Fatalny splot zdarzeń dla GPW. WIG20 najsłabszym indeksem w Europie

Dziś kontrakty na indeks WIG20 spadają do najniższego poziomu od 25 kwietnia, testując okolice 2450 pkt. Tym samym trwa jedna z gorszych sesji na warszawskim parkiecie w ostatnim czasie, a od szczytu z 20 maja FW20 cofnął się już o ponad 6%.
Splot niekorzystnych czynników zdaje się mieć swój początek daleko poza Polską, a mianowicie w Meksyku oraz w Indiach i mowa o łączącym wszystkich indeksie MSCI Emergin Markets. Same Indie mają wagę ponad 18% w tym indeksie, a z kolei lokalny indeks giełdowy (NIFTY) spadał dziś o ponad 8%. Ma to związek z wyborami w tym kraju. Jak podaje Reuters partia Bharatiya Janata Modiego (BJP) nie uzyskała większości w 543-osobowym parlamencie. Konieczność polegania na sojusznikach przy tworzeniu rządu może wprowadzić pewną niepewność w kształtowaniu polityki, ponieważ Modi rządził autorytatywnie w ciągu ostatniej dekady. Sam indeks MSCI EM spada dziś o ponad 1,5%.
Tymczasem w rezultacie kontrowersyjnych wyborów w Meksyku tamtejsza waluta istotnie traci na wartości. W dwa dni dolar zyskał do MXN ponad 6%, co pokazuje, jak szybko inwestorzy opuszczają kraj, w którym z chęcią inwestowali ze względu na wysokie stopy procentowe i stabilną gospodarkę. Podsumowują atmosfera względem rynków wschodzących nie jest aktualnie najlepsza, a rykoszetem dostawać może także i GPW oraz polski złoty.
Hamuje wzrost gospodarczy w USA
Innym czynnikiem, z którym muszą zmierzyć się inwestorzy, jest istotne hamowanie wzrostu PKB USA po napływających kolejnych danych makroekonomicznych. Według modelu Atlanta Fed z prognozy ponad 4% wzrostu zostało już tylko 1,8% w drugim kwartale. To pokazuje, z czym inwestorzy muszą się obecnie mierzyć, czyli czy cieszyć się ze spadku rentowności, czy może obawiać o poważne turbulencje w istotnych gospodarkach wschodzących oraz w USA. Wszystko to na chwilę przed prawdopodobną obniżką stóp procentowych w strefie euro, która sektorowo uderza w banki.
WIG20 – perspektywy dla indeksu
Potencjalne wsparcia dla FW20 wypadać mogą w rejonie 2422 pkt. oraz przy 2383 pkt. To by oznaczało możliwość powtórzenia korekty z lutego, która wyniosła ponad 8% i 208 pkt. Tymczasem w drugą stronę, ewentualna zwyżka WIG20 mogłaby nastąpić w momencie powrotu nad 2480 pkt z kolejnym potencjalnym oporem przy 2559 pkt.
