Początkujący
Teraz czytasz
Zyskowne transakcje w przewadze – czy rzeczywiście jest to tak ważne?
0

Zyskowne transakcje w przewadze – czy rzeczywiście jest to tak ważne?

utworzył Paweł Adamczyk20 września 2019

Rozmyślając czasami nad tym jak wygląda nasze życie, można dojść do wniosku, że zwycięstwo jest tym do czego dążymy i tak naprawdę jest kluczowym elementem niemal każdej dziedziny, która nas otacza. Tak już skonstruowana jest natura człowieka, lubimy wygrywać, a porażki przyjmujemy ciężko. Jeżeli chce się osiągnąć sukces, niewątpliwe trzeba ciężko pracować. Jednak po części ciężka praca przejawia się również w „wygrywaniu”. Niezależnie od tego czy uprawiamy sport, rozwijamy naszą karierę, czy też inwestujemy na rynku, naszym celem jest częściej być po tej właściwej stronie i wygrywać, aniżeli ponosić porażkę.

Odnosząc ten aspekt do inwestowania myślę, że każdy trader chce generować wysoką stopę dodatnich pozycji, czyli inaczej rzecz ujmując po prostu wygranych. Wysoka, dodatnia stopa jest nierzadko uważana jako warunek konieczny do regularnego zarabiania. Czy aby na pewno jest to właściwe przekonanie? W tym artykule omówimy i przyjrzymy się bliżej temu jaki współczynnik zyskownych transakcji trzeba osiągnąć, aby systematycznie zarabiać na rynku.

„Zyskowny” współczynnik dodatnich pozycji

Na wstępnie warto zaznaczyć, że bardzo ciężko odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie jaki jest współczynnik dodatnich pozycji potrzebny do tego, aby regularnie zarabiać. Można spotkać się z opiniami, że trader potrzebuje 40%, 50% zyskownych transakcji do regularnego zarobku. Absolutnie nie jest to prawdą, a ci którzy tak twierdzą, tak naprawdę nie znają podstawowych praw kierujących rynkiem. Na forexie ilość pozycji zyskownych jest ściśle powiązana z daną technika handlu.

Wśród niektórych panuje przekonanie, że jeżeli częściej tracisz niż zarabiasz, to nie masz absolutnie żadnej przewagi na rynku. Jest to kolejne błędne stwierdzenie. Rynkowa przewaga to tak naprawdę coś znacznie więcej niż tylko zdolność do zarabiania. Obejmuje ona wiele aspektów począwszy od dyscypliny, trzymania się zasad, przyjętych ram czasowych, jak również stosunku zysku do ryzyka. Nawet takie czynniki jak wybór konkretnych instrumentów, również ma wpływ na osiąganie przewagi. Jeżeli jako trader scalasz wszystko w całość, wtedy można powiedzieć, że jesteś „wygranym”

Kluczem do regularnych zysków jest tak naprawdę zarabianie większej ilości pieniędzy, niż się traci.

Mit o przewadze w inwestowaniu

Każdy kto wchodzi na rynek, chce osiągnąć na nim sukces – nie podlega to żadnej wątpliwości. Ważne jest jednak, jakimi środkami chce to osiągnąć. Klucz to uświadomić sobie podstawową zasadę:

Można stracić więcej razy, niż zyskać, a i tak mieć przewagę na rynku.

Nawet na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że zdarzają się miesiące, gdzie ilość stratnych pozycji znacznie przekracza te zyskowne. Jednak dzięki utrzymywaniu korzystnego stosunku zysku do ryzyka, nadal można wypracować dodatnią stopę zwrotu.


Przeczytaj koniecznie: Jak zarządzać kapitałem


Stosunek zysku do ryzyka

Nie istnieje coś takiego jak współczynnik idealny. Wszystko zależy od tego jakie R:R generują Twoje transakcje. Przyjmijmy prosty przykład, zakładający 10 otwartych pozycji w danym miesiącu. Sześć z nich zakończyło się stratą, a cztery zyskiem. Współczynnik zyskowności wynosi zatem 40%. Widząc tego typu przykład znajdą się osoby, które stwierdzą, że z takimi statystykami regularne zarabianie nie jest możliwe – duży błąd. Twoja przewaga jako tradera, to połączenie wielu elementów. Nigdy nie chodzi tylko o to ile razy zamykasz pozycję z zyskiem, a ile ze stratą.  Wróćmy jeszcze raz do naszego przykładu. Stopa zyskownych transakcji to 40%, a stopa stratnych 60%. Teraz biorąc pod uwagę, że udało się osiągnąć R:R na poziomie 1:2, nadal można wypracować dodatnią stopę zwrotu.

Może to wyglądać następująco:

Transakcja

Wynik

1

-1R

2

+2R

3

-1R

4

-1R

5

+2R

6

+2R

7

-1R

8

+2R

9

-1R

10

-1R

RAZEM

+2R

 

Oczywiście jak to na rynku nie każda pozycja musi osiągnąć zakładane +2R. Jedne osiągną, drugie nie, jednak mogą się zdarzyć też takie, które przekroczą tą wartość.

Podsumowanie

Celem tego artykułu jest uświadomienie, że wcale nie trzeba osiągać skuteczności na poziomie 80%, aby zarabiać na rynku. Pamiętaj, nie musisz zyskiwać przez cały czas, ani nawet przez większość czasu. Twoja rynkowa przewaga to układanka wielu elementów, a stosunek zyskownych do stratnych pozycji to tylko jeden z nich.

Jak powiedział kiedyś Stanley Druckenmiller, jeden z najbardziej „wytrawnych” inwestorów:

“Nie jest ważne czy masz rację, czy nie. Ważne jest tylko to, ile zarabiasz, kiedy masz rację i ile tracisz, kiedy się mylisz.”

Co o tym sądzisz?
Lubię
33%
Interesujące
100%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
0%
O Autorze
Paweł Adamczyk
Paweł Adamczyk
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Od czasów studenckich, pasjonat rynku walutowego, giełdy, oraz szeroko pojętych inwestycji. Aktywny trader na rynku Forex od 2013 roku. W podejmowaniu codziennych decyzji inwestycyjnych, na pierwszym miejscu stawia kluczowy aspekt rynku, cenę. Miłośnik motoryzacji, podróży i sportów ekstremalnych.