoza USA wypracowały w 2025 r. przewagę ok. 8 pkt proc. nad Wall Street, a w 2026 r. trend ten się utrzymuje.
WIG zakończył 2025 r. wzrostem o 47,3%, ustanawiając historyczne rekordy. WIG20 zyskał 35,3 %, plasując się w światowej czołówce. Obroty na rynku głównym GPW w grudniu 2025 r. wyniosły 44,7 mld zł – o 76,2% więcej niż rok wcześniej. Poniedziałkowa sesja sugeruje, że apetyt inwestorów na polski rynek nie wygasł – nawet gdy Europa tonie.
Źródła: GPW, GUS, Bloomberg, Reuters
